Jump to content
Dogomania

anova

Members
  • Posts

    97
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by anova

  1. [quote name='KateBono']Jestem załamana i wkurzona - pop..........ny wet powiedział ,że Czakulec widzi na lewe oko , a na prawe częściowo , że operacja się udała i ja mu uwierzyłam. Mnie też wydawało się a nawet byłam pewna ,że widzi a Czakulec pewnie zaznajomił się z terenem i chodził na "wyczucie" ( przestał włazić na wszelkie przeszkody i omijał je, schodził ładnie ze schodów ) Jest mi teraz głupio, ze wprowadziłam wszystkich w błąd - przepraszam was. [/QUOTE] [INDENT] Rozmawiałam z Mackiem z hoteliku. Wszystko wskazuje na to,że Czakuś widzi:multi:Są problemy z małymi przedmiotami i z wyczuciem odległości, ale to już COŚ. ..................... [/INDENT]
  2. OK - wyściskam i wycałuję:) Cieszę się, ze tym razem poczta nie zawiodła i paczka tak szybko doszła.
  3. Trzymam kciuki za Rokiego. Należy mu się ta szansa.
  4. Hop Mikula!
  5. Pankracy jednak mocno przeżył rostanie z Karoliną. Po naszym odjeździe był smutny i niepewny, trwało to około doby. Teraz jest juz znacznie lepiej, Pankracy nawet zaczął szczekać! A wieczorem trudno go wygonic z ogrodu do domu. O dziwo na spacerach szaleje:evil_lol:. Cytuję:" spacer [FONT=Arial]wygląda jak bieg przełajowy z przeszkodami ale są postępy". Poznaje już, która brama i dom jest jego.[/FONT] [FONT=Arial]Z gorszych wiadomości - okazało się, ze Panek musiał byc bity...Panicznie boi sie kija i innych podobnych przedmiotów, np węża ogrodowego. Biedak.[/FONT] [FONT=Arial]Mam nadzieje, że teraz będzie juz tylko lepiej.[/FONT]
  6. Tak, Panek został w nowym domu. Ogród baaardzo mu się spodobał, nowy Pan też został zaakceptowany. Ogród jest bardzo solidnie ogrodzony, ładna okolica wymarzona do spacerów. Wieczorem będę dzwonić, to napiszę więcej
  7. Dziś około 18 wyruszamy do nowego domku. Oczywiście dopiero na miejscu okaże się ostatecznie, czy Panki w nim zostanie. Trzymajcie kciuki dalej:thumbs:
  8. Zmieniaj:lol: Też się bardzo ucieszyłam, ze wszystko OK.
  9. Mały juz w nowym domu:multi::multi::multi: Ma do swojej dyspozycji duzy boks, piekna budę i spacery cztery razy dziennie. Już pokochał swojego nowego Pana. Boi sie wchodzić do budynku, mozliwe, ze nigdy nie mieszkał w domu. W przyszłym tygodniu pewnie go odwiedzę, to napisze więcej.
  10. OK, basiaap napisała już własciwie wszystko, co i ja miałam do powiedzenia w tej sprawie. Jesli ktos tego nie rozumie, to nie ma co sobie dłużej strzępić języka. [U]I ostatni raz podkreslam, że nie dostałam od bumerang żadnego maila od czwartku i nic nie wiedziałam o terminie planowanej adopcji. [/U] Oczywiście nie spodziewam się, że mi uwierzycie - w końcu nie udzielam się na dogomanii, więc na zaufanie pewnie nie zasługuję. Jeżeli tak to ma wyglądać, to ja z działalności w Puszczykowie się wycofuję. Może znajdzie się ktoś chętny, kto będzie jeździł do schroniska, brodził w psich kupach, oswajał psy, wyprowadzał je na spacer, robił zdjęcia, ogłoszenia itp, kto dowiezie tam weta i zapłaci mu z własnej kieszeni. Jak na razie chętnych (oprócz dziewczyn z Puszczykowa) jakoś nie było....
  11. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Szczerze mówiąc uważam, że to nie w porządku, że nie zostałam poinformowana o terminie adopcji (żadnych maili w tej sprawie od bumerang nie dostałam). Od prawie trzech miesięcy regularnie jeździłam do schroniska, w którym przebywał Mikuś, wyprowadzałam go na spacer, zrobiłam mu zdjęcia i ogłoszenia. Pilotowałam jego adopcję z ramienia fundacji.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Kiedy dowiedziałam się od supergogi, że jedna z osób zalogowanych na dogomanii (bumerang) zna kogoś, kto być może będzie zainteresowany adopcją Mikusia, bardzo się ucieszyłam. Wysłałam zdjęcia Mikusia i dostałam informację, że piesek się spodobał. Poprosiłam, żeby Państwo zainteresowani adopcją wypełnili ankietę przedadopcyjną i umówili się ze mną na osobisty odbiór pieska w schronisku. Zaproponowałam transport i ustalenie dogodnego dla Państwa terminu. I tu spotkałam się z oburzeniem. Generalnie odebrałam słowa bumerang tak, że utrudniam adopcję, domagając sie wypełnienia ankiety i osobistego podpisania przez Państwa umowy adopcyjnej:shake:.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Bardzo mnie to dziwi i niepokoi – tyle się pisze i mówi o tym, jak ważne jest podpisywanie umów adopcyjnych i rzetelne prowadzenie adopcji, a tu taka reakcja osoby obecnej na forum dogomanii przecież od dawna….[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Dziwi mnie bardzo tak niepoważne traktowanie zasad adopcyjnych fundacji przez osobę zajmującą się działalnością prozwierzęcą.[/SIZE][/FONT]
  12. [quote name='bumerang']pisałam do ciebie wczoraj o tym, i dzis też - więc co proponujesz?[/quote] Nie dostałam od Ciebie żadnego maila w tej sprawie - ani wczoraj, ani dziś... Sprawdzałam swojego prywatnego maila, fundacyjnego i skrzynkę na dogomanii:shake::shake::shake: cdn
  13. [LEFT]A zła wiadomość jest taka, że w schronie jest chyba 5 nowych psów.... Wszytskie małe, czarne. Może to podrośnięty miot z matką? Jutro jedziemy im zrobic fotki.[/LEFT]
  14. Tak, Dropsik juz od piątku jest w nowym domku:lol::lol::lol: Zamieszkał w centrum Poznania z bardzo fajna rodziną. Dropsik bardzo zestresował sie jazdą samochodem - cała droge ze schroniska strasznie dyszał i wyrywał sie nowej Pani. Mimo ogromnego strachu nie okazał jednak nawet cienia agresji. W nowym domku na razie sie chyba lekko przyczaił - udaje baaaardzo grzecznego i spokojnego pieska. Grzeczny to on może będzie, ale spokojny to chyba nie - ma wygląd i dusze teriera:evil_lol: Apetycik jeszcze słaby, na kanape boi sie wejść, ale załatwia się grzecznie na dworze i bardzo lgnie do swojej nowej rodziny. To chyba tyle - może siostra moja jeszcze cos dopisze, bo to ona konferowała z nowym domkiem Dropsika.
  15. Ma na imię Dropsik. Pod koniec grudnia Dropsik miał szansę na dom, ale niestety zareagowa dość agresywnie na psiego kolege, z którym miał zamieszkać...:-( No i został w schronie, a do domu pojechał inny psiak - szczenieczek z widoczna krzywicą, tez z Puszczykowa. Ale w stosunku do ludzo Dropsik jest rzeczywiście bardzo przyjazny.
  16. Piesek w ogłoszeniach figuruje jako Mikuś - takie mu nadalismy tyczasowe imię.
  17. [quote name='supergoga']Sunia Rita ma ogłoszenia na allegro i na wszystkich portalach netowych. Szkoda, że w schronisku nie powiedziano, iż jest ono pod opieką Fundacji. Zwierzaki wychodzą z nami na spacery, mamy zdjęcia tych psiaków poza kojcami. Psy wydawane są teraz na podstawie umów adopcyjnych, tak że spokojnie. A własnie jesteśmy w trakcie prowadzenia rozmów w sprawie domu dla Rity.[/quote] Jest dokładnie tak, jak pisze Gosia. Ja co prawda w fundacji zajmuję się głównie kotami, ale ostatnio byłam kilka razy w Puszczykowie, robiłam zdjęcia psom i potem wspólnie wystawiłysmy im ogłoszenia.
  18. Ja niestety niewiele moge dodać... Pies zachowuje się raczej przyjacielsko, macha ogonem, jak sie do niego mówi. Ma rany na głowie i na ciele, ale nie umiem ocenic, od czego. Bardzo łapczywie je, chwyta jedzenie w locie. I to tyle, nie odwazyłam sie wyprowadzic go z boksu czy nawet pogłaskać...
  19. chyba nikt go nie szukał... Ale Państwo, którzy go znaleźli, bardzo sie ineteresowali jego losem i intensywnie szukali mu domku....i znaleźli, ale piesek juz nie żył...:-( Takze jeden ze strazników miejskich, który odwoził go do schroniska, pytał o pieska. Tak bardzo zapadł mu w serce, ze równiez chciał dac mu dom. Strasznie smutna historia...:-( :-( :-(
  20. Piesek niestety zmarł w schronisku...:-( :-( :-( Nie wiemy, z jakiego powdu, bo nie było lekarza ani kierownika i nikt nie potrafił udzielic takiej informacji. A był juz dla niego dom, nawet dwa... ['] ['] [']
  21. Ja myslę, że Ci moi znajomi, którzy zainterweniowali w sprawie pieska, będa sie dowiadywać o jego losy w schronie. Zdjęć stojacych niestety nie mam, ale to pewnie ten sam pies. Tylko to troche dziwne, ze zamiast smyczy miał pasek...
  22. Kolejny śliczny psiak w schronie...
×
×
  • Create New...