Jump to content
Dogomania

kasiain

Members
  • Posts

    149
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kasiain

  1. Ja też dołoże swoje trzy grosze na temat Artroflexu. Również jestem zadowolona z jego działania. Podaje go regularnie mojemu "seniorowi". Goro ma stwierdzone zmiany zwyrodnieniowe w stawie łokciowym, był czas że kulał. Odkad dostaje Artroflex jest duża poprawa. Co do ceny to ja płacę 80zł za butelkę 250ml. Moje zdanie jest podobne do innych dogomaniaków-wysoka jakość ma swoją cene
  2. mój pies miał na skórze (chodziło głównie o łapy) zakażenie gronkowcem ale był to gronkowiec pośredni. Leczenie długotrwałe- antybiotyk dobrany na podstawie zrobionego antybiogramu +smarowanie zmienionych miejsc baktrobanem(maść antybakteryjna). W przypadku mojego psa zarażenie wynikało najprawdopodobniej z tego że Goro miał osłabioną skórę przez przebytą jako szczeniak nużycę. No i ogólnie bulki mają skłonność do skórnych problemów
  3. a czy pies oprócz gryzienia łap ma jakieś inne objawy np wysypkę? Czy wygryza tylko łapy czy może też po głowie się drapie lub brzuchem szoruje po ziemi?
  4. Alicja to mów jak poszło Złośnicy? A Staff-ki psiaki jak wypadły?
  5. Popieram to co napisała Złośnica. Nie wiem skąd to babsko sobie taką sumę wymyśliło-no chyba że twojej Chrumci gotowała krewetki i kawior i podobne przysmaki. Jezu jacy niektórzy ludzie są wstrętni i tylko patrzą gdzie by tu kasę wydoić 0X :evil: :evil: Wsiadaj Dag w pociąg i zabieraj suczydło jak najszybciej do siebie!
  6. a ja powiem tylko tyle- czy to na pewno są twoi znajomi?? :o :o :evil:
  7. ja uważam że przydomek Stafosfera jest genialny. Bije na głowę Amorres perros.!!!
  8. Moja wina, moja wina... Nie przyszło mi do łepetyny że ten link może ktoś jako reklamę odebrać. :oops: Chodziło mi raczej o antyreklamę. Obiecuje poprawę
  9. Pozwólcie że powróce do tematu-"czy to aby na 100% jest bullterrier?" Zdjęcia z oferty sprzedaży wyłowionej na znanym portalu :-? [color=red]/cenzura moda/[/color] I co wy o tym sądzicie?
  10. [quote]pani spod piatki.... [/quote] Ja w kwestii formalnej, mieszkam pod numerem 5 i mam niebezpiecznego pita (według "naj") - kurka więc to chyba mieszanka wybuchowa jak myślicie? :lol: :evilbat: A swoją drogą to ja jutro tez coś do nich wyskrobie. W tym przypadku kąśliwych uwag nigdy dość!
  11. Gratulacje Msmimi. Sliczne malenstwo. Czekam również na dalsze fotki
  12. A ja bym prosiła o wklejenie zdjęć tych czarnych bulków albo link bo też chciałabym takie zobaczyć
  13. Kolejna rewelacja :evil: - ja proponuję obowiązek przewozu psa w foteliku. Tylko cholera nie mogę się zdecydować do jakiego wieku. A czy będę mogła przewozić bulisko autem typu "combi" na tzw "pace"-czyli z tyłu samochodu, czy tam też muszę mu jakąś klateczkę zamontować?! Ręce opadają...
  14. hehe a już myślałam że Goro to odosobniony przypadek :wink: Jak wczoraj wzięłam patyczki i powiedziałam chodź umyjemy uszka to cały nastroszony, trzęsący z podkulonym ogonem siedział. Aż żal mi się go zrobiło, ale cóż poradzić. Brudnym ucholcą mówimy nie :) Nifuroksazyd też jest standardem w mojej "psiej apteczce".
  15. Jeśli to ropienie sie nie naśila to może faktycznie do weta na razie nie idz. Z domowych sposobów polecam kupienie świetlika-to takie zioło, można w saszetkach kupić jak herbatkę, zaparzyć i przemywać psu oczy. Co do zaczerwienionych opuszek to nie mam doświadczenia-znaczy Goro nigdy nic takiego nie miał
  16. Eh czytam sobie wasze posty i widze że jakaś czarna seria-chorób naszych bulasków. Moje bulisko nie wiem jakim cudem nabawiło się krwiaka na uchu i za jakieś tydzień czeka go operacja (chirurg juz go oglądał) a przez ostatnie dni może z powodu tych upałów nabawił sie też jakiegoś zapalenia jelit-nie jadł przez 4dni i wyrzucał z siebie wszystko na dwa końce. :cry: Teraz jest lepiej, jest na diecie ryżowej, wreszcie go przytkało po zastrzykach weta ale jest jeszcze jakiś osowiały i osłabiony. Trzymam kciuki szczególnie za szybki powrót do zdrowia twojego bulcia Leni.Będzie dobrze
  17. nie wiem czy ciepłolubna czy "zakręcona" przez ten upał-Goro jak jest tak gorąco to chodzi jakby w jakimś amoku był i nie trafia do niego nic. Dlatego w dzień tylko przed dom na szybkie siusiu idziemy
  18. gayka jeśli zostawiłaś okna to nie powinno się nic stać. Moje bulisko dostalo udar na dworze, a w domu siedzi i nic mu nie jest (u mnie w domu jest około 30stopni-okna na wschód i zachód). Więc nie martw się, pies położy się w miejscu gdzie mu będzie najzimniej.
  19. A ja pozwolę sobie dodać kilka słów na temat z tak zwanej autopsji. Jakieś trzy lata temu Goro-nasze bulisko kochane ledwo uszło z życiem. :cry: Byliśmy ze znajomym i jego haszczakiem 50km za Wrocławiem w znajomych lasach. Pogoda wbrew temu co się słyszy o udarach wcale nie była taka jak dziś czyli 30stopni. Było w miarę ciepło ale ponieważ rano padał deszcz to wszystko jeszcze parowało i to okazało się być zdradliwe. Bulisko jak to bulisko biegało i charczało jak zwykle ale zaniepokoiliśmy się jak to charczenie zrobiło się bardzo głośne i pies "robił bokami" znaczy b.ciężko oddychał. Szybko daliśmy mu wody, trochę go ochlapaliśmy tą wodą po czym nastąpiła szaleńcza jazda z powrotem do Wrocławia ale prosto na dyżur na kliniki. Było naprawdę bardzo żle, pies dyszał strasznie, nie wiem jakie miał tetno ale serce waliło mu strasznie, jęzor powoli robił się siwy. Dotarliśmy naprawdę w ostatniej chwili na kliniki. Psa uratował nam nieżyjący już dr.Czerw. Dowiedzieliśmy się że trzeba było psa wsadzić do stawu który był na skraju tego lasu, lub bardzo mocno go schłodzić np. mokrym, zimnym ręcznikiem. Dr wytłumaczył też że taka pogoda bywa zdradliwa, bo pies chodzi blisko ziemi a tam jest parno i bardziej gorąco i to najprawdopodobniej spowodowało udar. :-? Mam nadzieję że ta moja historia trochę też was na takie sytuacje wyczuli. Ja się cieszę że wszystko dobrze się skończyło, ale teraz jeszcze bardziej pilnuję bula przed udarem.
  20. Mój "rodzinny" wet jeździ octawią combi-no ale co z tego. Jeśli o mnie chodzi to może jeżdzić nawet mercedesem klasy S byle by był skuteczny i pomagał mojemu psiurowi. Wiem również że po studiach weterynaryjnych jest się lekarzem weterynarii a nie hydraulikiem. A poza tym uważam że wybór wetów jest na tyle duży że jeśli nam się coś nie podoba- czytaj wet nam się nie podoba-to można weta zmienić. Ja tak dawno temu zrobiłam i znalazłam takiego do którego mam 100% zaufania.
  21. Tufi apropo Ad1 to mój dentysta z którego leczenia jestem zadowolona w 100% za porade czyli np.przeglad nie inkasuje ani złotówki. Namiary moge ci na PW wysłać, ale to wrocławski lekarz. :wink: Co do Ad 2 to zgadzam sie z tobą-jeśli ktoś nie ma odpowiedniego wykształcenia nie powinien brać się za leczenie-może zaszkodzić bardziej niż pomóc.
  22. kasiain

    KWPR w BYTOMIU

    :kciuki: Gratulacje dla Lukierka. Poproszę o całą stawkę bulików jeśli można. No a jak stafikowcom poszło?
  23. zgadzam się-słowo delikatnie czy delikatny do bulów raczej nie pasuje. Ja Gora trzymałam czasem przez dłuższa chwilę aż się uspokoił. Wtedy słyszał "dobry pies" i dostawał nagrodę. Grunt to nie pozwolić by pies cię zdominował. Konsekwencja jest bardzo ważna, a każde niepokojace objawy agresji w stosunku do domowników należy od razu tępić. Powodzenia z wychowaniem malucha. Na pocieszenie moge ci powiedzieć, że 8 letnie bule też bywaja wsciekle uparte :D
  24. Ja stosowałam metodę opisaną przez MSMIMI. W stosunku do naszego Gorcia sprawdzała się w stu procentach. Jeśli pies "rozkręcił" się za bardzo i gryzł nas na maxa po rękach wtedy stosowaliśmy tą metodę. Przy warczeniu na domowników jak jadł również. Poza tym miał dużo różnych gryzaków- zabawki, świńskie uszy wędzone itp.
  25. Śliczności :P :P Witamy małego Debeta. Pozdrowienia od "seniora" czyli Gorusia Ja też chce takiego malucha!! :lilangel:
×
×
  • Create New...