[quote name='Janosik']Witam!
Czy was też denerwują kupy na chodnikach. Od jakiegoś czasu walczę z sąsiadem, którego york chodzi tylko po asfalcie i załatwia się właśnie na nim. W końcu sprzątnięcie takiej małej kupki to nie problem. Wyobrażam sobie jaką miałabym awanturę gdyby moje psy nawaliły taaaką wielką kupę, nie raz jak im się zdaży to sprzątam. A tak wogóle to na warszawskim Mokotowie to im bogatszy dom tym bardziej zasrana okolica. :oops: Wiem nie ma koszy na odchody, ale trochę dobrych chęci...A nie dodałam, że sąsiad siedzi we władzach spółdzielni :evil: , więc mu wolno w końcu to" jego" chodnik.
Pozdrawiam i niech nam wiosną pachnie :wink:[/quote]
:o :o :o :o
moj pies w zyciu nie zrobilby kupy na chodniku
ona zawsze starannie dobiera sobie miejsce na zalatwienie potrzeb
jest to zazwyczaj trawa
Jak wychodze z nia z domu i chce sie jej bardzo a miejsce w ktorym sie zalatwia jest jakies 5 min drogi od domu(laczka)to pedzi ile sil zeby tam dobiedz
jezeli juz nie wytrzyma zeby dobiedz na lake to zbacza na trawnik, ale nie robi na chodniku
sama widzialam raz jak piesek szedl z pancia na smyczy i padal deszcz,piesek chcial na trawke ale przeciez pancia nie zamoczy nozek w mokrej trawie
pociagnela psiaka i ten zalatwil sie na chodniku a pancia poszla dalej!
to byl maly piesek,ale gdyby ow pancia posiadala np doga to boje sie myslec jakby wygladal moj chodnik :-?