O Harbutowicach przeczytałam na stronie [url]http://przytulisko.harbutowice.pointblue.com.pl/[/url] oraz stronie Stowarzyszenia Amicus [url]http://amicus.malopolska.pl/[/url] kiedy szukałyśmy malego pieska dla koleżanki. Zapowiadalo się dobrze. Na stronie jest wystawionych 38 psow do adopcji ale w domysle, ze to jeszcze nie wszystkie- tu cytuje: [i]„Pod podany wyżej numer telefonu można zgłaszać chęć darowizny rzeczowej albo też zgłosiś chęc adopcji psa, którego na naszej stronie nie pokazano.”[/i] I jeszcze:[i]” Na stronie naszego Stowarzyszenia będziemy umieszczać ogłoszenia o psach z przytuliska szukających domu. Psy będą wydawane tylko jako psy do towarzystwa - do mieszkania lub domku jednorodzinnego. Na podane przez nas numery telefonów można telefonować i dopytać się szczegółowo o psa.
Dla tych z państwa, którzy nie dysponują samochodem istnieje możliwość dowiezienia z Harbutowic psa.”[/i]
Na miejscu się okazało, ze do adopcji nadaje się tylko jedna sunia :confused: . Była w Harbutowicach dopiero 2 tygodnie i bardzo wyła. Dostałyśmy sunie po dlugim naleganiu, kiedy obiecałyśmy telefony i cala akcje poszukiwania poprzedniego właściciela ….a może dlatego, ze wymieniłyśmy kilka waznych nazwisk z urzędu gminy… :question:
Korzystając z okazji pytaliśmy pania Bożenę jak można jej pomoc? Jak radzi sobie z tyloma psami (przyznala się do 120)? Czy może trzeba przetrzymac jakas sunie po sterylce? Usłyszeliśmy, ze owszem zgadza się na kastracje samcow ale nie na sterylizacje suczek. Pani Bozena zdradzila, ze sunie w cieczce izoluje w osobnym pokoju :evil: .
Ponieważ zajmuję się strzyżeniem psow zaproponowałam pomoc w pielęgnacji psow aby zwiększyć ich szanse na adopcje. W odpowiedzi usłyszałam, ze w Myślenicach jest pies, który potrzebuje pomocy i żebym go przywiozła do Harbutowic do przytuliska. Dostalam tez zapewnienie, ze jeśli będę miala potrzebe to pani Bozenka przyjmie ode mnie każdego psa.
Zal mi bardzo tych psiakow bo zyja za wysokim betonowym murem w smrodzie i brudzie. Nie wiadomo nawet ile ich jest. Śledziłam watki na dogo psow z Harbutowic i sa to jedne z najdłuższych… O Belli to nawet ktos napisal, ze jest największym pechowcem na dogo.
Od dnia kiedy bylam w Harbutowicach nie przestaje o nich myśleć. Dla mnie jasne jest, ze nie mozna dofinansowywac rozmnazalni.