Jump to content
Dogomania

savy

Members
  • Posts

    10
  • Joined

  • Last visited

savy's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Suka miala papiery, pochodzila z hodowli zarekomendowanej przez sekcje goldenow zwiazku. Kosztowala ponad 2 tys zlotych. Hodowca przyznala sie potem, ze suka nie miala duzo kontaktu z roznymi ludzmi, hodowca poleciala szkole Russ, w koncu gdy po 4 miesiacach pracy nad sunia nie widac bylo postepow, hodowca przyjal z powrotem psa. Moi znajomi poswiecili tej suce wiele czasu, zastosowywali sie do tego co mowili szkoleniowcy. Mi sie teraz wydaje, ze sunia pochodzila z hodowli, gdzie nie przebywala duzo w domu, co z tego, ze miala wszystkie papiery, ladny rodowod, hodowca powinien byc osoba powazna, moze nie chialo mu sie socjalizowac psiakow, wiec juz 4 miesieczna suka mogla miec jakies zle wspomnienia/leki zwiazane z pobytem u hodowcy. Wyglada na to, ze ten hodowca nastawiony byl tylko na eksterior psow, a nie na ich psychike:-( Fajnie jest myslec, ze kazdemu hodowcy zalezy, aby sprzedac pieska nie tylko ladnego, odpowiadajacego wzorcowi danej rasy (mowie tu o eksterierze), ale przede wszystkim dobrze socjalizowanego, otwartego na ludzi. Moi znajomi mysleli, ze wybierajac psa z rodowodem, do tego goldena, beda mieli cudownego psa rodzinnego. Scenariusz okazal sie zupelnie inny.. niestety..
  2. 4 lata temu nasi znajomi kupili 12 tygodniowa goldenke z jednej z bardziej renomowanych hodowli w Warszawie. I co sie okazalo? Zero socjalizacji, sunia byla bardzo agresywna, codziennie probowala zdominowac 8 letnia coreczke wlascicieli, wskakiwala na stol, rzucala sie na pana domu, gdy ten schodzil ze schodow na dol. Widzialam na oczy ta sunie z 5 razy, za kazdym razem warczala na mnie, a mojego psiaka probowala zdominowac. Ta sunia to byla makabra, moi znajomi wpakowali kupe kasy w domowe wizyty psiego behawiorysty, chodzili do psiego przedszkola, pracowali z psem przez 4 miesiace i niestety poddali sie... To byl ich pierwszy piesek, ale po tym, jak sunia zagryzla ich kotke nie byli w stanie zyc pod jednym dachem z ta sunia. Te 4 miesiace byly dla nich koszmarem, pies w koncu trafil z powrotem do hodowcy. Po tym calym incydencie tak zrazili sie do posiadania pieska, ze postanowili juz nigdy nie miec w domu zadnego psa. Wsadzili bardzo duzo serca, czasu, nie mowiac juz o pieniadzach, ich goldenka okazala sie agresywnym psem w typie Alfa, nawet szkoleniowiec ze szkoly Russ otwarcie im powiedzial po 4 miesiacach, ze maja agresywna, bardzo trudna suke...
  3. Ja tez chetnie zobaczylabym fotke... no i wiecej informacji o maluchu, jaki ma charakter, czy jest w domku, jak sie zachowuje.. Dzieki!
  4. No wlasnie, tez tak mi sie wydaje. Na pewno w rodzinie byl bernardyn:lol: Dorcio ma wesoly charakter, ale lubi strozowac. Mieszka w domu, ale jest bardzo czujny. Kiedy ktos zbliza sie do domu, to szczeka bardzo donosnym glosem. Obcego do domu nie wpusci. Jak juz mu sie przedstawi goscia, to nie ma problemu, wylize goscia:evil_lol: Moze Doro ma cos z kolaczka, bo jest taki czujny...
  5. A to pyszczydlo mojego Dorcia:lol: [URL=http://img216.imageshack.us/my.php?image=dorciowypoczywagd4.jpg][IMG]http://img216.imageshack.us/img216/5315/dorciowypoczywagd4.th.jpg[/IMG][/URL]
  6. Ja mam pieska, , moj ma teraz 10 miesiecy. Wzilam go ze schroniska na Paluchu, kiedy mial 3 miesiace. Jest super psiakiem, swietnie dogaduje sie z moimi dziecmi, lubi moje koty. Wiele razy zastanawialam sie jakich przodkow mial moj Dorek;) To oczywiscie nie jest wazne, ale jestem po prostu ciekawa. Oto zdjecia mego pieska. Na jednym mial 5 miesiecy, na drugim 8. Pozdrawiam [URL="http://img228.imageshack.us/my.php?image=20060207141451aadf0.jpg"][IMG]http://img228.imageshack.us/img228/848/20060207141451aadf0.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img228.imageshack.us/my.php?image=20060108210014aaez6.jpg"][IMG]http://img228.imageshack.us/img228/289/20060108210014aaez6.th.jpg[/IMG][/URL] Musze chyba wkleic zdjecie jego pyszczka, ale to za chwile
  7. Bardzo sie ciesze, ze mala polubila swoja klatke!
  8. Ivory, trzymam kciuki za Lusie! U nas od ponad miesiaca mieszka piesek, wziety ze schroniska. Od pierwszego dnia u nas przyzwyczajany jest do zostawania w klatce. Mamy nowy dom, nowe drzwi i nie chcielismy aby Dorcik zniszczyl dom pod nasza nieobecnosc. Dodam, ja duzo czasu jestem z nim w domu. Pierwszej nocy maluch (ma teraz 5 miesiecy) szczekal przez 20 minut, drugiej nocy 10 minut, teraz wie, ze po spacerku idzie na swoje poslanko do klatki i na noc tam tez spi. W klatce (najwiekszej jaka mozna kupic) ma zabawki, poslanko, miske z woda. W ciagu dnia chodzi za mna i najlepiej lubi spac pod moim krzeslem. Od pierszego dnia pokazalismy mu, ze na gore i do salonu nie bedzie wchodzil. Ma do 'dyspozycji' caly hall, gabinet i kuchnie. Jest naprawde radosnym psem, wychowuje sie z 3 kotami i dwojka dzieci:lol: Klatka to rewelacyjne rozwiazanie, kiedy nie ma ciebie w domu i w nocy, a kiedy jestesmy w domu, piesek spedza z nami czas. Ma tez bardzo duzo ruchu i zabaw w ciagu dnia, kontakty z innymi psami na spacerze, po prostu duzo milosci. Zobacz jak twoja sunia bedzie sie zachowywac na noc w klatce, moze troche rozpaczac na poczatku, ale pewnie z czasem, tak jak nasz piesek, klatke bedzie traktowac nie jak zlo konieczne, tylko jej wlasny kat, miejsce wyciszenia sie. Powodzenia
  9. Czy mozna prosic bardziej konkretne namiary na to przedszkole, kiedy odbywaja sie zajecia, moze jakis telefon do nich.,. dzieki
×
×
  • Create New...