Ja pierwszej nocy też położyłam olivera obok łóżka, które zresztą nawet nie jest wysokie. Wkoło obładowana była podłoga wielkimi i małymi maskotkami, wszędzie koce i w rogu gazeta. Ale nie zasnęłam. Maluch chciał usilnie na łóżko, a że byłam lekko przewrażliwiona po moim poprzednim maltańczyku, to każde piśnięcia uważałam jako, że dzieje się coś złego.
No ale miałam inne wyjście, bo zostawiłam go w kuchni ( tam mają dużo miejsca, podgrzewana podłoga i swoje miski) razem z moim Apim i do tej pory nie mamy problemu. Bo nawet jak gdzieś wychodzimy to psiaki od razu lecą do kuchni i bez problemu tam na nas czekają.
Więc nie wiem, może go nauczyc spać tam, gdzie później chcesz go zostawiać jak nie będzie cię w domu.