Jessi sie zmienia.dopiero po zdjeciach widac jak to fajnie nastepuje.
Ze szczeniakami to prawda trzeba caly czas miec czas.Ja mam wolny zawód i jestem z nimi od urodzenia w domu,najpierw zagrozenie tęzyczką,potem one juz 5 razy dziennie jedza,bo sunia ma juz bardzo malo pokarmu,wiec jak je karmie ;-) Druga mama :-)
Z socjalizacja na razie tez nie mamy chyba problemu,szczeniaki biegna do kazdego człowieka,sa wesole i zadziorne.Kupilam im rozne rzeczy zeby po nich biegaly.Wchodza nawet do tunelu jaki sie uzywa w agility.Wogole niczego sie nie boja.
Najgorsze jednak w szczeniakach jest to ze juz 9 lutego po skonczeniu 10tyg sie odemnie wyprowadza :-( nowe Pancie juz czekaja i nnjchetniej juz by mi zabraly moje bobaski :-(
Taka kolej rzeczy.Ja wiedzialam ze bedzie ciezko,ale nie wiedzialam ze az tak ....oddac babelki :(