Murko, robie dzis przelewik na biednego psiaka, bo to kolejny bohater na tej stronie.
a to co pisze daga jest mi niestety troche bliskie :cry: ale my kobitki sie nie poddajemy :D ja tez wykorzystuje fakt wykanczania domu, przeciez na dzieci wydaje troche pieniedzy :wink: (ale nie zeby dzieciom cos brakowało), wystarczy tylko troszke zaokrąglić pewne kwoty :D i juz na biedne psinki jest.
a moze alaa nam zdradzi jak przekonac TZ do pewnych rzeczy? :D chetnie skorzystam z rad kolezanki. juz nie mówiac o tym jak dostaje szału, kiedy pokazuje losy biednych psów, maltretowanych przez ludzi, a na moim TZ nie robi to większego wrażenia. też często słyszę: czy Ty chcesz zbawić świat? (przy czym dla mnie i dzieci maż jest ok i nie robi mi wyrzutów kiedy coś dla nas kupuje). być moze tak reaguje bo nie mamy psa?
w kazdym razie Daga trzymaj sie i nie daj się! damy sobie jakos rade :D