Tak wiem teoretycznie mogłem szukałem dzwoniłem w kilka miejsc i nic.
Czas w sumie mnie nie naglił ale moja pani i córeczka miały tak wielkie łzy jak oddawałem znalezionego pieska że był nacisk psychiczny.
Wiedziałem że będę potępiony za kupno w pseudoludowi ale przyjmę to na siebie z honorem i wiarą żę będzie to maltańczyk (przynajmniej będzie tak wyglądał).
Priorytetem jest dla mnie posiąść wiedzę by nie skrzywdzić Pako i stworzyć mu idealny domek.
Aktualnie pochwale się że pięknie je Acane (jest o wiele mniejsza) i jest szalony.
Dzisiaj został odrobaczony kolejne za 12dni 3 dni przed szczepieniem.
Zdumiewa mnie że od kodą jest tylko raz zrobił siusiu w domu reszta na dworze.
Pięknie podgryza ogonek mojego kotka która z gracją odchodzi i kladzie się w miejscu nie dostępnym dla niego.