[quote name='AniaP']Nie wiem czy coś takiego [URL="http://agrommczech.strona.pl/"]http://agrommczech.strona.pl/[/URL] by Ci wystarczyło. Ja szukałam odludzia kiedy mój poprzedni pies sprawiał trochę kłopotów i to miejsce stało się dla niego rajem, tam odżywał, tam mógł sobie pobiegać do woli. Domek stoi na wzgórzu i ani gospodarze ani letnicy mogą przez całe dnie się nie widzieć, chociaż chcąc się wydostać z posiadłości trzeba przejść/przejechać koło domu gospodarzy. A gospodarze, to przemili ludzie i my co jakiś czas wyciągaliśmy ich na pogawędki. ;) Teren nie jest ogrodzony, ale psiaki nie mają tam gdzie uciec, a jednocześnie nikt na teren wokół domku się nie dostanie (no wiadomo, że dla chcącego nic trudnego, ale nas nigdy tam nikt obcy nie odwiedził), a gospodarze swoje psiaki mają pod ścisłym nadzorem, więc nie ma obaw o jakieś psie nieporozumienia. W okolicy jest pełno lasów i jezior, chociaż przyznaję się, że nie znam ich zbytnio. Jeździliśmy tam od 6 lat i dobrze nam poprostu było na wzgórzu koło domku i tam chętnie się na kilka dni zaszywaliśmy, z dala od cywilizacji (w domku jest ciepła woda, łazienka z prysznicem, kuchenka na butlę, full wyposażona kuchnia, tv sat, kominek, w którym zawsze można sobie napalić i ogrzeje cały domek nawet zimą), miejskiego zgiełku. Raz w tygodniu tylko jechaliśmy na większe zakupy (5 minut spacerkiem jest w miarę dobrze zaopatrzony wiejski sklepik), a chlebek, bułeczki jak tylko mieliśmy takie życzenie, zanim raczyliśmy podnieść tyłeczki z łóżeczek, już czekały na nas powieszone na klamce. :cool2: Acha, koło domku jest zarybiony stawek, w którym wędkarze mogą spokojnie łowić rybki i żaden z naszych psów nie był zapaloonym pływakiem, ale jeśli Twoje są, to myślę, że bez problemu mogłyby sobie w tym stawku popływać.
[COLOR=black][FONT=Verdana]Ach, już nie będę więcej pisać, bo tego się nie da opisać, a i zdjęcia też nie oddają uroku tego miejsca (na stronie są nawet trochę słabej jakości). To trzeba po prostu zobaczyć, tam trzeba być, żeby... ciągle tam wracać. Książka pamiątkowa bardzo szybko zapełniła się wpisami zauroczonych mieszczuchów i kto raz tam pojechał... nie zdarzyło się chyba, żeby nie wrócił... chociaż raz. Nie wiem tylko czy jest jeszcze jakiś wolny termin w wakacje, bo tak wyszło, że ja niestety chyba w tym roku nie pojadę, a rezerwacje niestety zawsze były o wiele wcześniej. A zasada jest taka, że w domku mieszka tylko jedna rodzina/grupka/towarzystwo. Gospodarze nigdy nie dokwaterowują obcych osób. Pomimo, że domek może pomieścić 10 osób, my jeździliśmy bez problemu w 4 osoby, a i często - szczególnie na weekendy poza sezonem - przejeżdżały tylko 2 osoby.[/FONT][/COLOR]
[B]K O N I E C[/B]
[I][SIZE=1](bo mnie tu za chwilę mopdu wywali za jakąś reklamę :oops: )[/SIZE][/I][/quote]
to co opisałaś nie może być prawdziwe ;) toż to opis raju!:multi:
a jakie tam są ceny za wynajęcie tego domku?