Dziękuję za Odpowiedź dla mnie to i tak zagmatwane dziadkowie oboje nie żyją i nie zostawili nam rzeczy ruchomych w akcie darowizny jedynie nieruchome. W tym przypadku (zamiast mojej mamy ja dostałam) dom i działkę ale moja mam żyje i nie ma nigdzie napisanego ze to jej część wiec rozumiem ze ona tez może być spadkobierca, moja ciocia dostała działki i wujek nic wszyscy żyją.
Oczywiście mówimy o ziemi i domu który nie ma prawie wartości dom ponad 100 letni bez łazienki ziemia zalewają albo nieuzytki ale jest.
Wychodzi na to ze jedynym wartościowym dobrem a nie podzielonym jest pies. Niestety w związku z brakiem możliwości zaopiekowania się nim – potrzebny ogród nikt nie może go wziąść i wszyscy rozkładają ręce. Ja z racji otrzymania te 14 lat temu domu place za niego podatki ale nie mogę się teraz przenieść 200 km do swojego miejsca zamieszkania. Pytanie co zrobić z psem najgorsze rozwiązanie to schronisko ale nie zostało nam już wiele czasu za kilka dni Pani opiekujaca się psem wyjedzie. Niestety w schronienie mówią ze to ja jestem właścicielem i mam sobie sama radzić.
Ogłoszenia porozwieszane nam się serce kraja bo nie ważne czyj pies jest psem i należy mu się opieka a tutaj znikąd pomocy.