-
Posts
24 -
Joined
-
Last visited
Converted
-
Location
warszawa
pj_'s Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Lisek bezdomny od 20 lat - Odszedl za Tęczowy Most <">
pj_ replied to azzie5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie wiem gdzie jest Milanówek, ale wyczytałam że blisko Warszawy, w której mieszkam [bielany], więc mogłabym jeździć tam co tydzień na kilka godzin, w niedzielę... teraz mam szkołę i szczeniaka w domu, a schronisko niezbyt blisko, więc częściej się nie da. No i dojazd komunikacją miejską, też kawałek czasu. jeśli to coś da, to jestem chętna. może z kimś z dogo? -
Już tyle razy w róznych miejscach pisałam o wegetarianiźmie i oczywiście prymitywnym umysłom [a te mają iść do piekła :p ] nie da się wytłumaczyć, że mięso jest TYLKO dla naszych podniebień. Pierwotni ludzie mieli "płaskie" zęby- do rozdrabniania roślinek itepe. nie twierdzę że weganizm jest cudowny ani megazdrowy. Jest najbardziej naturalnym sposobem odżywiania.Wszystko co jem teraz, jest sztuczne. Przetwarzane i obracane milion razy. Ja się kieruję głównie cierpieniem zwierząt, chociaż wierzę, że weganizm jest zdrowy. Np. krowa nie daje mleka przez cały rok. Jest sztucznie zapładniana. Świnie żyją w okropnych warunkach, w kojcach porodowych, gdzie nie mogą się nawet obrócić. Są faszerowane antybiotykami. Leżą w swoich odchodach. A Wy to później jecie? Mi na samą myśl robi się niedobrze. A jak np. koleżanka je mięso, a zaczynam jej to opowiadać to słyszę: weź, ja jem, nie obrzydzaj mnie. Dlaczego? W czystym sumieniem możesz jeść tortille z KFC, a nie interesuje Cie to, że kurczaki są trzymane w ciasnych klatkach. Niektórzy nie jedzą mięsa od urodzenia i nic im nie jest. I każdy, kto je mięso, powinien tak zrobić: "Jedynie dzięki zabiegom kulinarnym zmiękczone i przemienione mięso przybiera postać nadającą się do przeżuwania i trawienia, i wyłącznie dzięki temu widok krwawych soków i przeraźliwa barwa nie wzbudzają w nas odrazy i wstrętu nie do zniesienia. Niech zwolennik jedzenia mięsa podda sam siebie rozstrzygającemu eksperymentowi co do własnej odporności i, jak doradzał Plutarch, niech rozszarpie żywe jagnię własnymi zębami i zanurzy głowę w jego wnętrznościach, gasząc swoje pragnienie żywą krwią; i niech zaraz po tym przeraźliwym doświadczeniu powróci do tych przemożnych naturalnych instynktów, które mogłyby się w nim odezwać w proteście przeciwko takiemu czynowi, i niech powie:"To natura mnie do tego przysposobiła". Wtedy i tylko wtedy będzie on w zgodzie sam ze sobą." PERCY BYSSHE SHELLEY (1792-1822), poeta angielski
-
an3czka spokojnie :P pies może jeść mięso, bo taka jego natura. Człowiekowi mięso do niczego nie jest potrzebne.
-
tak naprawdę nie jestem w temacie co do możliwości diety bezmięsnej dla psa, więc się nie wypowiem, jeśli już byłoby możliwe, to na pewno drogie i trudne w realizacji.. wczoraj rozdawałam ulotki Zostań wege, z tej fundacji. Ilość ograniczona, więc dawałam wybiórczo :roll:
-
na [url]www.viva.org.pl[/url] jest do kupienia sucha karma dla psów wegetarianów ;)
-
no ja właśnie powoli dowiaduje się ciekawostek z jedzenia... np. że żółte sery są na podpuszczkach pochodzenia zwierzęcego, w jogurtach bakomy żelatyna zawiera ścieki, zgniłe kości, z rzeźni... nie wiem ile w tym prawdy- ale wiadomo, że do potrzeb podniebienia przyczyniają się zwierzęta. i próbuję powoli przejść na weganizm.
-
[url]http://www.greenangels.org/wiwi.html[/url] Wszystko jest winą człowieka... większość chorób, na które teraz trzeba znajdywać lekarstwa, też... temat rzeka... można zacząć od prehistorii... a jedzenie mięsa przez ludzi w ogóle nie powinno mieć miejsca na Ziemi... doświadczenia powinni robić na ludziach.. tych, którzy zabijają innych bez mrugnięcia okiem i ze szczególnym okrucieństwem... ale tacy, choć pozbawili drugiej osoby najważniejszego- życia, dostają dożywocie i państwo wydaje na nich pieniądze przez 30 lat.. cZŁOwiek... tam jest kilka kolejnych zdjęć małego psa, chyba beagle, siedzącego w klatce... ale jest tak smutny... że mogłabym oddać za niego życie, umierając np. na raka bez lekarstwa, które było np. na nim testowane.. byleby wyszedł z tej klatki... To najgorsze.. one cierpią niewyobrażalnie, nawet teraz, ciągły ból, fizyczny i psychiczny, a ja mam wziąc tabletkę, bo boli mnie glowa, choć one o takim bólu mogą tylko pomarzyc... średnia życia rośnie- między innymi przez doświadczenia, na pewno, ale czy tak miało być? jedno życie kosztem drugiego? nie ważne, że zwierzęcia, ważne, że życia. ja nie wiem jak taki wiwisektor może bezlitośnie patrzeć w oczy psa, które są tak przestraszone, pełne bólu... :cry: no i btw... nie jem mięsa od 2 lat, i myślę że na tym akurat forum powinno być dużo wege.
-
a ja się obcięłam, i się ciągle głaszcze po głowie i w ogole super super więc pokazę :p [img]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/laoeoe.jpg[/img]
-
no to ja jeszcze trochu: [url]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/P9210111.jpg[/url] [url]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/P8310097.jpg[/url]
-
no nie wiem czy babcie najgorsze... nic taka nie zrobi... na razie to teksty typu "chcesz sie przespać z moją koleżanką?", "to ta, to ta!!" albo "ty z nami nie idziesz bo jesteś 'lezbom'" słyszę od rówieśników. Patka mi już mija powoli strach do psów po ugryzieniu mnie przez mojego, ale astów bez kagańców boję się okropnie :roll:
-
[quote]no to co z tym erotyzmem?[/quote] wszystko w swoim czasie :) [quote]A tak swoją drogą: wreszcier jakaś odmiana na starej, poczciwej ( do bólu ) dogomanii. pidżejka - tak trzymać![/quote] nie wiem dlaczego, ale ludzie na ulicy jakoś się nie cieszą :-? no ale poki co nikt nas nie chciał pobić ;]
-
bo później już nie miałyśmy czasu na ustawianie samowyzwalacza... :roll:
-
oj ale to chyba nie było duuże...
-
jeszcze jedno [url]http://img.photobucket.com/albums/v230/ultravioletx/P9050076g.jpg[/url] nie wiedziałam czy coś było do mnie, bo piszecie pi, a ja pidżej jestem :roll: [quote]a fota piękna - na maxa przesycona erotyzmem[/quote] coś Ty,na maxa przesyconych erotyzmem to ja może nie będę wklejać 8) :wink: