My mamy za płotem całą rodzinę agresorów prym wiedzie matka ciągle pijana, która za to ze jeej pies zagryzł innego psa nagrodziła go kością:-( Ludzie się ich boją my chcieliśmy być swiadkami w sadzie, swiadczącymi na korzyść własciciela zagryzionego psa, ponieważ widzielismy cała tę sytuacje, ale on bał się podać sprawę do sądu. Jedna osoba podała ich do sadu o atak psa na przechodzącego człowieka, ale sprawa ciagnie się juz ponad 3 lata i nic.... więc może prawo jest nie dla wszystkich :-( Pozdrawiam