To trzymam za ten Kraków!
U tego "mojego" goldena też to bardzo podobnie wyglądało.
Też nie było rany, tylko taki placek łysy i wilgotny, bo na tym się robi taki wysięk ropny, ale nie ma strupów, ani zaczerwienienia, tylko wyłysienie.
A zaczynało się dosłownie od plamki 1 cm i na zewnątrz widać było tylko kępkę wilgotnej sierści, a potem stopniowo wyłysienie się powiększało. On też się po tym drapał i lizał, ale wystarczyło dobrze zasypać kilka razy tym Dermatolem i ładnie przysychało. Bo antybiotyki to znowu osłabiają odporność, a to też sprzyja hot spotom i tak w kółko :(