Smutne jest to, że nie potraficie stwierdzić równości innych poglądów aniżeli swoje. Zwłaszcza, ż nikt Waszych nie negował. Nigdy na forum nie napisałam nikomu - źle robisz! rób tak - to jest dobre. Jeśli radziłam to pisałam co ja bym zrobiła i co się w naszym przypadku sprawdziło. Szukacie argumentów nawet w literaturze przeciwko temu co mowią inni i wszyskich za, które służą Waszym racjom.
Czy ludzie tak ostro atakujący innych ludzi, wypowiadający się o nich źle nawet ich nie znając mają prawo wskazywać co dobre a co złe- samemu postępując nieetycznie? Wielokrotnie poczułam się tu urażona, obrażona i zaszufladkowana. Przez kogo?
No właśnie przez tych, którzy tyle o etyce i delikatności mówią gardząc dominacją.
A tu miało być o wychowaniu, tu miały być nasze spostrzeżenia, dyskusja i wymiana poglądów. Gdyby wszyscy mieli takie same podejście to po cóż byłaby dyskusja. Pasz z pewnością wiedziała, ze szkół wychowania i tresury jest wiele. Ale nie spodziewała się, ja zresztą też że skończy się nagonką, walką, obrażaniem itd. I żeby było zabawniej to nie pierwszy temat na forum, który rozpoczął się dobrze a skończył awanturą, bo część zapomniała co to dyskusja.
Tydzień temu, mało brakowało, a przez podjudzających stracilibyśmy psiaka... Tak się pięknie ludzie nakręcili, ze już nawet nie bardzo wiedzieli o co chodziło, ale kłócili się cały czas. Całe szczęście udało mi się to częściowo odkręcić.
Przez głupotę ludzką cierpiałoby po raz kolejny zwierzę, albo po prostu zostałoby uśpione...