-
Posts
2814 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Toller
-
[quote name='Gucio']A ja zrobię to już teraz :eviltong: Odwlekam naukę geografii jak się da ;) "Nova Scotia Duck Tolling Retriever - niezmordowany kompan. Ten czarujący, średniej wielkości rudzielec ma w sobie krew setera i cockera, a obecność wśród przodków retrieverów i psów w typie border collie sprawiła, że - mimo wesołości i żywiołowości - jest łatwy w prowadzeniu. W młodości wymaga jednak intensywnej socjalizacji z ludźmi - tak aby nie doszły do głosu nieufność i lęk przed zawieraniem nowych znajomości. Oczywiście - tzw. toller nie jest kanapowcem, trzeba mu koniecznie zapewnić jakąś pracę. Nie musi czarować dzikich kaczek na sztucznych stawach, prowokując je swoim zachowaniem do wpływania w korytarze odłowowe - choć w Holandii nadal tak właśnie pracuje niejeden pies tej rasy. Dla naszej miejskiej Novej Scotii doskonałą zdobyczą zastępczą okażą się wszelkiego typu gryzaki i aporty. Toller oczywiście uwielbia aportowanie z wody, ale pokona też chętnie tor agility i łatwo go zachęcić do ćwiczeń posłuszeństwa opanowanych w zabawie. Z trudem zadowoli się dwiema godzinami aktywnych, pracowitych spacerów dziennie (o towarzyszeniu rowerzystom można myśleć najwcześniej po ukończeniu pierwszego roku życia, i to zaczynając od niezbyt dalekich wspólnych wycieczek). Trzeba zdawać sobię sprawę, że to absolutne minimum - raczej dla suczki niż dla psa. Energiczna córeczka państwa Zduńczyków będzie mogła długo bawić się z takim ulubieńcem w aportowanie i chowanie zabawek. Ponadto toller, zostawiany sam w domu na wiele godzin, powinien mieć absorbujące go skutecznie zabawki, co pomoże uniknąć zniszczeń. Nie jest psem tylko jednego przewodnika. Równie chętnie pobiegnie na spacer z panią lub z panem domu, a za kilka lat także z ich córką. Nie przejawia też tendencji do ucieczek. Szczeniaka nie trzeba sprowadzać z ojczyzny rasy - Kanady, w Polsce hodowle też już są. Toller zdobył również popularność w Szwecji, co dobrze świadczy o jego socjalnych cechach. Gdzie jak gdzie, ale w tym kraju niechętnie widzi się psy stwarzające jakiekolwiek problemy właścicielom czy tym bardziej ich sąsiadom." Przepisane :)[/quote] No i wiedziałam, że na Zofii można polegać!! Sensowny artykuł, mądrze napisany - kiedyś nawet rozmawiałyśmy o tych właśnie kanałach - Zofia widziała kiedyś pracę właśnie przy odławianiu na jednym ze swoich zagranicznych wojaży.
-
[quote name='Gola']no a wcześniej wiesz kim kryli ?A ich sunia jest przebadana?cena kusi:eviltong: a Ela zostawia sobie dziewczynkę czy chłopczyka?[/quote] Dziewczynkę najprawdopodobniej, a kto wie czy nie dwie - matko, już rymuję :-o :lol: [quote name='Pandisia']Powiem Wam szczerze , że na tą chwilę wolałabym kupując szczeniaka wiedzieć , że jest nie hodowlany ( nie wystawowy) ale zdrowy niż kupując słyszeć że jest zdrowy i wszystko cacy a potem wychodzi że ani hodowlany (to szczegół) ANI ZDROWY. Mówię oczywiście o rudych ale to tyczy wszystkich ras.[/quote] niestety, wszystko zależy od wewnętrznej uczciwości hodowcy. Ja uważam tak- nie jest aż tak istotne, aby wszystkie psiaki były w przyszłości Championami- natomiast jest bardzo istotne, żeby miały zdrowe stawy. Jasna rzecz, że wszystkiego nei przewidzi, i nawet w dobrych hodowlach zdarza się problem - ale w sytuacji gdy nie robi się badań, problem może się pojawić zdecydowanie częściej. [quote name='Gucio']Gosiu, mogę Ci przepisać artykuł. Nie zrobię zdjęcia bo Chilli zjadła kabel, nie ze skanuję bo skaner zepsuty :shake: Reklamują się "od Brendy z Serbinowa" - na bannerze ojciec jazdy na 98%, "Niewierskie Łąki" i "Pod Jabłonią". Ogólnie artykuł jest ogólny ;) A na fotce przedstawiającej rasę jest jakiś toller z ciemnym pigmentem :)[/quote] Jesteś kochana- zrobimy tak- jeśli mój małżonek nie zakupi gazetki, to wieczorem sie do Ciebie pięknie uśmiechnę , o tak: :grins:
-
I na Allegro - psiaczek już podrośnięty na zdjęciu [URL]http://www.allegro.pl/item254683086_nova_scotia_duck_tolling_retriever.html[/URL] A tu późnijsza aukcja, ale psiaczki mniejsze - może ten poprzedni był z porzedniego miot?? [url]http://www.allegro.pl/item260029731_nova_scotia_duck_tolling_retriever.html[/url]
-
[quote name='Gola']musze nadrobic zaległosci :eviltong:nie wiedziałam ze niewierskie łąki mają szczeniaki. Gosia a tak wogóle jest popyt na rudaski, jak sobie radzi Ela, ma zamówione wszystkie?[/quote] Mają, ciekawe kto jest ojcem. [url]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/697334_nova_scotia_duck_tolling_retriever.html[/url] Oni szczeniaki już mieli 2 razy przynajmniej, z tego co do mnie doszło, raz dzwonił właściciel którego szczeniak niestety odszedł - więcej o nich nie wiem, poza tym że pan chciał kryć moim 5 miesięcznym wówczas Fajerkiem :p. Ela ma już wszystkie - poza tym kto zostaje w hodowli- zamówione. W sumie, jeśli faktycznie rodzice są przebadani i sensowni, hodowla NAPRAWDĘ domowa, hodowcy się chce dowiedzieć coś więcej i wogóle palcem w bucie kiwnąć- wtedy jest konkurencyjny dla innych, nawet jak ma droższe szczeniaki. Myślę że jest gorzej, jeśli obie linie są już spokrewnione tutaj (bo zawsze ktoś z potencjalnych właścicieli może chcieć rozmnożyć, a wtedy kicha jak chce to zrobić w PL), jeśli psiaki bez badań, jeśli w hodowli równocześnie jest więcej miotów. Oczywiście że to nie reguła, ale bywa że chętni zwracają na to uwagę- przynajmniej tyle mogę powiedzieć po tych telefonach które mam o szczeniaki. Elę znam, widzę że się naprawdę stara - a to dla mnie spory plus, i takim osobom bardzo chętnie pomagam.
-
[quote name='Gola']sama ocenisz jak przeczytasz;)[/quote] Ty mnie nie denerwuj kobito, siedzę w pracy, nie działa ten cholerny sms, nie mogę wyskoczyć kupić, zaczyna mnie zjadać jakaś infekcja I NIE MOGĘ SPRAWDZIĆ!!!! :mad::mad: A ja NIENAWIDZĘ jak czegoś nie mogę sprawdzić!!! :watpliwy: :lmaa: :razz: A masz może, szanowna koleżanko, skaner w domu? :mdrmed:
-
[quote name='Gola']to jest w serii 'wybierzemy Ci psa', która na łamach pisma jest od jakiegoś czasu. Scotua jest porownywana z cavalier king spaniel artykuł jest pani Zofi Mrzewińskiej[/quote] ufff..... Zofia mieszka koło nas (dokładnie blok dalej), znała i Foxika (właśnie z Foxem przymierzaliśmy się chodzić razem z grupą Zofii do Domu Starości, ale nie zążyliśmy :(), zna Fajerka. Kobieta ogromnej kynologicznej wiedzy, doskonały szkoleniowiec - naprawdę mi ulżyło.
-
[quote name='Gola']witajcie w gazetce moj pies jest co nieco o naszych rudaskach;) stajemy się popularni (oby nie zabardzo)[/quote] Gola, a ten artykuł jest czyjego autorstwa? Bo przeszukałam stronę Mojego psa internetową, i jedyny odnośnik prowadzi do artykułu Zofii Mrzewińskiej - a jak ta to czuję większy spokój, jeśli to ona o Tollerach pisała. Niestety, nie działa jeszcze artykuł na SMSa [url]http://www.psy.pl/search/?F=nova+scotia+duck+tolling+retriever[/url]
-
Teoretycznie tak, tyle że niektóre wyskakują dopiero w hektarach o ile wogóle :cool1: A tak, to i klub sobie wziął ten spis i ma, i pani redaktor- i jest kicha. Jeszcze nie widziałam tego numeru, muszę kupić i zweryfikować co tam jest napisane- bo BARDZO jestem ciekawa co jest napisane :diabloti: :p A z innej beczki - tak sie zastanawiam, najmniejsze ogłoszenie tyle kosztowało + VAT bodajże (w tekście strony) - nie lepiej by było, żeby niektórzy - [U]podkreślam niektórzy[/U], bo nie wrzucam wszystkich do jednego worka - te same pieniądze dali na badania swoich psów w hodowli? Ostatnio mam jakieś oberwanie maili od właścicieli z problemami różnymi - nie tylko stawowymi, stąd moje w pewnym sensie rozgoryczenie. Komplet badań na dysplazję kosztuje 300 PLN - w tym i łokcie i biodra.
-
Do mnie pani redaktor dzwoniła 3 krotnie :p tyle że 300 PLN nie miałam luzem wtedy :shake:. A doszły mnie słuchy, że reklamuje się także niekoniecznie ta fajna część hodowli, tylko też te których raczej nie poważam :p i teraz trochę żałuję, bo gdyby nie moja strona, to pani redaktor tak szybko by tam nie dotarła z pytaniem o reklamę :shake::shake:
-
[quote name='blanol'][B]Gucio[/B] - ja się z Bono wybieram w przyszłym tygodniu do Baritusa na szczeniaczkowo. Gdy rozmawiałam z właścicielem, to powiedział, ze już trochę tollerków sie u nich przewinęło. Na pewno będę wszystkie śledzić i raportować[/quote] Trzymam Cie za słowo :cool3: :loveu:
-
[quote name='Gucio']No dobrze, dobrze, niech smaruje, innym też się przyda :cool3: Dziecię (oo właśnie, urodziny niedługo mam!) przeprasza ;) Zachęcasz, kusisz, ale straszysz zarazem - pomocnikiem - nikogo tu chyba nie znajdę :placz: podsumowywując (?) potrzeba: psa ;), otok i obroża, szpec co sie na tym zna, materiały na ślad, opanowane na tip top posłuszeństwo oraz aport, i noszenie piór (docelowo ptaków) w paszczy. I oczywiście chęci[/quote] Z grubsza tak - tylko aport, pióra i ptaki, tudzież woda na retrievery, a a reszta na tropowce :lol: Możesz spróbować sama, ja wolałam poszukać speca, ale powiem szczerze że też nikogo długo nie mogłam znaleźć. Jeszcze z Foxikiem chciałam spróbować, ale wtedy poza jedną Panią która miała wtedy jakieś problemy zdrowotne, nie było nikogo. Z Fajerkiem nam sie poszczęściło, bo udało sie natrafić na fajnego cżłeka, co przygotowuje swoje psiuty, i kładzie też ścieżki dla innych. Poczytaj trochę o tropieniu, i zawsze możesz spróbować sama siew to pobawić :) Ja włąśnie nie mam tutaj nikogo fajnego kto by przygotował nas na retrievery (jest ta sama pani co na tropowce, ale nie wiem czy uda się do niej chodzić); zaczęłam sie zastanawiać czy nie dojeżdżać na szkolenie do innego miasta, ale jeśli wogóle, to i tak od następnego roku. Do tego czasu, tak czy siak będę pracować nad aportem - o zwierzynę jest bardzo trudno, bo potrzebny byłby i królik i kaczka. Dostałam od znajomej kontakt do pani która ma bażanty - ale bażant tonie w wodzie dość szybko, wiec nadaje się tylko na aport z lądu. Do wody muszę mieć kaczki, i to nie te hodowlane, a właśnie dzikie. Zobaczymy więc - a na razie aport, aport i jeszcze raz aport, potem szukanie sensowne - nie wiem zresztą dokładnie - muszę dopytać - ale zastanawiam sie jak wpływa na retrievera szukanie tylko dolnym wiatrem - a później, na konkursie dla retrieverów powinien generalnie szukać górnym :roll:. [quote name='Pandisia'][B]Blanol [/B]chyba troszkę lepiej bo pierwsza noc bez tak częstego budzenia się. Tak- zrobiłam miksturę ale bez męża:oops: [/quote] A to źle, koleżanko, powinniście zastosować meża, choćby zdalnie :evil_lol: :cool3:
-
[quote name='Gucio'][B]Toller[/B], straszysz :evil_lol: Nie znam raczej nikogo, kto tu się zajmuje łowiectwem. Wiem tylko, że w pobliżu jest hodowla bażantów ;) Trudno, zostaniemy przy bardziej ludzkich sportach a takie rozrywki to tylko od czasu do czasu, dla rozrywki domowej.[/quote] Ja nie straszę, ja zachęcam :cool3: Fajnie by było, gdyby więcej Tollerów pracowało w ten sposób :multi:
-
[quote name='Gucio']Dziękuję za dalsze wskazówki :) Nie wiem czy zdecyduje się na takie próby, ale wiadomo, ze w przyszłosci na jednym tollerze nie skończę :) Na razie chadzamy sobie na boisko porzucać piłeczkę, po czym suk ma mi ją dostarczyć. I coraz częściej biegnie pędem prosto do mnie a nie zatrzymuje się czy omija. Ze strzałami do tej pory nie ma zbytnio problemów - sąsiad ma gołebie, czasem strzela z czegośtam żeby mu nie siadały na dachu. Rudek olewa, ewentualnie spojrzy co to się tam ciekawego dzieje. Zadowolona z niej jestem strasznie, że nie jest taki dzikus jak była :) PS Gosiu, skąd bierzesz farbę na ślad? W sumie takiej rozrywki też mogę spróbować, wiejskie tereny zobowiązują :cool3:[/quote] Ja mam człeka, który farbę ma, skórę ma, i ścieżki mi kładzie- wcześniej miałam ją do znajomych.Najpierw męczyłam kogo się da, żeby nie spaprać i nie zmylić psa- najlepiej jak na początku pokaże Ci co i jak ktoś bardziej doświadczony, i z nim przejdziesz kilka ścieżek. DO samodzielnego zakładania oprócz krwi muisz mieć otok i obrożę tropową, skórę dzika, przyda się jakaś taśma do oznaczania i dobre, mocne buty i ciuchy dla Ciebie- czasem trzeba przedzierać sie przez krzaki, czasem teren jest trudniejszy, a Tobie NIE WOLNO spowalniać psa, jeśli faktycznie złapał trop. Co do retrieverów - aport piłeczki do trudnych nie należy :evil_lol:, staraj się dawać cieższe aporty z piórem - bo bywa że psiak nei weźmie do paszczy łaskoczących piór potem. Dwa, powinny być cieższe (a spokojnie sobie poradzi z cieższymi, jako raczej nie filigranowa sucz ;)). Trzy, musisz opracować czy chcesz żeby przynosiła do ręki i oddawała w siadzie, czy w pozycji stój (przed Tobą, lub przy nodze). Cztery, dobrze by było, gdyby nie porzucała aportu na brzegu, i się otrząsała - na dobrą sprawę jest najlepiej jak mokra, bez otrzepywaczek, biegnie do Ciebie i oddaje. [quote name='Pandisia']Cóż mój mąż obecnie przebywa na obczyźnie i nie spodziewam się ,że z powodu mojej grypki powróci wcześniej niż na początku listopada. Pozostaje mi chyba( o ile ten mąż to niezbędny składnik tej mikstury) pożyczyć sobie męża od kogoś :diabloti:. Czy można takiego dostać na receptę?[/quote] Hmm, a co będzie w zamian za męza? :cool3: :evil_lol: Blanka- dane dodane :cool3: [url]http://www.novascotia.pl/index.php?modules=szczegoly&menu=scotie_w_polsce&pies=311[/url] Muszę jeszcze dorobiłć pole na telefon własciciela
-
My już mamy kolejnego Tollerka, na razie jest malutki - czyli 2 samce tej samej rasy, w odstępie roku. Na razie mały rządzi starszym :cool3: Fajnie że niedługo na Błoniach może spotkamy Mattiego razy dwa :multi:
-
[quote name='Gucio'] W kalendarzu iprez widziałam za to sporo "Radom" i dotyczyły także retrieverów :)[/quote] Próby dotyczą psiaków nie starszych niż 24 miesięcy, a wiec przyszły rok jest rokiem ostatnim dla Chili. Żeby spróbować sił- po pierwsze musisz zrobić bardzo dobre posłuszeństwo do tego czasu, po drugie psica absolutnie nie powinna się bać strzałów, po trzecie musisz mieć ptaki - najlepiej kaczki krzyżówki lub gołębie na początek. Zanim przejdziesz do ptaków, Chili MUSI mieć idealny aport - musi przynosić bezbłędnie na polu, zanim przejdziesz do prób z ptakami. Próby nie dają Ci też wstępu do klasy pracującej na wystawach - to daje jedynie dyplom z konkursu B lub C; dla retrieverów do tego co jest zawarte w próbach (A - czyli to co zacytowałam powyżej) dochodzi: [B]"6. Aport z szuwarów [/B] Konkurencję przeprowadza się w pasie szuwarów na tyle szerokim, aby pies mógł się wykazać inicjatywą w szukaniu, ale na tyle płytkim, aby pies nie musiał pływać. Konkurencja w miarę możliwości powinna odbywać się pod wiatr. Miejsca pracy poszczególnych psów powinny być oddalone od siebie o około 10 metrów. Kaczka jest rzucana przez pomocnika i jednocześnie następuje strzał. Pies obserwując całą akcję rusza po aport na rozkaz przewodnika. Psa wolno zachęcać i kierować nim, samemu pozostając na stanowisku. Jeśli pies wyjdzie z szuwarów bez kaczki do przewodnika, to może być wysłany ponownie. Każde następne wysłanie obniża ocenę o „1". Sposób oddawania aportu i jego ocena według zasad opisanych w poprzednim punkcie. Konkurencji nie zalicza pies, który nie znajdzie zwierzyny w czasie dłuższym jak 15 minut. Zaleca się przeprowadzenie tej konkurencji przed aportem z otwartej wody, gdzie dopuszcza się stosowanie tej samej kaczki. [B]7. Włóczka ptaka[/B] Pod włóczkę wybiera się teren z niską roślinnością, np. łąkę. Nie wolno robić włóczki na podorywce. Włóczkę ciągnie się z wiatrem na odcinku około 150 metrów, wykonując dwa załamania pod kątem rozwartym. Odstęp pomiędzy poszczególnymi włóczkami powinien wynosić około 100 metrów. Do włóczki należy użyć w pełni wyrośniętego i opierzonego świeżego bażanta lub kuropatwy. Początek włóczki zaznacza się wyrwanymi piórami ptaka. Powinnością osoby kładącej włóczkę jest pozostawić zwierzynę (bez sznurka służącego do ciągnięcia) i oddalić się w miejsce, gdzie pies nie może jej zobaczyć ani zwietrzyć. Pies nie może widzieć zakładania włóczki. Przewodnik na sygnał sędziów podprowadza psa na otoku na początek włóczki i zaznajamia go z jej o wiatrem. Wolno mu prowadzić psa przez pierwsze dwadzieścia metrów pozostawionego śladu. Następnie spuszczając psa z otoku ma prawo do jednorazowego wydania rozkazu do szukania i jednego rozkazu do przyniesienia zwierzyny. Każdy następny rozkaz obniża ocenę o „1”. Pies powinien wypracować włóczkę zasadniczo dolny wiatrem, przy czym może iść obok śladu nawet w odległości paru metrów. Znalezioną zwierzynę podjąć, wrócić z nią najkrótszą drogą do oczekującego na stanowisku przewodnika i oddać ją poprawnie. Krótkie zgubienie tropu z samodzielnym odszukanie go nie stanowi błędu. Jeśli pies nie trzyma się ścieżki włóczki, lecz posługując się górnym wiatrem szybko odszuka, prawidłowo przyniesie i poprawnie odda przewodnikowi, nie może otrzymać oceny wyższej niż „2", Jeśli za pierwszym razem pies nie znajdzie lub nie przyniesie ptaka, to wolno mu powtórzyć pracę: na regionalnym konkursie dwa razy, a na krajowym i międzynarodowym jeden raz. Przy powtarzaniu włóczki, nawet jeśli pies wykona zadanie bezbłędnie, nie może otrzymać oceny wyższej niż „2” przy jednym powtórzeniu, a przy drugim powtórzeniu „1". Retriever, który znajdzie zwierzynę w wyniku swobodnego szukania, mimo poprawnego jej przyniesienia i oddania, nie może otrzymać oceny wyższej niż „1". Na wykonanie tej konkurencji przeznacza się maksymalnie 12 minut. [B]8. Włóczka królika[/B] Do konkurencji tej używa się dzikich królików lub królików domowych zbliżonych wielkością i barwą do dzikich. Dla każdego psa należy przeznaczyć oddzielne zwierzę. Konkurencję przeprowadza się na polu lub w lesie. Długość włóczki około 150 metrów. Na jej wykonanie przeznacza się 12 minut. Pozostałe zasady i objaśnienia jak w konkurencji „włóczka ptaka". [B]9. Marking[/B] Marking, czyli zdolność zapamiętywania miejsc upadku strzelonego ptactwa, to cecha charakterystyczna retrieverów. Retriever powinien po skończonym pędzeniu pamiętać, gdzie spadły trzy sztuki ptactwa. Konkurencję przeprowadza się w uprawie na tyle wysokiej, żeby pies nie widział leżącej zwierzyny. Poszczególne stanowiska muszą być oddalone od siebie o około 50 m. Pies przy nodze. Pomocnik w odległości około 15 m od stanowiska rzuca trzy sztuki ptactwa w promieniu 180 stopni, co najmniej piętnaście metrów od siebie. Przewodnik lub pomocnik każdorazowo oddaje strzał. Po każdy aport pies jest wysyłany osobno. Przewodnik wysyłając psa może wskazać kierunek. Kolejność przynoszonych ptaków nie ma znaczenia. Pies, który szybko i bezbłędnie przynosi trzy sztuki ptactwa i nie wymagał kierowania przez przewodnika, otrzymuje ocenę „4". Przy ocenie markingu należy premiować następujące cechy pracy psa: zapamiętanie miejsca upadku zwierzyny, szybkie jej odnalezienie, prawidłowy aport najkrótszą drogą. Każde odstępstwo (błąd) od powyższego powoduje obniżenie o „l" zgodnie z popełnionymi dużymi błędami (§ 7) Konkurencji nie zalicza pies, który przyniesie mnie trzy ptaki, szuka w innym kierunku niż ten, gdzie spadły lub nie wykona całej pracy w ciągu 15 minut."
-
Sprawdziłam - tam faktycznie odbywają sie próby dla wyżłów, na wyżłąch się nie znam zupełnie, więc Ci dużo nei powiem, tu jest tylko ich regulamin: [CENTER][B][SIZE=4][COLOR=blue]Próby pracy polowej wyżłów [/COLOR][/SIZE][/B][/CENTER] [CENTER][B]§ 1[/B][/CENTER] W próbach uczestniczyć mogą psy w wieku od 9 do 24 miesięcy. [CENTER][B]§ 2[/B][/CENTER] Próby rozpoczynają się sprawdzeniem reakcji psów na strzał. Psów reagujących wyraźnie lękliwie nie dopuszcza sie do dalszych konkurencji. [CENTER][B]§ 3[/B][/CENTER] Prace psów ocenia sie w niżej podanych konkurencjach, z ustalonymi niezmiennymi współczynnikami. Psom wyróżnionym komisja przyznaje dyplomy I, II i III stopnia, w zależności od uzyskanych ocen i sumy punktów, których limity zawiera tabela. Ocena "0" otrzymana za niewykonanie którejkolwiek z konkurencji pozbawia psa dyplomu. [CENTER][B]§ 4[/B][/CENTER] Organizatorzy prób mogą celem ich przeprowadzenia wykorzystywać zwierzynę hodowlaną, jednak o fakcie tym powinni uprzedzić wszystkich potencjalnych uczestników najpóźniej w momencie zgłaszania psów do uczestnictwa w próbach. [CENTER][B]OBJAŚNIENIA I WSKAZÓWKI DO OCENY[/B][/CENTER] Na próbach ocenia się głównie cechy wrodzone psa, a przede wszystkim: wiatr, wystawianie i skłonność do pracy w wodzie. Psy pracują pojedynczo w wylosowanej kolejności, Kolejność przeprowadzania poszczególnych konkurencji pozostawia się do uznania komisji sędziowskiej. Podczas okładania pola psy powinny być prowadzone pod wiatr. [I][B]1.Wiatr[/B][/I] Ocenia sie podczas szukania i wystawiania zwierzyny w polu. Przy ocenie należy brać pod uwagę odległość zawietrzenia zwierzyny, uwzględniając przy tym następujące czynniki: - szybkość chodów, np. pies szybciej poruszający się ma mniejsze szanse zawietrzenia zwierzyny z dalszej odległości, - warunki atmosferyczne, w tym: siłę i kierunek wiatru, temperaturę, wilgotność powietrza, wilgotność podłoża, opady atmosferyczne, rodzaj podłoża i uprawy. [U][B]Błędy:[/B][/U] - zwietrzenie przy korzystnych warunkach pogodowych i terenowych zwierzyny na bardzo małą odległość, tj. poniżej 5 metrów, -przy korzystnych warunkach ominięcie lub wypłoszenie zwierzyny, - brak pasji i zainteresowania zwierzyną. [U][B]Nie należy traktować jako błędy:[/B][/U] - wystawiania zwierzyny na mniejszą odległość niż jej zawietrzenie, - przecięcie tropów zająca bez zaznaczenia ich, - krótkich pustych stójek i stójek do "ptaszków", - krótkiego wystawiania tropów, kotlin i paprzysk. [I][B]2. Wystawianie[/B][/I] Od młodego wyżła nie wymaga sie jeszcze klasycznej, twardej stójki. Dlatego nie uważa sie za błąd pogonienie zwierzyny, jeżeli pies wcześniej zaznaczył je3j obecność wyraźną, choćby nawet czasowo krótką stójką. Jednak w przypadku częstych, zbyt krótkich stójek ocena za tę konkurencję nie może być wyższa niż "1". Psy wystawiające tropy, kotliny czy paprzyska mogą otrzymać ocenę "3". [I][B]3. Sposób szukania[/B][/I] Podczas szukania wyżeł powinien chodzić szeroko i wykazywać wyraźna skłonność do przekładania pola zygzakiem. [U][B]Błędy:[/B][/U] = bliskie trzymanie się przewodnika, - wychodzenie z reki przewodnika, - brak zainteresowania pracą. [I][B]4. Szybkość chodów[/B][/I] Uzależniona jest do pewnego stopnia od ukształtowania terenu i rodzaju uprawy. Wyżeł powinien poruszać sie i trzymać głowę w sposób typowy dla danej rasy, rozwijając możliwie największą szybkość. [I][B]5. Skłonność do pracy w wodzie[/B][/I] Podczas tej konkurencji nie wolno stosować przymusu, można natomiast zachęcać psa do wejścia do wody, np. rzucając kamyk, tak by pies to widział lub wchodząc samemu i przyzywając psa. Im chętniej i głębiej pies wchodzi do wody po otrzymaniu rozkazu, tym wyższą otrzymuje ocenę. Przewodnikowi wolno zachęcać psa do wejścia do wody rzucaniem do niej kamyków. Kamyki wolno rzucać trzykrotnie - za każty rzut obniża sie końcowa ocenę o "1". Również należy obniżyć ocenę psom, które wejdą do wody dopiero zachęcone wcześniejszym wejściem do niej swego przewodnika. Na wykonanie tej konkurencji przeznacza sie maksymalnie 10 minut: - jeżeli pies przepłynie swobodnie minimum 5 metrów - otrzymuje ocenę "4", - jeżeli przepłynie odległość 2-4 metrów - otrzymuje ocenę "3", - jeżeli pies wszedł do wody do wysokości łokci i nie wykazuje chęci poruszania sie w niej, nie może otrzymać oceny wyższej niż "1" [I][B]6. Posłuszeństwo i skłonność do współpracy z przewodnikiem[/B][/I] Nie wymaga sie jeszcze bezwzględnego posłuszeństwa, lecz jedynie wyraźnej skłonności do wykonywania otrzymanych rozkazów oraz utrzymywania kontaktu z przewodnikiem podczas przeszukiwania terenu. Jeżeli na polecenie sędziego przewodnik nie zdoła w czasie 10 minut przywołać psa, to otrzymuje za tę konkurencję ocenę "0".
-
[quote name='Gucio']Siedzę sobie właśnie w szkolnej bibliotece więc tak szybciutko napiszę ;) Przypomniałam sobie, z kiedyś spotkałam się z karteczką informacyjna "próby polowe" i strzałka na miejscowość Przybyszew. Czyli całkiem bliziutko mnie. Ktoś coś moze o nich wie? To było bodajze w 2006r. Ale chyba organizowane są co roku, tak mi się wydaje. Zainteresowały mnie one szczerze, chociażby pójść i popatrzeć jeśli można. Czy one tylko dla wyżłów, czy dla innych ras też otwarte. Kurcze, wiem, pisze nieskładnie :evil_lol: [SIZE=1]ale jak ktoś mnie rozumie to niech da znać :eviltong: bibliotekarka siedzi tuż za mna i się krępuję przez nią :eviltong:[/SIZE][/quote] No ładnie, zaraz jej dam cynka - ja pracuję w Bibliotece Jagiellońskiej :cool3: :evil_lol: Próby polowe możesz mieć różne- tu masz wykaz konkursów i prób [url]http://www.pzlow.pl/palio/html.run?_Instance=www.pzlow.pl&_PageID=140&_CheckSum=-1695283603[/url] Nie wiem, jakie były te Twoje, ale na próbach dla retrieverów, jest, cytuję: " [B]1. Chodzenie bez smyczy, 2. Przychodzenieie do nogi, 3. Pozostawanie na miejscu[/B] Odbywają się łącznie, a ocena jest cząstkową. Mają na celu wykazanie żądanych od retrievera cech opanowania, spokoju i uległości wobec przewodnika. [B]1. Chodzenie bez smyczy[/B] Pies ma podążać przy nodze przewodnika, nie wysuwa się przed niego ani nie pozostając w tyle, oddając wiernie trasę przewodnika. Po zatrzymaniu się przewodnika pies nadal pozostaje pod komendą, przy nodze, stojąc lub siadając. Sędziowie określają w trakcie próby trasę przewodnika z psem. Zaleca się sprawdzenie zachowania psa przy zwrocie przewodnika o 180 stopni w lewo i w prawo. Na najwyższą ocenę zasługuje pies, który wiernie podąż za przewodnikiem, trzymając się cały czas przy jego nodze. [B]2. Przychodzenie do nogi[/B] Pies biega luzem, zwolniony z komendy. Na znak sędziów należy przywołać psa sygnałem, według uznania przewodnika (ręka, głos, gwizdek). Premiować należy psy, które po jednorazowym sygnale natychmiast przybiegają do przewodnika i oczekują na dalsze komendy. Pies, którego przewodnik nie jest w stanie przywołać w czasie 5 minut, otrzymuje ocenę „0". [B]3. Pozostawanie na miejscu [/B]- ze strzałem Pies odłożony (siad, waruj). Przewodnik oddala się minimum 30 metrów. Pomocnik strzela, a pies ma spokojnie czekać na powrót przewodnika. Przy tej próbie lękliwie reagujące na strzał są wykluczane z dalszego udziału z wpisem tego faktu do karty oceny. Pies ruszający ze stanowiska po strzale, ale pozostający na następny sygnał przewodnika, nie może otrzymać oceny wyższej niż „1”. [B]4. Aport z lądu[/B] Do konkurencji mogą przystępować psy w grupach lub indywidualnie (według uznania sędziów). Psy pozostają na stanowiskach luzem przy przewodnikach, w miejscach wyznaczonych przez sędziów, zachowując spokój. Próba może się odbywać również podczas podchodu, gdzie pies musi prawidłowo iść przy nodze. Pies powinien widzieć miejsce upadku strzelanej zwierzyny. Jeśli konkurencja odbywa się z użyciem martwej zwierzyny, to należy ją rzucić na odległość około 30 metrów od psa. Jednocześnie pomocnik strzela w powietrze z dubeltówki. Wysłanie psa po aport następuje na wyraźny rozkaz przewodnika, po wyznaczeniu przez sędziów. Pies ma w jak najkrótszym czasie odnaleźć zwierzynę, bez wahania ją podjąć i najbliższą drogą przynieść do przewodnika. Poprawienie chwytu aportu nie jest błędem, o ile pies podejmie zwierzynę z powrotem bez zachęty przewodnika. Oddawanie aportu następuje w dowolnej pozycji po wcześniejszej deklaracji przewodnika. Obowiązkiem sędziów przed rozpoczęciem konkurencji jest zapytać przewodnika o sposób oddawania aportu. Psu nie wolno rzucić zwierzyny przed przewodnikiem. Bez względu na konkurencję, w jakiej to następuje, pies oddający prawidłowo aport w pozycji stojącej może otrzymać maksymalną ocenę „3". Ocenę „4" otrzymuje pies, który szybko znajdzie aport, bez wahania go podejmuje i najkrótszą drogą wraca do przewodnika, siada samorzutnie i czeka na odbiór zwierzyny. Pies rzucający aport przed przewodnikiem nie może otrzymać oceny wyższej niż „2”. Czas trwania konkurencji podlega uznaniu sędziów. Konkurencji nie zalicza pies, który nie znajdzie strzelonej zwierzyny, a kolejny startujący pies ją przyniesie, lub zostanie ona podniesiona przez sędziów. Jeśli oba psy podniosą zwierzyny, a znajdą ją sędziowie, psy te otrzymują ocenę „0". Drugi startujący pies, który przyniesie aport, podlega regulaminowej ocenie. Konkurencję powtarza się, jeśli sędziowie uznają, że zwierzyna wyciekła na znaczną odległość uniemożliwiającą jej odnalezienie. [B]5. Aport z otwartej wody[/B] Konkurencja odbywa się przy otwartym lustrze wody. Jak poprzednio może oczekiwać kilka psów. Kaczka zostaje wyrzucona przez pomocnika maksymalnie daleko na otwartą wodę, tak aby pies to widział. Jednocześnie następuje strzał. Pies ma zachować spokój. Wyznaczony przez sędziów rusza na komendę przewodnika po aport. Wypuszczenie aportu na brzegu bez względu na to, czy pies go zaraz podejmie i dalej prawidłowo przyniesie do przewodnika, powoduje otrzymanie oceny nie wyższej niż „1". Jeśli pies otrząsa się z wody nie wypuszczając aportu z kufy, ocena nie może być wyższa niż „3”. Przewodnik powinien być oddalony kilka metrów brzegu. Sposób oddawania aportu jak w poprzednim punkcie. W tej konkurencji dopuszcza się użycie zwierzyny „zimnej", lecz zdecydowanie unoszącej się na wodzie i w pełni opierzonej."
-
[quote name='blanol']BONO jest zaszczepiony:ylsuper: W najbliższy weekend zaczynamy normalne spacerki!!! Krewka nie jest jeszcze idealna, ale się poprawia, za 2-3 tygodnie Rtg na dysplazję, potem jeszcze raz krewka i za miesiąc ostatnie szczepienie. Wczoraj moja mama w ogródku wsadzala tulipany - potem poszlysmy na kawkę do domu, a jak wróciłyśmy, to po tulipankach zostały tylko rozkopane dołki...:angryy:[/quote] Hahha, SUPER WIEŚCI!!! Rób fotki małego i dawaj nam tutaj, a się nie leń!!
-
[quote name='Gola']piękne piękne:loveu:ja na zabrzańskiej wystawie kusiłam się na scotkowe nalepkowe głowy na atko ;) ale wsumie kupilam smycz i obrózki dwie i kaski mi zabrakło :eviltong:ale przed nami kielce więc nic straconego hihi[/quote] No ja właśnei sie zastanawiam, czy towarzysko nie zawitam do Kielc - muszę się jeszcze zastanowić :cool3:
-
[quote name='Elitesse']wymiekam czytajac ten topic :diabloti: ja to musze miec uklady jak jasna cholera skoro po moim domu biegaja 3 Interchampiony :evil_lol:[/quote] I wyszło szydło z worka po tylu latach :cool3: :diabloti: :lol: Ehh, ludzie, przecież zawsze może po prostu sędziemu podobać się bardziej dany pies, a inny mniej :razz:. Doskonale rozumiem że to miłe nie jest, też mam za sobą wystawy gdzie moje psiaki nie otrzymały wszystkiego co sobie zamarzyłam - ale to normalna sprawa. Mnie najwyżej denerwuje tylko, gdy WIDZĘ że sędzia wzorca nie zna - wszystko jedno czy ocenia mnie czy konkurencję, i wypisuje absolutne bzdury - ale tak to już jest jak sie ma rzadszą rasę. :p Takie oceny się olewa, i jedzie się dalej :multi: Natomiast jeśli widzę że w ocenie sędzia zauważył jakieś wady mojego psa - a KAŻDY pies ma gorsze i lepsze strony - to jak najbardziej ocena jest zasadna i mnie nie oburza.