Samochodem to pewnie latwiej dojechac, bo my do Oczusia jezdzimy tramwajem, metrem, autobusem i jeszcze Asia nas podwozi do siebie. Kawal drogi, ale za to miejsce bardzo przyjazne psiakom, nasz Oczek juz po paru dniach wygladal tak jakby zapomnial juz o schronisku. Trzymamy kciuki zeby udalo sie adoptowac Nerusia i wyciagnac go ze schroniska! :kciuki: