Jump to content
Dogomania

AśkaK

Members
  • Posts

    4351
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AśkaK

  1. Ach ten Maksiulek, niby śniegu nie lubi a tu proszę!:evil_lol: Może ze złości, że go w stópki ziębi, chciał zjeść śnieg..?:diabloti: :evil_lol: Ale niech nie choruje Maksik.:glaszcze:
  2. Ojejku, dziękujemy!!!!!!!!!!!!:loveu: :loveu: :loveu: :placz: Wzruszyłam się, jaki śliczny!:lol: Tylko ktoś go tam z tyłu podżera...?:mad: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  3. Supergoga, w takim razie czekamy na odzew p.Ani po weekendzie. Tymczasem hop do góry!:oops:
  4. :evil_lol: Racja Bodziulka! Patrzcie co znalazłam w necie!:lol: Śmieszne psiaki::lol: [URL]http://www.smog.pl/wideo/4765/zabawne_psiska/[/URL]
  5. Ok, fajnie, w takim razie jutro postaram się coś sklecić.:p
  6. W takim razie chętnie się zapoznam z literaturą, jutro sobie poszperam na uczelni.:p Ale z tego co wiem jako laik, farmakologia i hormony w zastrzykach to ryzykowna sprawa i więcej szkody mogą przynieść niż pożytku? Bo dawki nie są tak dopracowane jak w lekach hormonalnych dla ludzi (które z resztą też na pewno wiele pozostawiają do życzenia). Myślę że decyzja należy do Kate i Pitera :p , na pewno wybiorą mądrze.
  7. Mefimej, czy jeśli prześlę Ci takie streszczenie jutro na pw to nie będzie za późno? Dziś już nie dam rady, czeka mnie kucie :oops: , chyba że ktoś inny szybciej to zrobi :p . Jeśli nikt nie ma do jutra czasu to ja jutro wieczorem skrobnę.
  8. Ooo, to intensywne to szkolenie!:lol: A dzisiaj na tym śniegu to chyba wszystkie psiaki dostawały głupawki. :evil_lol:
  9. Cóż, na pewno zabieg kastracji nie pozostaje obojętny dla zdrowia psa. Szkoda, że nie ma na ten temat dokładnych badań i nie można jednoznacznie stwierdzić, czy kastracja przyczynia się np.do zwiększonego ryzyka zachorowania np. na nowotwory, czy też jest dokładnie odwrotnie i zmieniona po kastracji gospodarka hormonalna zmniejsza częstość występowania tego typu zmian. Ale bez wątpienia raz na zawsze eliminuje ryzyko nowotworów jąder (Pańcio, chyba nikt tu nie pisał o prostacie, albo przegapiłam ;) , w każdym razie rzeczywiście prostata nadal jest zagrożona bo przecież nie usuwa się jej przy kastracji) oraz zmniejsza popęd płciowy samca lub nawet całkowicie go eliminuje. Można dyskutować, czy szczęśliwszy jest pies niewykastrowany o silnym popędzie rozrodczym i nie mogący zaspokoić swoich potrzeb, a tym samym niespokojny, wariujący, niewyspany, czy też lepiej czuje się psiak wykastrowany i pozbawiony tego popędu a wraz z nim wszelkich tego typu niepokoi. Ja uważam, że pies nadmiernie pobudzony w okresie cieczek przeżywa ogromny stres związany z tym że nie może zaspokoić swojego popędu, do tego jeśli niszczy rzeczy w domu atmosfera robi się napięta i psiak tym bardziej się stresuje. Nie jest to chyba dla niego dobre. Nie traktuję kastracji jako panaceum na wszelkie dolegliwości i kłopoty, ale jednak zabieg ten jest czasem uzasadniony.
  10. [quote name='monika-j']Jednak postanowiłam coś uroczyście donieść, a mianowicie Leonia nie ma padaczki!!!!! jest u mnie od 9 listopada, a w warszawie od poczatku listopada wiec prawie 3 miesiace pod nasza obserwacja i nie ma zadnych sygnałów padaczkowych- nic sie nie dzieje. ona pewnie ze strachu w tym schronie dostała jakiegos napadu. Weterynartze uznaja ze jak napad padaczkowy jest nie czesciej niz co 3 miesiace to nie jest padaczka. Ja osobiscie nie widze nic niepokojacego w jej zachowaniu. Zrobiła sie tylko bardziej radosna, taka wyluzowana ale nadal pozostaje spokojnym wdziecznym za wszystko przytulakiem. Polecam Leonię to wspaniały pies!!!!![/quote] Hmm...a z tą padaczką to jak było? Pracownik schronu powiedział że miała atak? Czy ktoś jeszcze to widział? Wiecie co mam na myśli, "fachowa" opinia pana J. często mija się z prawdą.:roll: Tak czy tak to bardzo pomyślne wieści! :multi:
  11. Kacha, a co tu tak pusto?!Pisz szybko co tam u Tigruśki?:loveu: A mały Tigerek już w nowym domu tak?
  12. Piękny Bolutek, ruchliwy Bolutek :lol: - więc wskakuje na pierwszą stronę!
  13. [quote name='paula_z'] :D Jakis przystojny profesorek? :cool3: [/quote] Eee, przystojnego psorka to mam w domu :lol: (no, nie zupełnie psorka, doktoryzuje się dopiero, ale w wieku profesorskim prawie :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: ). Świerza cielęcinka, o rok młodszy :cool3: (bo ja miałam dziekankę i teraz z młodziakami chodzę na zajęcia). Mniam, palce lizać!:evil_lol: :lol: [quote name='palua_z']Ja mam mieszane uczucia :evil_lol: Raczej nie przepadam, ale przynajmniej psa widze wieczorem :lol:[/quote] O to to!O tym właśnie mówię!:lol: Psiotfory dobrze widać.:evil_lol: Chyba że sypie w oczy tak jak dziś.:diabloti:
  14. No widzisz ronju!:multi: Więcej wiary w Karmelka!:lol: :multi: ;) Super że już od razu są postępy. Co ile dni macie tą szkołę?:lol:
  15. Dawno mnie nie było i Teufelka nie poznałam!!!:crazyeye: :lol: Jak słowo daję! Ale fajny facet z niego!!!:loveu: Ma jeszcze trochę szczenięcej ciapkowatości (ale to mu chyba już na całe życie zostanie :evil_lol: , te uszka i czółko zmaszczone :loveu: ) ale figura i muskulatura to już ho ho!Kawał poważnego faceta się robi!:lol: A zdjęcia Opki to gdzie przepraszam bardzo..?:mad: ;)
  16. [quote name='PiterW']Wszystkim składamy w imieniu psiaków i nas życzenia Wszelkiej Pomyślności na nadchodzący 2007 rok, aby Wam i Waszym podopiecznym dobrze się działo.:multi:[/quote] Kate, Piter, nie wiem co się stało, czy subskrypcja nie działała czy co, nie miałam powiadomień o wypowiedziach na Waszym wątku.:oops: Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!!!:multi: :p (styczeń jeszcze nie minął, więc życzenia można składać!:lol: ;) ) Jak tam Dorianek, jak Mufinek? Też dzisiaj u Was pada? Ten śnieg przypomniał mi zeszłoroczną zimę (to już rok!:crazyeye: :lol: ) i dwa czarne, baaardzo symaptyczne sznaucerki - jeden mały, drugi wielki :lol: -wędrujące na smyczach obok siebie przez pole i poznające się dopiero pierwszy raz.:p Milady też to na pewno pamięta, i myślę że Wy Kasiu i Piotrze też!:lol:
  17. [quote name='Bodziulka']Asia, tam chyba nie można tak wejść i tylko popatrzeć :shake: [/quote] :oops: To wezmę parasol i pod oknem postoję.:evil_lol: ;) [quote name='Bodziulka']Ja też jestem zmarźluch i mam jakieś pętle na naczyniach krwionośnych w dłoniach i stopach - nawet w lato zdarza mi się ręczkawiczki nosić :evil_lol: [/quote] O matko!Pętle?!:crazyeye: Może ja też to mam?Czy na to się umiera:nerwy: :evil_lol: ;) Aniu, nie damy się zwieść, dawaj fotki domowe!:lol: A co, Żabka nie lubi śniegu że do domku chce uciekać?:evil_lol:
  18. Acha, z dopiskiem najlepiej "na szczeniaki z Wołomina" lub "psia rodzinka z Wołomina".:p
  19. Witaj BeataA!:p Można wpłacać na AFN lub na konto Eli (ale to pewnie jutro dopiero Ela poda) lub na moje konto (przesyłam zainteresowanym osobom na pw :p ). Ale lepiej na któreś z naszych kont, bo pieiążki szybciej do nas dotrą a teraz czas się liczy. :oops: A tak z AFN muszą nam przelewać i tak na nasze prywatne konta (bo hotel nie ma swojego) i my dopiero gotówką płacimy. Ze wszystkich wpłat oczywiście przedstawimy szczegółowe rozliczenie i skan faktury.
  20. Tak, ale to dopiero za 4-5 tygodni. Teraz maluszki są za małe do adopcji, muszą skończyć min.7 tygodni.:oops: Do tego czasu utrzymanie rodzinki w hotelu wyniesie małą fortunę.:oops:
  21. No tak, tylko z drugiej strony co? Każdemu psiakowi robić kwarantannę 2-3-tygodniową? Jak i gdzie i za co?:-( Jedyne co możemy robić to informować przy każdej adopcji jasno i wyraźnie, że pies ze schroniska i o nieznanej przeszłości, nie wiadomo czy szczepiony, więc istnieje ryzyko że zaraził się czymś w schronisku lub zarazi się w nowym domu nim jeszcze zostanie zaszczepiony i nabierze odporności. Do głowy by mi nie przyszło, by obarczać wolontariuszy kosztami i odpowiedzialnością za schrniskowego psa, któremu i tak już tak wiele pomogli... Wiem, ludzie są różni, pretensje i żal też mogę zrozumieć bo na pewno bardzo martwią się o Marikę i boją, ale już chęci obarczania nas kosztami nie zrozumiem.:shake:
  22. [quote name='evaxon']a tak wogole to u nas przez noc spad snieg:placz: jak szlam spac po 24 to jeszcze sucho bylo:crazyeye:[/quote] Tutaj też napadało przez noc i tak już sypie non-stop. Ja tam lubię śnieg!:multi: :lol: Tylko żeby nie wiało...:look3: Bo śnieg+wiatr w dniu, kiedy mam zajęcia na uczelni z NIM :loveu: :lol: , i idę cała wypindrzona i ufryzowana a tu mi fru! wichrzysko włosy targa a śnieg rozmazuje mejkap :evil_lol: - to nie jest najmilej widziane!:diabloti: :evil_lol: Niech se wieje i pada, ale osobno i nie w środy!:diabloti: :roll: :lol: Paula, a Tobie jak się śnieżek podoba?:cool3:
  23. Ciekawe jak tam Kliffek się zaaklimatyzował..?:p Masz jakieś wieści Beata..?:cool3: [B]Pragnę bardzo serdecznie podziękować osobom, które wpłacały na Klifforda na AFN.:Rose:[/B] Uzbierało się ponad 70 zł.[B]:multi:[/B] Pieniążki te nie były jednak już potrzebne i są do tej pory na koncie AFN. I tutaj moje pytanie i wielka prośba jednocześnie: czy zgadzacie się, by ta kwota pomogła nam uratować 7-osobową rodzinkę: mamę Mafijkę i jej 6 szczeniąt?:oops: Tutaj jest link do wątku: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=37562[/URL] Sunia została wyrzucona z domu prawdopodobnie po tym, jak "właściciel" zorientował się że jest szczenna. Urodziła maluszki jako bezdomna, w dziurze pod schodami... Wypatrzyła ją elainfo, umieściliśmy rodzinkę w hotelu, brakuje już kasy a maluchy mają dopiero 3 tygodnie!:placz: Jeszcze min.miesiąc muszą być z mamą. Potrzebny dom tymczasowy dla całej rodziny (ale o to bardzo trudno :oops: ) lub wsparcie na hotelik, same nie damy już rady.:-(
  24. No jak to kto?:crazyeye: Ja tu czegoś nie rozumiem...Przecież z chwilą przyjęcia psa pod swój dach ci ludzie stali się właścicielami Mariki. Do właściciela należy obowiązek dbania o psiaka, leczenia...niezależnie od tego skąd psa wzięli. Świat na głowie staje...czyżby kolejni którzy próbują zrzucić winę i ciężar na Stowarzyszenie?:shake: I co w związku z tym, nie mają zamiaru leczyć Mariki w Łodzi? Chcą ją przywieźć do W-wy i zostawić na sggw i żebyśmy my opłacali leczenie?
×
×
  • Create New...