Niedawno zadręczałam was głupimi prośbami o pomoc. Wy coś nabazgraliście i oddychaliście z ulgą, że to już koniec. Niestety nie. Mam kolejny kłopot...
Otóż moja sunia 1 sierpnia będzie miała 3 msc. Chodzę z nią nad rzekę, tam ją spuszczam, żeby sobie pobiegała. Niestety ma jakąś ogromną słabość do jedzenia goowien LUDZKICH i zdechłych ptaków. Ostatnio, kiedy próbowałam jej wyciągnąć obsraną chusteczkę z pyska o mało nie zwymiotowałam na środku boiska.
Chcemy z mamą kupić kaganiec, niestety narazie nie mamy takiej możliwości.
I moje pytanie brzmi tak:
Dlaczego ona je takie rzeczy? Może brakuje jej jakichś witamin, czy czegoś? Co jest takiego w kale ludzkim, że psy to jedzą, i czy jedzą to wszystkie psy, czy tylko moja ma takie skłonności?
Bardzo proszę o pomoc. Martwię się o nią, bo po takich przysmakach strasznie wymiotuje. Nie wiem czy ONki tak mają, ale Kora ma zapadnięte boki. Nie brzuszek, brzuszek ma grubaskowaty, taki jaki powinna mieć, ale ma zapadnięte boki. Doradźcie mi coś, nie chcę żeby umarła! :cry: :cry: