Jump to content
Dogomania

wredziocha

Members
  • Posts

    5
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Location
    Warszawa

Contact Methods

  • WWW
    http://

wredziocha's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Jak się ta pani objawi z tym pieskiem to proszę dać mi znać. Ja go wezmę. Jestem z Warszawy.
  2. Witam Was, proszę o informację czy Kulka dogaduje się z innymi sukami i kotami? Mam jeszcze pytanie - dlaczego nie prosicie o pomoc Straży dla Zwierząt, żeby odebrała psa od pseudohodowcy? Nie poczujcie się urażone Dziewczyny, ale wykupując psa od świra, za zresztą niemałe pieniądze, nadal nakręcacie ten jego koszmarny interes. Utwierdzacie go tylko w przekonaniu, że zawsze znajdą się jakieś według niego "nawiedzone miłośniczki psów", które nawet najbardziej chorego psa kupią. Wydaje mi się też, że w świetle prawa, kiedy pies jest oficjalnie kupiony, nic już nie można zrobić poprzedniemu właścicielowi. Oczywiście wielka Wam chwała za dobre serca, ale moim zdaniem, wszystkie te biedne psy trzeba odbierać, a nie kupować. Nie tędy droga, żeby zlikwidować cały ten syf. Proszę o te informacje o Kulce. Pozdrawiam.
  3. Jestem z Warszawy i mam propozycję. Pracuję na stacji demontażu pojazdów gdzie do niedawna mieliśmy przez kilka lat starszego psa, który się po prostu kiedyś do nas wmeldował. Niestety, Wilk niedawno zmarł. Warunki nie są tu u nas rewelacyjne, tzn. pies nie mieszkałby w domu tylko w budzie (zrobionej ze starego trabanta, ale jest w niej ok jak na budę - materace i słoma) ale nie byłby na 100% na łańcuchu. NIe byłby również nigdy sam, ponieważ zakład jest czynny do 19-tej, a po tej godzinie, przez całą noc, do rana są ochroniarze, tak samo w weekendy. Na pewno nie działaby mu się tu żadna krzywda, miałby zawsze jedzenie i dużo rąk do głaskania. Do tego 13-letnią koleżankę-babcię, która mieszka na tym szrocie od urodzenia (jest wysterylizowana). Nie wiem tylko, czy ten pies jest, że tak powiem domowy czy podwórkowy, czy odnalazłby się mieszkając w budzie, widząc wiele chodzących obok osób, czy się nie boi ludzi, czy jest w stosunku do nich łagodny (żeby nie dziabnął jakiegoś klienta). No i czy dałby radę dojechać w samochodzie aż tutaj?... Wy znacie tego psa więc pomyślcie nad tą propozycją. Co do transportu to musiałabym przyjechać po niego prywatnie, więc może ktoś z Was mógłby go podwieźć gdzieś do połowy drogi na trasie Warszawa-Ruda Śl....
  4. Wracając do pikniku, co jest teraz jak sądzę głównym tematem wątku o Zlocie, to proponuję Park Młociński. Moim zdaniem to idealne miejsce na buldożkowy piknik. Dobry dojazd, miejsca parkingowe, dużo przestrzeni i trawki do biegania dla psów, placyk piknikowy z ławami stołowymi i do siedzenia, miejscami na ogniska. W infomacji o pikniku powinna być nie tylko data i godzina, ale również info o tym, by każdy w miarę swoich możliwości przyniósł jakieś jedzonko piknikowe (kiełbaski, pieczywo, napoje itp.). Wydaje mi się, że zlot zdecydowanie pownien mieć fomę pikniku, gdzie moglibyśmy poznać się lepiej, a i psy czułyby się swobodniej, a nie trochę tak jak na wystawie.
  5. Czytałam w Internecie, że Pit-Bull nie wjedzie do Anglii ponieważ jest na liście ras tam zakazanych. Celnicy mają nawet specjalne broszurki ze zdjęciami ras, których nie mogą wpuszczać. O, dziwo, Amstaff nie jest na tej liście więc jakby co to można kombinować z papierami. Niestety, nie mogę sobie przypomnieć adresu strony. Ale pamiętam na pewno, bo ja z kolei wybieram się z moim Amstaffem do Irlandii i sprawdzałam dokładnie.
×
×
  • Create New...