Pierwszą sunię dostałąm jak bylam w 6 miesiącu ciąży i dwa tyg zajeło jej dostosowanie sie do nowej sytuacji. Sara była kundelkiem w połowie shar- pei i nigdy, ale to przenigdy niezrobiła krzywdy synkowi. Czasem kiedy miała go poprostu dość warczała ostrzegawczo i chowała się przed nim. drugiego dziecka nieodchorowała już tak bardzo. Niestety z powodu nieszczęśliwego wypadku :cry: nie ma jej już znami i choć wszyscy bardzo tęsknimi postanowiliśmy wziąść szczeniaka labka (albo raczeja labkopodobnego- bo bez papierów). Córa miała równy rok jak Aza trafila do naszego domku, i od tamtej pory są nierozlonczne. Mimo tego, że jest to szczeniak nigdy nawet w zabawie nie zrobila jej krzywdy jakby czuła, że Natalka jest mała i trzeba uważać. Ze starszym synem bawi się zupelnie inaczej i próbuje go sobie podporządkować choć z marnym skutkiem. Ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć, że dzieci z psami wychowują się wspaniale. Postaram się zamieścić kilka zdjęć w galerii.
Pozdrawiam i życzę przemyślanych decyzji.