-
Posts
149 -
Joined
-
Last visited
Converted
-
Location
Wrocław
Contact Methods
-
Signal
4377632
-
WWW
http://
kasiain's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Na odchudzanie jesli okaże sie to być konieczne polecam diete weterynaryjna RC Obesity. Wyprobowana na własnym psie, efekt super. Preparat Yarvitan odradzam zaś serdecznie /tez wyprobowaliśmy, pies po 3 dniach osowiały, apatyczny, non stop śpiący, apetyt zerowy/:roll:
-
Do adopcji biały bullterrier samiec, wykastrowany, w wieku ok.18 miesięcy. Nie posiada rodowodu. Max, Maniek, Maniutek, Manolo. Pies trafiał do schroniska ze względu na ucieczki od poprzednich właścicieli - po kolejnym razie nie przyjechali po niego i pies został oddany do adopcji. W tej chwili przebywa w domu tymczasowym w Poznaniu. Wygląd. Max jest proporcjonalnie zbudowanym, niedużym psem (ok 27 kg), z mocną kością, ładną głową. Zdecydowany "typ sportowy" z dobrze ukształtowaną muskulaturą. Prawe ucho lekko zdeformowane, prawdopodobnie na skutek przebytej niegdyś choroby. Nie widać u niego żadnych oznak chorobowych. Dobrze przyswaja suchą karmę w formie "przegryzki", natomiast przepada za surowym mięsem - idealnym jako smakołyki w trakcie nauki. Stosunek do ludzi. Pozbawiony agresji, uległy, entuzjastyczny i przyjazny. Dobrze znosi wszelkie zabiegi pielęgnacyjne, bardzo lubi kontakt fizyczny, uwielbia się przytulać, być głaskanym i dotykanym. Stosunek do innych psów w tym samców. bardzo ładnie bawi się z innymi psami, ignoruje zaczepki i obszczekiwanie, nie wzbudza w nim niepokoju ostrzegawcza postawa innych samców, ich sztywne łapy i zjeżona sierść zupełnie nie przeszkadają mu w zapraszaniu do zabawy. Generalnie psy wzbudzają w nim umiarkowane zaintersowanie, nieco większe gdy nie jest w trakcie zabawy, natomiast zajęty zabawą w rzucanie piłki lub przeciąganie gryzakiem potrafi zupełnie ignorować psy (nawet w bezposredniej bliskości) i całkowicie koncentrowac się na zabawie. Zachowanie w domu. W domu zachowuje się dobrze i jest nieuciążliwy, o ile właściwie się z nim postępuje - wyznacza jasne granice, nie pozwala na zachowania niepożądane (zabawa butami, gryzakami, skakanie na meble, kanapę). Jest bardzo bystry i szybko pojmuje zasady wprowadzane przez człowieka. Doskonałe efekty daje pozytywne warunkowanie - nagradzanie w formie smakołyków, kontaktu fizycznego, poświęcania uwagi. Ignorowany idzie spać lub odpoczywa. Nie przejawia agresji miskowej, pozwala sobie wyjąć jedzenie z pyska. Lubi kąpiele, nie ma najmniejszych problemów z myciem łap po spacerze, zakrapianiem oczu itp. Szybko zaakceptował klatkę jako swój azyl, miejsce odpoczynku, lub czasowego zamknięcia. Zachowanie na spacerach. Jest psem bardzo odważnym, ciekawskim, odpornym na stres. Nowe sytuacje wywołują w nim raczej zaciekawienie i chęć sprawdzenia " co w trawie piszczy" niż objawy lęku, wycofania, agresji. Zupełnie nie stresują go samochody, ludzie, środki komunikacji, jazda samochodem. Maniek to pies dynamiczny. Lubi długie spacery, zabawy z piłką i gryzakiem. Jest bardzo skoczny, w zabawie z psami pięknie i bez wysiłku przeskakuje niskie ławeczki, murki, jeśli wlaściciel chciałby uprawiać z nim psie sporty sprawnościowe, np. agility - Max to idealny kandydat! Bardzo szybko nauczył się reguł zabawy - oddawania piłeczki, gryzaka, patyka. Początkowo ciągnął na smyczy, jednak szybko uczy się poprawnego zachowania - obecnie grzecznie chodzi na uwięzi, sporadycznie ciągnie gdy jest bardzo zaaferowany i chce szybko dojść do celu, który jest dla niego atrakcyjny. Należy podkreślić , że jego problemem są ucieczki, nie ma odruchu "trzymania się" blisko przewodnika, dlatego musi pozostawać pod kontrolą. W trakcie zabawy jest przepięty na kilkumetrową linkę, lecz pies jest bardzo zainteresowany zabawą i wtedy ładnie trzyma się w pobliżu. Uwielbia wodę - kałuże, jeziorka, błotko, strumyki. Po lesie także biega na lince, do której już się ładnie przyzwyczaił. Potencjany dom. Max idealnie nadaje się dla osób lubiących aktywny tryb życia. Świetnie sprawdza się jako towarzysz joggingu; jednostajny kłus bardzo mu służy - wycisza i męczy jednocześnie. Byłby świetnym towarzyszem dla osób pracujących w domu, lub uprawiających wolne zawody, które mogą mu poświęcić czas, choć bierne spędzanie czasu także dobrze znosi. Nie był sprawdzany w kontaktach z dziećmi, ale wydaje się, iż ze starszymi nie miałby żadnych problemów i mógłby się stać ich wiernym przyjacielem. W stosunku do małych dzieci nie ma pewności, że ze względu na swoją żywiołowość nie mógłby niechcący np. przewrócić lub "zaopiekować" się ich zabawkami. Kluczem do bezproblemowego ułożenia sobie z Mańkiem życia jest konsekwencja, uporządkowanie reguł współżycia i zachowanie równowagi pomiędzy poświęceniem mu uwagi a zapewnieniem spokoju, czego on bardzo potrzebuje. Jego świat musi być przewidywalny i dzięki temu bezpieczny - wtedy Max staje się nieuciążliwym, wspaniałym towarzyszem, prawdziwym skarbem w domu i na spacerach. Obecnie pies przebywa w Poznaniu, można go odwiedzić, zobaczyć jego zachowanie w domu i na spacerze. Bardzo chętnie trafiłby do docelowego domu w Poznaniu lub okolicach, ma tu już swoich "spacerowych", weekendowych bull-przyjaciół. KONTAKT: 602 286 418 [URL]http://images14.fotosik.pl/57/b8ab6c2083d8b72c.jpg[/URL] [url]http://images14.fotosik.pl/57/9aa76b70faff725f.jpg[/url]
-
Arka jak mój pies miał świerzba to leczenie wyglądało tak: ivermektyna co tydzień zastrzyk plus kąpiel w płynie TacTic-to jest świństwo co strasznie śmierdzi ale bardzo pomaga(zawiera insektycyd zabijajacy świerzbowce). Dodatkowo po kapieli w tym świństwie kąpaliśmy psa w jakimś normalnym płynie-tylko nie pamiętam nazwy ale coś na P to było. Zapytaj weta o ten płyn TacTic Stronghold stosuję teraz zapobiegawczo podobnie jak frontline na kleszcze
-
Lazy jeśli tym wetem z Wrocławia jest faktycznie dr Hildebrandt a nie Hartman (takiego nie znam) i chciałabyś na niego namiary to służe uprzejmie. jest to lekarz mojego Gorulca. Mogę dać ci do niego komórkę jeśli chcesz. To napisz do mnie maila [EMAIL="kasiain@poczta.onet.pl"]kasiain@poczta.onet.pl[/EMAIL] trzymam kciuki za twoją sunię! Bedzie dobrze, musi być!!
-
Napiszę parę słów z perspektywy karmienia tą karmą dorosłego psa. Goro ma prawie 9 lat i stwierdzone zmiany zwyrodnieniowe stawów łokciowych. Wcześniej był karmiony Eukanubą senior i dodawany miał arthroflex. Zdecydowałam się na zmianę karmy po tym jak zauważyłam że pies nie za bardzo toleruje eukanube senior(trochę mnie to zdziwiło ponieważ od szczeniaka Goro jadł różne Eukanuby). Wet polecił nam RC mobility special. I muszę powiedzieć że ta karma to rewelacja. Goro je ją bardzo chętnie. Karma dana do miski znika w jednym momencie(eukanuba mogła leżeć pół dnia). Widzę też poprawę w jego łapach bo nie kuleje i sprawnie chodzi po schodach. Puszczanie bąków nie istnieje, kupy ok, a nie jak u słonia. Potwierdzam też że karma ma wpływ na sierść. Gorulcowi sierść się zrobiła mięciutka i lśni pięknie. Wada to faktycznie cena(płacimy 230zl) ale cóż wysoka jakość ma swoją cenę!
-
Potwierdzam,powyższą opinie-dr Hildebrandt to lekarz mojego Gorulca już od wielu lat.Więc to nasz ulubiony wet.:great: Co do dr Kanzawy to ma gabinet bardzo dobrze wyposażony pod względem sprzętowym. Nieocenionym lekarzem który uratował życie Gorusia był świętej pamięci dr Czerw. Bardzo żałuję że nie ma go już wśród nas:cry: A jeśli chodzi o dr Raka to słyszałam o nim też bardzo dobre opinie z ust mojej kumpeli której wyleczył jamniczkę.
-
Historia Chipsa vel Pattona. Niestety bez happy endu
kasiain replied to kasiain's topic in American Staffordshire Terrier
Poproszono mnie jako autora tematu o zamknięcie wątku. Ja nie zrobię tego bo mogę być potem posądzona (podobnie jak AKM)że nie dałam się komuś wypowiedzieć. Dag jeśli uznasz jako mod że temat powinien zostać zamknięty to zrób to proszę. -
Historia Chipsa vel Pattona. Niestety bez happy endu
kasiain replied to kasiain's topic in American Staffordshire Terrier
Grzegorzu vel MB jesli jesteś tak doskonale zorientowany w całej tej historii to proszę odpowiedz ludziom którzy pytali się o kwarantannę, która jest obowiązkowa w takich przypadkach??! Dlaczego pies jej nie przeszedł tylko z "marszu" dostał zastrzyk? -
Historia Chipsa vel Pattona. Niestety bez happy endu
kasiain replied to kasiain's topic in American Staffordshire Terrier
Surprise mnie czy Nati5 może oni nie musieli zawiadamiać(mój wkład był tylko finansowy i wirtualny-posty na Dgm jeśli chodzi o pomoc dla tego psiaka) ale do jasnej ciasnej Juste i Darka to chyba powinni poinformować, a nie po fakcie gdzie już nie było jak psa ratować! Darek i Justa przez jakiś czas zajmowali się tym psem i oni bezpośrednio przekazali go do adopcji więc nie mów że nie mieli prawa znać wcześniej tej decyzji. Tym bardziej że tak jak napisali gdyby wiedzieli pies żyłby jeszcze. Poza tym co z kwarantanna która jest obowiązkowa w przypadkach pogryzienia przez psa??Jakoś nie padła odpowiedź na ten temat. -
Historia Chipsa vel Pattona. Niestety bez happy endu
kasiain replied to kasiain's topic in American Staffordshire Terrier
Moi mili zapewne czytaliście wątek na forum bulowatym więc znacie moje zdanie w temacie. powiem tylko tyle Justa Darek cholernie mi przykro. Ja od wczoraj cały czas myśle o Chipsie i przykro mi ale nie mogę wybaczyć że tak się stało. Mogę was zrozumieć bo poświeciliście dużo czasu i troski pomagając mu. Ja jestem cholernie rozgoryczona... Ps. mimi ja też zostałam zwymyślana od bezmózgów ale pomimo to zdania swojego nie zmieniam. -
a oto najświeższe fotki Gorusia, żeby przypomnieć seniora :wink: [img]http://img254.imageshack.us/img254/8149/obraz0020uz.jpg[/img] [img]http://img254.imageshack.us/img254/4674/obraz0061nw.jpg[/img] [img]http://img254.imageshack.us/img254/7664/obraz0087vh.jpg[/img]
-
Historia Chipsa vel Pattona. Niestety bez happy endu
kasiain replied to kasiain's topic in American Staffordshire Terrier
Złośnica tym razem wkleiła info. Cieszę się że Chips jest już pod fachową opieką:) -
Historia Chipsa vel Pattona. Niestety bez happy endu
kasiain replied to kasiain's topic in American Staffordshire Terrier
Do wszystkich zainteresowanych losem biednego bulcia, kopiuje tekst który napisała msmimi na innym forum: "sluchajcie! wlasnie jestesmy w klinice w dabrowie gorniczej, pies jest opatrywany i ogladany przez weterynarza. jest w stosunku do ludzi bardzo lagodny, nawet w sytuacji stresowej jest pozytywny w stos do ludzi, stoi grzecznie na stole weterynaryjnym. zrobia mu tu komplet badan , jesczze nie wiem co, pysk ma opuchniety strasznie i duze zakazenie. potrzebujemy dla niego wlasciciela! nie chcemy aby wrocil do schroniska, mozemy tymczasowo oddac go do zaprzyjaznionego hodowcy filla ktory ma hotel ale to musi byc tylko tymczasowo, doba u niego kosztuje 15zł. mozemy go tam zawiezc ale potrzeba funduszy na przetrzymanie go ALE ZEBY NIE BYL PRZETRZYMYWANY W NIESKONCZONOSC BO TO KOSZTUJE I MIJA SIE Z CELEM! SZUKAJCIE DLA NIEGO KONIECZNIE WLASCICIELA, MADREGO, ODPOWIEDZIALNEGO. weterynarz proponuje narkoze aby go dokladnie zbadac!!! bedzie potzrebna wasza pomoc finansowa. o sczzegolach opowiem jak przyjade.." -
Historia Chipsa vel Pattona. Niestety bez happy endu
kasiain replied to kasiain's topic in American Staffordshire Terrier
XXL jeśli będziesz już wiedzieć konkretnie co z bulkiem to daj wszystkim znac na dogo. Co do zrzutki na leczenie/jedzenie to oczywiście też od razu gwarantuje swoją pomoc. Czekam tylko na hasło kiedy i gdzie mam wpłacić kasę. -
Post na ten temat jest już umieszczony w dziale adopcyjnym, ale żeby temat był jeszcze bardziej uwypuklony to wrzucę to tu (Dag rozumiesz pilna sprawa) Kopiuję za Złośnicą z innego forum: W Olkuszu w schronisku jest bullterier biały - dość masywny, ale pies PILNIE potrzebuje pomocy - tam jej nie dostanie - pies jest tam od kilku dni - ma cały poraniony pysk - spuchnięty - ewidentnie wygląda jak po walce/kach. Tam nie dostanie odpowiedniej pomocy weterynaryjnej - niewiadomo nawet czy wszystko z nim ok jeżeli chodzi o narządy wewnętrzne - napił się wody i zaraz mu się odbiło i wyleciało z pyska troche krwistej tej wody. Kupa jego w klatce była też z krwią. Pies się trząsł jakby z zimna, ale na dworze jest ciepło. Siedzi sam w kojcu, ma budę, ale nic poza tym.Pies nie rzuca się na kraty, nie jest agresywny do samca który jest obok za kratą, do mnie zamerdał ogonem. tak wygląda był mokry nie wiem czemu - być może zlewali wodą klatki - spłukiwali - nie wiem ciężko się było coś dowiedzieć . [url]http://img236.imageshack.us/img236/4449/pa0800168pt.jpg[/url] [url]http://img119.imageshack.us/img119/5093/pa0800170kc.jpg[/url] [url]http://img236.imageshack.us/img236/1230/pa0800187gh.jpg[/url] [url]http://img146.imageshack.us/img146/6479/pa0800190mz.jpg[/url] [url]http://img312.imageshack.us/img312/4552/pa0800200wu.jpg[/url] [url]http://img323.imageshack.us/img323/5990/pa0800214he.jpg[/url] [url]http://img257.imageshack.us/img257/1563/pa0800229wa.jpg[/url] MASAKRA :cry: :cry: (całe info pochodzi od malawaszki)