Jeśli tymczasowego domku potrzebowały będą maluszki jakieś, to dajcie znać. Choroba..już teraz zimno w dzień i wieczorami - już nic nie wspominając o nocach:(
Tyle, że maluszki raczej zdrowe... - jestem w V miesiącu ciąży i z tego powodu nie mogłam przyjąć tych dwóch maluchów podejrzanych o parwowiroze:(
Postaram sie skombinować jakieś posłania...może mi się uda sciągnąć kilka materacy - takich harcerskich..czyli guma od spodu, na wierzchu materiał...
Mogłabym również pokombinować z akcją w szkole podst. - jakaś zbiórka czy coś..tyle, że potrzebne są jakieś materiały...Może by mi się udało namówić męża , żeby w weekend skoczyć do schroniska i porobić jakieś fotki.. Czekam na Wasze opinie...- jeśli jesteście zainteresowane taką formą pomocy...