Musze podziekowac Malawaszce, missieek i jej mamie, za to ,ze uratowaly Kasztance zycie, gdyby nie one pewnie umierala by w meczarniach nie mogac urodzic szczeniat. Eurydyka, strasznie mnie zmartwilas odejsciem Reksa, to byl pierwszy watek na dogomanii , ktory otworzylem i sledziłem, kibicowałem mu w nowym domu......Szukamy domu dla Kasztanki, zasluzyla wreszcie na niego.