Bodziulka
Members-
Posts
7465 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bodziulka
-
[quote name='Iza i Fidel'] DALI !!! [IMG]http://img156.imageshack.us/img156/9770/1003004ith8.jpg[/IMG] [/quote] :loveu: KROWA!!
-
Lalek-Morderca!! :diabloti:
-
Tak, dzisiaj wieczorkiem trzeba trochę się rozluźnić :drinking: :evil_lol: Byliśmy przed chwilą u weta, powoli kończymy zastrzyki, teraz będziemy tylko robić badania, no i nadal sikać na potęgę :evil_lol: no i dziś była zabawa z sunia Pana Doktora - labusią Salsą :cool3: po dłuższej chwili różnych dziwnych póz w gabinecie Box wypił Salsie chyba całą michę wody :lol: a potem Salsa była bardzo niepocieszona i zflustrowana, bo Box już nie miał siły się bawić :shake: Tak na niego mruczała :lol: Taki pozy do zabawy przybierała, a on nic :diabloti:
-
[quote name='Imbir1']Imbirek pilnuje stołu przed imprezą:cool3: [IMG]http://img240.imageshack.us/img240/9427/1000024qw8.jpg[/IMG] pies na imprezie:evil_lol: [IMG]http://img86.imageshack.us/img86/5249/1000051wg0.jpg[/IMG] [CENTER][/quote] [/CENTER] [LEFT]tia... jakbym była u nas na działce:evil_lol: [/LEFT]
-
[quote name='Beata_Dorobczyńska']z czego ? z kości na ości ? hihihihihi [/quote] z ości na rentgen :evil_lol: widać, że Fen tu już coś wiedział:evil_lol: [IMG]http://img366.imageshack.us/img366/2042/1oj0.jpg[/IMG]
-
I jeszcze - teraz tak hurtem będzie ;) W poniedziałek Box za dzielność przy kroplówce i zastrzykach dostał ucho od Pana Doktora [IMG]http://i23.photobucket.com/albums/b379/bodziulek_2/Warszawa/af674c48.jpg[/IMG] [IMG]http://i23.photobucket.com/albums/b379/bodziulek_2/Warszawa/22392715.jpg[/IMG] i przeparadował z nim przez osiedle :lol: [IMG]http://i23.photobucket.com/albums/b379/bodziulek_2/Warszawa/b8fdb7ed.jpg[/IMG] [IMG]http://i23.photobucket.com/albums/b379/bodziulek_2/Warszawa/382f119d.jpg[/IMG] [IMG]http://i23.photobucket.com/albums/b379/bodziulek_2/Warszawa/c8561027.jpg[/IMG] w windzie [IMG]http://i23.photobucket.com/albums/b379/bodziulek_2/Warszawa/183854c0.jpg[/IMG] a w domu z przejęcia zapomniał się "rozebrać" [IMG]http://i23.photobucket.com/albums/b379/bodziulek_2/Warszawa/91da1c41.jpg[/IMG] i od tamtej pory olał uszko :evil_lol: [IMG]http://i23.photobucket.com/albums/b379/bodziulek_2/Warszawa/3c0f7739.jpg[/IMG] oczywiście, zapomniał się z przejęcia wysikać i zaraz znowu byliśmy na dworze :diabloti:
-
W poniedziałek Box był bardzo niezadowolony, bo jego ukochany pańcio pojechał w delegację i długo nie wracał. Bodziek zazwyczaj na popołudniowych spacerach zaczyna kierować się na parking, który mamy pod blokiem i ogląda przyjeżdżające samochody. Był bardzo zawiedziony, gdy przy kolejnym spacerku pania nie było i nie było... [IMG]http://i23.photobucket.com/albums/b379/bodziulek_2/Warszawa/31a04561.jpg[/IMG] wieczorem zaległ na moim łóżku i czekał przysypaijąc [IMG]http://i23.photobucket.com/albums/b379/bodziulek_2/Warszawa/a3d57873.jpg[/IMG] [IMG]http://i23.photobucket.com/albums/b379/bodziulek_2/Warszawa/539cf90e.jpg[/IMG] [IMG]http://i23.photobucket.com/albums/b379/bodziulek_2/Warszawa/9f438bbe.jpg[/IMG] Koło 11 poszliśmy na wieczorny spacerek. Box zrobił, co potrzebował i popędził w stronę parkingu. Próbowałam go zaciągnąć do domu, obeszliśmy kląbik przy bloku igdy tylko się odwróciłam, Box znowu leciał w stronę samochodów, to ja za nim :evil_lol: Zapięłam go na smycz (straszna kara) i zaciagnęłam pod klatkę. I tu Box nabrał takiego speeda, że jakbym upadła, to bym miała niezły peeling :evil_lol: i już byliśmy przy samochodach :diabloti: Spacer trwał jakieś pół godziny. Ależ była radość, jak tata wrócił. We wtorek koło południa pojechał na chwilkę na miasto pozałatwiać sprawy i na 13 szedł z nami do weta. Czekał na ławce przed blokiem, jak Box go zobaczył, to odtańczył taki taniec radości, jakby go miesiącami nie widział :-o udało mi się złapć tylko takie ujęcie [IMG]http://i23.photobucket.com/albums/b379/bodziulek_2/Warszawa/67bc8d1a.jpg[/IMG] Tak sobie pomyślałam: taki domowy faflun nie widzi pana przez dzień, czy nawet pół dnia i już tak strasznie tęskni i świruje, a co muszą przeżywać te schroniskowe bidy, które miesiącami czekają na swojego pana :placz:
-
Trochę fotek z zeszłego tygodnia z upałów idem na spacer :cool3: [IMG]http://i23.photobucket.com/albums/b379/bodziulek_2/Warszawa/e26ba788.jpg[/IMG] [IMG]http://i23.photobucket.com/albums/b379/bodziulek_2/Warszawa/f6cd5659.jpg[/IMG] [IMG]http://i23.photobucket.com/albums/b379/bodziulek_2/Warszawa/361ad1f0.jpg[/IMG] to jest najsłodsze, szkoda, że takie niewyraźne :loveu: [IMG]http://i23.photobucket.com/albums/b379/bodziulek_2/Warszawa/343dd2ec.jpg[/IMG] [IMG]http://i23.photobucket.com/albums/b379/bodziulek_2/Warszawa/90015726.jpg[/IMG] [IMG]http://i23.photobucket.com/albums/b379/bodziulek_2/Warszawa/15f0068f.jpg[/IMG] [IMG]http://i23.photobucket.com/albums/b379/bodziulek_2/Warszawa/38d29ff1.jpg[/IMG] [IMG]http://i23.photobucket.com/albums/b379/bodziulek_2/Warszawa/0995f0da.jpg[/IMG]
-
Dziś mija dokładnie 13 lat i 4 miesiące, odkąd mała, brązowa ciapciuła wparowała w nasze życie :loveu: tzn dokładniej to było wieczorem :evil_lol:
-
:lol: :evil_lol: się kobita przyzwyczaiła do męskich gierek :evil_lol:
-
[quote name='dbsst']to pokrzywa ;)[/quote] no tak - tak to się teraz nazywa :evil_lol:
-
Znacznie lepiej! Okazało się (po dzisiejszym badaniu krwi), że to bardziej przewody moczowe niż nerki :multi: i do czwartku tylko chodzimy na zastrzyki, co nie zmienia faktu, że Box sika na potęgę :evil_lol: Potem tylko badania kontrolne i mozemy jechać na wakacje :cool3:
-
[quote name='evaxon'][URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images4.fotosik.pl/69/97dbbb6423bca603.jpg[/IMG][/URL][/quote] nie ważne jak by bylo niewygodnie, ważne, że nie na podlodze :evil_lol:
-
jest :D ale słodziak! on był nad morzem?
-
[quote name='joaaa']Ciekawe skąd wiedziałaś?!!! Wróżka, albo co....[/quote] powiedzmy, że kobieca intuicja :diabloti: :evil_lol:
-
ja to bym tak z ogromną chęcią wytarmosiła te rozpłaszczone fafelki!!!!!!!! :loveu: :evil_lol:
-
Ja wiedziałam, że tak będzie :drinking:
-
o jejka jejka pamiętam tego psiaka!! ale suuper, że jest szczęśliwy :multi:
-
nasilienie bokseromanii jest zawsze miłym zjawiskiem :lol: