Jump to content
Dogomania

Charlotte

Members
  • Posts

    6
  • Joined

  • Last visited

About Charlotte

  • Birthday 02/27/1990

Converted

  • Location
    Warszawa (Sadyba)

Contact Methods

  • Signal
    4204220

Charlotte's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Nie udzielam się tu zbytnio, ale muszę ją pożegnać. A to jest chyba najlepsze miejsce do podzielenia się żalem po utracie psa. Pamiętam jak do nas trafiła. Mama wzięła ją na ręce, a ta zaczęła ją lizać po twarzy. Oczywiste było, że to musiał być NASZ pies. Nasz malutki bokserek.. Pamiętam jak do nas przyjechała.. taki mały, wystraszony szczeniak. Bała się zejść z kocyka, na którym leżała. Pamiętam mój pierwszy spacer z nią. Miała na początku taki uroczy, czerwony zamszowy komplet. Pamiętam, jak urosła i zgrabnie skakała przez wszystkie płotki i inne przeszkody. Pamiętam, jak nigdy nie lubiła innych zwierząt - zawsze była nasza i dla nas. Pamiętam, jak zawsze umiała znaleźć żółwia w ogrodzie, gdy ten się gdzieś zakopał. Pamiętam, że nigdy nie było z nią problemów zdrowotnych. Pamiętam, że zawsze była posłuszna. Pamiętam, że to niemy świadek ponad połowy mojego dotychczasowego życia. Pamiętam, że zawsze się do niej wtulałam, gdy było źle. Pamiętam, jak wariowała po ogródku i na spacerach, robiąc szalone piruety i jak w biegu falowały jej fafle. Pamiętam, jak panicznie bała się kąpieli i weterynarza - zawsze się spinała, trzęsła i uparcie w nas wtulała. Pamiętam, jak grzecznie siedziała w czasie podróży w samochodzie na kocyku. Pamiętam, jak śmiesznie tarzała się po dywanie i wyglądała jak nietoperz. Pamiętam, jak zawsze rozkopywała mi pościel w łóżku i udawała, że to nie ona. Pamiętam, że do snu zawsze przybierała tak niewygodne pozycje, że od samego patrzenia bolał mnie kręgosłup. Pamiętam, jak zaczęły jej siwieć fafle. Dziś przegrała z chorobą. Od jakiegoś czasu miała mnóstwo narośli i guzów, teraz doszło też ropomacicze. Otworzyli ją i.. nie mogli jej pomóc. Dożyła prawie 12 lat, piękny wiek jak na boksera. Tylko.. nikt już nie będzie stukał pazurami o drewniane klepki. Nikt nie będzie szczekał na powitanie. Nie ma już tej rudej sierści, w którą zawsze można było się wtulić. Jest tylko grobowa cisza. A ja? Pamiętam. I zawsze będę pamiętać. O przyjaciołach się nie zapomina. Leć mała, leć do swojego braciszka, który tak bardzo za Tobą płakał, gdy Cię braliśmy.. Teraz my płaczemy za Tobą. :-(
  2. Ja mieszkam na Sadybie, Tygra, ale moja Figa raczej nie kwalifikuje się na zbiorowy spacer - niezbyt toleruje inne psy, bawi się tylko ze swoimi 'wybrańcami'. :roll:
  3. Ja może z rocznym opóźnieniem, ale również witam wraz z moją Figą (jej zdjęcia są tu, nie będę się powtarzać -[URL]http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=1347&page=433[/URL]). Mnie zarazili miłością do bokserów tuż po poczęciu, jako że w czasie ciąży i pierwszych lat mojego życia była ze mną Kiara. Była piękna, złota, z papierami, moi dziadkowie sprowadzili ją chyba z Włoch.. Potem miałam Korę, która niestety mając 10 miesięcy odeszła.. Do dziś nie wiadomo, dlaczego, każdy weterynarz mówi co innego. Od 2000 roku mamy Figę i mam nadzieję, że bedziemy ją mieć jeszcze dłuuugo, długo ;)
  4. Witam. Kurcze, jak to jest, że na forum w gruncie rzeczy jestem zarejestrowana tak długo, a nie trafiłam tu jeszcze z moją Figą? ;) Jeśli pozwolicie, w skrócie przedstawię moją bokserzastą i również się nią pochwalę na fotkach ;) Otóż Fi to już 6-letnia boksica, choć z radością muszę przyznać, że na spacerze zawsze pada pytanie, ile to moje szczęście ma [B]miesięcy[/B], nie lat.. Fakt jest faktem, że Figa jest wyjątkowo mała jak na boksera (nie ma papierków niestety). Jak każdy pies tej rasy jest szalona, zawsze wesoła i pełna energii. To pani naszego domu i ogrodu - a najbardziej to przyjaźni się z naszym żółwiem, któremu kradnie cykorię i robi sobie z niego, mała bezczelnica, poduszkę gdy ten jest na wybiegu i grzecznie opala się na słoneczku. A najciekawsze jest to, że pilnuje gada i ma cały czas na niego oko, podczas gdy on ją całkowicie olewa i od lat usiłuje zwiać ze swojej własnoręcznie przez nas wykonanej zagrody ;) Takie ziółko, o! :) A teraz może parę fotek mojego Pyszczydła: [IMG]http://karooola14.w.interia.pl/F1.JPG[/IMG] Uwielbiam tę fotkę ze względu na światło - widać, jaką fajną Figa ma sierść ;) No i poza tym da się zauważyć, że to żarłok nie z tej ziemi, choć czasem robi sobie dni głodówki.. [IMG]http://karooola14.w.interia.pl/F2.JPG[/IMG] [IMG]http://karooola14.w.interia.pl/F3.JPG[/IMG] Patrzcie, jaka jestem duuuża i piękna ;) A ten profil! :cool3: [IMG]http://karooola14.w.interia.pl/F4.JPG[/IMG] Mój Pyszczek ;) [IMG]http://karooola14.w.interia.pl/F5.JPG[/IMG] Eee.. Gremlin? :eviltong: [IMG]http://karooola14.w.interia.pl/F6.JPG[/IMG] A tak pies udowadnia, że jest dłuuuugi i może spać w najprzeróżniejszych pozycjach.. [IMG]http://karooola14.w.interia.pl/F7.JPG[/IMG] Popołudniowego lenistwa ciąg dalszy..:lol:
×
×
  • Create New...