Chciałabym zapalić choć wirtualną świeczke dle ciebie mały żółty piesku. Nic innego zrobic już nie moge,wczoraj mogłam cie tylko pochowac bo jakiś wariat nie zdjął nogi z gazu i stało sie. Na przeciwko moich okien.....
Chociaż cie nie znałam, nie wiem jaki podły los przygnał ci pod moj dom po własną śmierć łzy płynęły po moich policzkach jeszcze długo w nocy.
Śpij sobie spokojnie pod moim domem razem z moimi psami, one napewno zaopiekuja sie toba za Tęczowym Mostem.