Psy z angielskich linii cechują sie dużą ilością podszerstka przez co ich grooming wymaga wiele pracy. Dzięki krzyżówkom z psami amerykańskimi mozna uzyskać "lepszy" gatunek szaty- mniej zfilcowany, ponieważ te z USA mają mniej puchu. Jeśli chodzi o elegancje to oczywiście TT amerykańskie są czołowe, bardzo podobają mi sie psy z Atisha's. Jednak TT to nie tylko elegancja. Najlepsza to synteza elegancji z innymi cechami rasy. Jeśli chodzi o Anglię- sądzę że jest Wam znany Fabulous Willy, pies niesamowicie efektowny z wygladu, ale w rzeczywistości jego sierść nie jest typowa dla rasy i nie chodzi mi tu bynajmniej o to że jest nienagannie prosta, ale o to że jest zbyt miękka. Pochodzi on z linii angielskich. Natomiast pozwole sobie nadal trzymać się przykładu hodowli p.Henleya Banka - właśnie on kojarzy psów z linii angielskich i amerykańskich. Jeśli się przypatrzycie fotografiom można dostrzeć różnice u psów z domieszką krwii amerykańskiej.
Jeśli chodzi o tentencje: preferowane są psy z prostą jak najdłuższą sierścia, ale sądze że takie dążenie do doskonałości w groomingu dotyczy każdej rasy. Ważne aby sierść nie przeistoczyła sie zupełnie w druga strone - czyli nietypowa dla rasy. Trendami w hodowli - tak jak wspominałam wcześniej zwracanie uwagi na elegancje w tej rasie - ona jest i to duża. Ja osobiście również zwracam uwage na ruch, co prawda nie jest to cechą typową dla rasy ale w ruchu powinna być właśnie ta elegancja o której była mowa, tutaj istotną sprawe odgrywaja też kąty. TT powinien być psem w kwadracie, nie za długim[ale sądze że to twierdzenie znacie doskonale ze wzorca :) - i tu dodam zdaje sobie sprawe że na fotografiach które umieściłam Pearl nie stoi idealnie,w tym tyg. postaram sie o lepsze]. Dla mnie ideałem jest pies w mocniejszym typie ale przy tym nie zatracający tej gracji. Są takie psy:) Jesli chodzi o wzrost - najlepiej mieszczący sie w granicach ale minimalnie większy pies również może osiągać laury, pamietając że przy tym musi być koniecznie proporcjonalny.