Witam,
Na początku pragnę przywitać Wszystkich miłośników psów zaprzęgowych.
Od 5 dni jestem posiadaczem 8 tyg.malamuta .Piesek już częściowo się zaadoptował tylko w nocy strasznie szaleje.Przez dzień ma dostęp do mieszkania ale legowisko ma w ganku i chciałbym aby tak pozostało,ale mam coraz mniejsze nadzieje ,że to nastąpi.Mianowicie wieczorem gdy zasypia jest ok,mogę go podrapać ,pogłaskać pobawic sie z nim troche potem zamykam drzwi i piesek kilka razy zawyje a potem zasypia i jest ok.Problem zaczyna sie w nocy kiedy sie budzi ,wychodzę z nim na zewnątrz , załatwia się, wracamy i już jest kłopot, psiak nie chce zostać sam ,nie pomagają wcześniejsze zabiegi ,jak jestem z nim to jest ok, nieraz po kilkunastu minutach zasypia.Próbowałem wychodzić i go zostawić to wyje bez końca i nie mam serca go tak męczyć.Budzi się zazwyczaj ok 1 , 3 i 5 o 1 i 3 jakoś zasypia ale najgorzej jest 0 tej 5.Acha wieczorem wychodzę z nim ok 22-23,czyli średnio budzi sie co 2 godz .Nie wiem co robić ,czy są szanse ,że z czasem mu to przejdzie ,że nie bedzie sie tak często zrywał , co robić aby zasypiał bez problemów?Wiem ,że najlepszym rozwiązaniem jest aby pies spał w domu ,ale chciałbym aby to była ostateczność.Na początek tyle, z góry dziękuje za wszelkie sugestie.
Pozdrawiam Witold