Fajnie macie ze wasze koty sie lubia,to super sprawa patrzec jak sie nawzajem myja,spia czy bawia.Moje niestety sie nie polubily i poprostu obie mieszkaja w jednym domu,ale tylko tyle.
KaRa_TC :buzi: Kociatko mialo szczescie ze trafilo na Ciebie.Ja tez ostatnio mialam przygode z maluchem,bardzo podobnym do tego.Ktoregos dnia uslyszalam ze gdzies cos miauczy,wyjrzalam przez okno na podworko ale okazalo sie ze dzwiek dochodzi z klatki.Wygladam a tam siedzi na schodach zmarzniety maly kociak.Zgarnelam go oczywiscie do domu,wyslalam siostre po jakies jedzonko dla kociat i juz mialam zabierac sie za pisanie na forum ogloszenia ze szukamy domu.Ale pomyslam zeby zejsc do sasiadki.Ona opiekuje sie dziczkami z podworka i przyszlo mi do glowy ze moze ktoras kotka sie okocila i kociak przywedrowal na klatke.A okazalo sie ze to byl wlasnie kot tej sasiadki,najwyrazniej im sie wymknal przez uchylone drzwi jak nosili zakupy.Ona te kotki zgarnela z dzialki widocznie ma ich sporo i nie dopilnowali.Cale szczescie ze wszystko dobrze sie skonczylo. :)