Witam serdecznie
Byc moze ktos mnie kojarzy a innego tematu z "Psów w potrzebie". Jestesmy nowymi, a moze juz nie nowymi :lol: opiekunami Barnaby-"czarnego owczarka podhalańskiego". NIe będę juz rozpisywac sę na temat zalet tej przecudownej i kochanej psiny, bo zrobiłam to w wspomnianym juz temacie :lol: Dodam tylko, ze Barnabuś ma sie wysmienicie :D Nasz piesio zostal wykastrowany, poniewaz nie było innego wyjścia. Jego niespokojna natura i chec ucieczki za suczkami nie pozostawila nam wyboru. Barnaba zrobil sie troszke spokojnienjy i juz nie ugania sie za suczkami. Jednak nie bardzo toleruje inne psy. Na spacerach ignoruje je zupelnie. Ale w sytuacji , gdy jakis psiak do niego podbiegnie, warczy ostrzegawczo, wyraźnie nie zyczy sobie towarzystwa innych psów. Dlatego tez w mieście musi chodzic na smyczy-pociesza mnie tylko to, ze spacery sa dlugie, a smycz ma 8 metrów :lol: Dodam, ze kaganca nie znosi, zresztą kto by znosił w taki upał..
I teraz do rzeczy: proszę doradżcie , gdzie z takim łobuzem pojechac na wakacje?? Nie ma mowy, zebysmy go u kogoś zostawili, tym bardziej w hotelu. Myslałabym tylko o tym czy tęskni i nici z dobrej zabawy. Do tej pory jeździliśmy z nim często na działkę. Tam sie zawsze wybiega, ale nie ma innych psów. Na wczasach bałabym sie , ze pogryzie jakiegoś psiaczka.
Poradźcie co robic :cry: