SylaOO - może trzeba też widzieć człowieka? Może to Dorothy potrzebuje pomocy? Psychicznej i duchowej? Nie można "wieszać psów" na człowieku który być może sam tej pomocy potrzebuje!!! A w wątku tylko czytam: zabrać psa, uregulować dług....... Tak nie można!!!!. Dorothy pisze, że jest przemęczona, nie radzi sobie, jest załamana i wyczerpana fizycznie. Wydaje się, że trzeba ją wesprzeć, przynajmniej duchowo. Ludzie w trudnych sytuacjach potrzebują też pomocy, nie tylko zwierzęta.