-
Posts
3841 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by paniMysza
-
ja w tamtym roku musiałam dwa razy podjąc tą trudną decyzję. wiem, co teraz przezywasz. ale gdy nie ma dla pieska ratunku, a biedak sie męczy, jest to ostatnia rzecz, którą możemy dla niego zrobić. trzymaj się i bądź z nim wtedy.
-
a poza tym, tych psów jest tam kilkadziesiąt, nierealne jest wykupienie ich przez dogomaniaków. skąd tyle kasy wziąć. a dodatkowo świadomośc do kogo ta kasa pójdzie...
-
Załatwia sie jak nas nie ma . Prosze o pomoc ;/
paniMysza replied to karcia00's topic in Nauka czystosci
ja miała tez taki problem, ale postepowałam nieco inaczej. to fakt, że wsyztsko zaczeło sie układac, gdy troche wyluzowałam, bo kupiłam cerate na łózko które osikiwała mi suczka pod moja nieobecność. nie irytowały mnie już wtedy kałuze. po prostu wchodziłam, bez witania psa sprawdzałam, czy gdzies nie jest nalane/nakupane, jak było sprzatałam bez słowa, myłam rece i dopiero po chwili wołałam dziewczynki zeby sie przywitać. gdy sików nie było - wołałam je odrazu. wcześniej je nauczyłam, żeby nie witały mnie szaleńczo i mogę teraz spokojnie wejśc do domu i sie rozebrać no i ten obchód zrobić (nadal zakładam cerate i robie obchody;)). frania - odpukac - przestała sikac w domu:) powodzenia! -
[quote name='arielka186']Bo są Pani Myszo- to niestety prawda :sad: Ogłasza się co miesiąc ze szczeniakami i starszymi pieskami... :roll: Słuchajcie- myślałam co zrobić- jedyne co mi przychodzi do głowy, to zebrać się w kilka osób- zakładając że ktoś jest chętny wykupić pieska... Ja może gdyby pani była skłonna do negocjacji mogłabym wziąć jedną suczkę- ale myślę że obniży cenę tylko wtedy, jeżeli od razu byśmy brały kilka psów... Wiem że to trochę szalony pomysł, ale to nie jest żadna wyprzedaż-tylko kolejny chwyt marketingowy... Jeżeli pani zobaczy że jest grupa kilku osób zainteresowanych "wyprzedażą" może pójdzie nam na rękę. Pytanie tylko-kto ewentualnie mógłby razem ze mną negocjować w sprawie piesków? (Ja myślę że im więcej nas by było, tym niższa cena. Jednej osobie można wciskać kity o wyprzedaży hodowli- kilku już trudniej.) Napiszcie co myślicie o tym co napisałam, bo szkoda tych psinek, a nie stać mnie żeby kupować psa w cenie którą pani podała- po mojej pierwszej rozmowie myślę że to raczej dolna granica... Mogłabym zapłacić 400zł i nie więcej- co w przypadku prawdziwej wyprzedaży hodowli byłoby kwotą chyba zadowalającą...[/QUOTE] mi sie wydaje, ze ona chce sie hurtowo pozbyć większej ilosci, bo te mioty jej po prostu nie poszły. ale nie zrezygnuje z dalszej "hodowli". nie wiem, czy jest sens tej kobiecie dawac jakiekolwiek pieniadze.
-
ja muszę, bo frania bez ubranka jesienia i zima ani rusz. zobacze czy cos ciekawego sie trafi na wystawie. ale watpie. ostatnio nic mi się nie podobało. i pewnie zamówie koniec końców u tej pani polecanej przez olivę:)
-
Cztery Gremlinki i ich mały/wielki świat.. <3 ... ;)
paniMysza replied to ChiqDeeWikiXenia's topic in Galeria
[quote name='Chiquita&DeeDee'] P.s. a jak nie- to pojadę i chyba jej przywalę...;)[/QUOTE] ha!:) o dobrze!:) -
Cztery Gremlinki i ich mały/wielki świat.. <3 ... ;)
paniMysza replied to ChiqDeeWikiXenia's topic in Galeria
trzymam kciuki, ale nie wiem, czy cos to da. a jest tam w okolicy jakas straz dla zierząt? może watro byłoby ich powiadomić? -
Cztery Gremlinki i ich mały/wielki świat.. <3 ... ;)
paniMysza replied to ChiqDeeWikiXenia's topic in Galeria
[quote name='Chiquita&DeeDee']No powiem szczerze, że jak to zobaczyłam to jakoś odechciało mi się wszystkiego... ta hodowla jest niedaleko mnie w Gliwicach to jakieś 60km... Szlak by to trafił, żeby chociaż dobrych domów szukali, bo tu ze śląska jest kilku rozmnażaczy "chiłała za 500":( i w dodatku szczeniaki co cieczkę, słabe, łysawe:( jak im się trafi chiłka z rodo, to będą "chiłała za 900":placz::placz::placz::placz::placz::placz: ciekawe czy można by im było odebrać kilka psów? U nas w kraju pewnie ni ch***a...[/QUOTE] babka tylko pewnie tak pisze, że wyprzedaje, żeby sie części pozbyc za niby mniejsza kasę. ale i tak dowliła tam cene - 1200 zł za psa o którym pewnie nic nie wie, bo na pewno ich nie rozróżnia. biedne psiaki. nieposterylizowane i niepokatrowane trafia z pseudo do pseudo. -
matko, ile ona ma tych chi. a na stronie z imienia tylko 3, czy cztery wymienione. i jeszcze ma napisane, ze przez cały rok u niej szczeniaki są:|
-
[quote name='oliva']Ja też, dlatego zdecydowałam się na ubranka szyte na wymiar. Gotowe są zazwyczaj za szerokie w klatce, mają wycięte brzuchy i wielkie dekolty, więc gdy było naprawdę zimno, musiałam zakładać małej sweterki z golfikami. Teraz ma wszystko elegancko zakryte :)[/QUOTE] oj dokładnie. jak sie szyje na miarę to i można zamówic zakryty brzuszek i golfik, i dłuższe nogawki. tylko ja sie zawsze stresuje tym, że coś źle wymierzyłam;) chiquita - trzeba było reklamowac te ubranka.
-
[quote name='Jaga.']ale super te z myszką! a ja znalazłam coś rewelacyjnego - ortalion a na to derka. i tym sposobem grube zabezpieczenie i włos nie skołuniony podszywkami z polaru czy misia[/QUOTE] ano tak, to dobry pomysł. rerke moze tez czasami pozyczać tessi;)
-
grzywacze kiedys były zwierzetami rzeźnymi, emilka ma to we krwi;)
-
[quote name='Jaga.']w czasie ulewy to my nie wychodzimy ;) albo speed na siku i do domu. raczej chodziło mi o ortalion na drobny deszcz, ew mokrą trawę. no i na śnieg. śniegowe kule :/[/QUOTE] no ja niby tez, ale ulewa mnie zaskoczyła:) na lekki deszczyk to taki ortalion bedzie w sam raz. ale znów na długie spacery posniegu chyba nie, bo nasiąknie. chyba, ze bedzie to bardzo brożny dzień i nieklejacy sie śnieg. najlepiej wybierz gruby ortalion. ja mam taki granatowy: [URL]http://allegro.pl/kombinezon-dla-psa-z-myszka-mickey-kod-625-i1782829833.html[/URL] i on daje rade bardziej, niz ten z cienkiego ortalionu.
-
[quote name='Jaga.']a bez jakiego podszycia? bo ja myślałam o podszyciu polarem albo futerkiem ;)[/QUOTE] frania ma moro przeciwdeszczowe z dwóch warstw materiału niby nieprzemakającego, ale w czasie wiekszego deszczu przemokło. drugie ubranko przeciwdeszczowe ma z grubszego ortalionu (?) podszyte dodatkowo siateczka, to mi sie wydaje lepsze. a najlepiej w czasie deszczu sprawdził sie zimowy kombinezon - na wierzchu jest materiał nieprzemakajacy, w srodku miś:) w sumie w czasie ulewy lepszy chyba nieubrany pies, niz pies z przemoczonym "nieprzemakalnym" ubranku, który tworzy na nim zimny kompres.
-
Cztery Gremlinki i ich mały/wielki świat.. <3 ... ;)
paniMysza replied to ChiqDeeWikiXenia's topic in Galeria
aron jest przeuroczy, tez takiego bez fifola bym chciała;) -
moze cos na wystawie dostaniesz. mozesz tez zamówic uszycie na wymiar. tylko na wiekszy deszcz to i tak nic nie da, jesli nie bedzie podszycia. wiem to juz po ulewie jaka nas zaskoczyła nad morzem;)
-
Cztery Gremlinki i ich mały/wielki świat.. <3 ... ;)
paniMysza replied to ChiqDeeWikiXenia's topic in Galeria
jakie one sa maleńkie:):):) -
z kapturem ma szara, czerwona, a rózowa to pizamka:)
-
[quote name='Chiquita&DeeDee']Ja rzadko coś znajdę... nie ma takich rozmiarów... :roll: Daj jakieś fotki w bluzie szerokiej Frani:loveu:[/QUOTE] której bluzie?:)
-
[quote name='Chiquita&DeeDee']Cóż to za cudne kreacje dziewczyny macie?:)[/QUOTE] a musze cos dla frani zamówić na zime i juz zaczynam poszukiwania:)
-
o, chetnie zobaczę:)
-
jest ok. wielkie dzieki:) fajne te rzeczy szyje. pewnie cos zamówię;)
-
[quote name='oliva']poszło :thumbs:[/QUOTE] dziękuje, tylko link ze zdjęciami nie działa. podeslesz jeszcze raz?
-
tak, poprosze i dziekuję:)
-
jakie ładne! a ta pani ma jakąś stronę, allegro?