Witam!
Jako, iż to jest mój pierwszy post na tym forum, to chciałem się przywitać.
Na imię mam Jacek i jestem z Rybnika.
Moja (a w zasadzie to nasza, bo to piesek rodzinny) czworonożna pociecha to owczarek niemiecki imieniem Homer. W grudniu br kończy 10 lat.
A teraz przejdę do tematu.
Otóż jakieś 4 mies. temu u Homera, nad przednia lewą łapą pojawił się jakiś guz. Najpierw malutki, potem coraz większy. Przestraszyliśmy się nie na żarty. Zdecydowaliśmy się na wizytę u weterynarza. Było robione badanie cytologiczne i wyszło, że jest to tłuszczak i można go usunąć tylko i wyłącznie za pomocą operacji.
Niestety, lekarka stwierdziła, że nie podejmie się operacji, bo tłuszczak jest za duży, pies już jest stary i mógłby tego nie przeżyć. To samo zostało potwierdzone u drugiego weterynarza. Wtedy guz był wielkości męskiej pięści i przez kilka miesięcy się nie powiększał. Psu to nie przeszkadzało.
Ale ostatnio guz zaczął się powiększać. W chwili obecnej ma wielkość około 3-ech męskich pięści. Widać, że Homerowi to w poruszaniu bardzo przeszkadza. Guz dalej rośnie i nie wiem co z tym dalej zrobić :(
Może ktoś z Was spotkał się już z czymś podobnym. Może są jakieś leki, zioła, które pomogą. Jeśli nie da się tego guza zatrzymać, to będziemy musieli psa uśpić, bo widać po nim, że zaczyna się przez to męczyć :cry: :cry: :cry:
Błagam POMÓZCIE!!!
Pozdrawiam, D.F.
p.s. jutro postaram się dołączyć zdjęcia guza :(