-
Posts
2459 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gdgt
-
Kajtek jutro dostaje trzeci zastrzyk, więc właściwie jesteśmy już dalej niż w połowie leczenia. Poza tym mały bryka i rozrabia. Co zrobić, żeby nie jadł własnych kup? Całe odrobaczanie diabli biorą...
-
King (Hals), po amputacji łapki - ma domek i kochającą Rodzinkę!!!
gdgt replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
[quote name='beam6']A może z telewizorem pojechać - żeby zobaczyli "ciąg dalszy" programu ?[/quote] to jest myśl :angryy: tylko jakąś inną ekipę trzeba wziąć, żadne mołki pierdołki. 997? Uwaga? detektywi? -
King (Hals), po amputacji łapki - ma domek i kochającą Rodzinkę!!!
gdgt replied to KingaW's topic in Już w nowym domu
a ja juz mówiłam Kindze, że babę trzeba odwiedzić z jakimś znanym nam inspektorem TOZu. Kobieta podpisała umowę, zobowiązała się pisemnie do nieoddawania psa osobom trzecim, to niech teraz sie tłumaczy. Nawet jak TOZ nie ma możliwości wlepienia jej mandatu, to przynajmniej ją postraszy. Jakoś nie mam złudzeń, że ona będzie płacić za Kinga hotel. Jak tylko się dowie, jaki to jest wydatek miesięcznie, to się wykręci! -
Ale ja mówię o pewnej pani, która dziś odwiedza Nataszkę! :razz:
-
I jak tam Nataszka?
-
I jak tam Nataszka?
-
[B]Malagos,[/B] moim zdaniem jeśli ktoś chce przyjechać po psa PKSem to bardzo dobrze o nim świadczy. Bo najgorsi są tacy, którzy rozkładają ręcę i chcą, by psiaka im przywieźć... No i bez przesady z tym stresem u psa, przecież to nie są królewskie pudelki, tylko psy ze schronu. Ja mojego psa katuję metrem i autobusami w celach wychowawczych! :evil_lol:
-
za dwa tygodnie będzie 100% pewność, że świerzbik sobie poszedł! od ostatniego zastrzyku we środę Kajtek już się nie drapie, a nosek powoli zarasta!
-
kacha, wielkie dzięki za dodanie tych nowszych fotek!
-
No to ja podniosę ten nieprzyjemny temat. Moim zdaniem trzeba odwieźć dziewczyny do schroniska, i Tundrę, i Nataszę. Zabijcie mnie, ale kasa leci, a domu można im szukać kiedy są w schronie. Fotki ładne mamy, ogłoszenia są powstawiane gdzie się da, więc jeśli znajdzie się pewna osoba, która zechce adoptować, to się z nią pojedzie do schronu. Ja mogę jechać, wyjazd do Ostrowii zajmuje raptem kilka godzin. Nie ma sensu trzymać psa w klatce za ciężkie pieniądze. Bo takie było założenie całej akcji: sterylizować, a nie trzymać w hotelach/ tymczasach/ klinikach.
-
Niestety nikt się nie odezwał, ale czekamy cierpliwie. Zrobiłabym małemu nowe fotki, ale trochę mu wyłysiał pyszczek... Właściwie to wylko pyszczek mu wyłysiał, niewątpliwie jest poprawa po drugim zastrzyku, bo KAJTEK NARESZCIE SIę NIE DRAPIE!!! Poza tym bardzo urósł, i niestety, domaga się zabaw. Zabawet ma w pytę, ZUla asekuruje, ale to i ja musze ganiać z nim za piłką...
-
zupełnie nikt nie dzwoni...
-
Dzisiaj jadę drukować 10 plakatów fina A2...
-
Kajtek hopaj do góry!
-
nikt do nataszki nie zagląda?
-
A jak stoi z finansami Tundry i Nataszy w lecznicy? Na plus czy na minus?
-
na razie nikt nie dzwoni, ale i tak do przyszłej środy Kajtek nie jest do wydania... Choć kontakty juz można zacząć nawiązywać... SŁuchajcie, czy to jest możliwe, że kajtkowi znacznie się wydłużył ogon? Kiedyś był takie nieproporcjonalnie krótki, a teraz zaczyna być proporcjonalny!
-
[quote name='Aurinko'][FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=Navy]Pierwsze samodzielne wklejanie zdjęć na forum nie powiodło mi się, niestety. :placz:[/COLOR][/SIZE][/FONT][/quote] Aurinko, przy pisaniu maila kliknij na ikonkę na górze odpowiedzi z obrazkiem (jakieś góry, słoneczko), pojawi Ci się miejsce do wklejenie adresu. Musi się udać!
-
Kurcze, to kiepsko. Duża, wesoła sunia do budy? Na stronie schroniska znalazłam Fantę, mamę Kubusia, oraz Mirindę, ale to trzeba by Feli pytać...