Jump to content
Dogomania

KATE2904

Members
  • Posts

    8
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Location
    Warszawa/Służew

KATE2904's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. wszelkie metody na smakołyki nie pomagają , ponieważ on nie chce nic jeść jak jest na dowrzu . tzn w tym momencie nic nie jest dla niego smakołykiem :-?
  2. no niestety tydzień to bardzo, bardzo optymistyczna myśl, mam beagla od 3 tygodni teraz ma ponad 5 miesięcy i w jego oswajaniu się z miastem, ludźmi, hałasem nie widzę żadnych postępów, a nawet powiedziałabym, że jest coraz gorzej, boi się ludzi wsiadających do windy, samochodów, ludzi idących chodnikiem omija szerokim łukiem, a jak nie może odskoczyć to szarpie się na smyczy (rozciągana). Z domu nie chce wychodzić na dwór, trzeba go zawsze brać na ręce. Do tej pory jeszcze nie spuściłam go ze smyczy, żeby swobodnie biegał, bo boję się, że ucieknie. Natomiast w domu zachowuje się bez zarzutu wesoły szczeniak, lubiacy zabawę i podgryzanie wszystkiego co możliwe :wink: Byłam z nim przez weekend na wsi i tam zupełnie inny pies, cały czas by siedział na dworzu. Cz może mi ktoś coś poradzić, bo obawiam się , że on do miasta nigdy nie przyzwyczai się.
  3. Po jakim czasie twój piesek przyzwyczaił się do miasta, tzn nie boi hałasu samochodów, ludzi przechodzących ulicą ?? ja mam podobny problem z psem
  4. napewno lepsza jest taka "dupa", niż agresywny pies należy tylko cieszyć się, że masz takiego przyjacielskiego psa
  5. wielkie dzięki za linki Pies przebywał u hodowcy cały czas na dworzu, więc załatwiał swoje potrzeby kiedy chciał. Oczywiście bardzo nas to cieszy, że nawiązał jakiś kontakt z nami :D :D , z dnia na dzień jest coraz lepiej, widać, że robi postępy. Przed chwilą miałam newsa z domu, że podczas gdy był sam (zaznaczam, że niedługo) troszkę nam 1 pokój przemeblował :lol:,
  6. nie bardzo wiem jakie metody zastosować, żeby oduczyć go tych złych nawyków np. robienia kupy w domu???. Z nagradzaniem będzie ciężko, bo do tej pory tylko raz zdarzyło mu się załatwić na dworzu :evil:, w związku z czym nie mam go kiedy przekupić smakołykami.
  7. po otrzymaniu psa pierwsze kroki skierowaliśmy do weterynarza, wet. po zabadaniu go orzekł , że piesek jest zdrowy
  8. jestem żoną Mariusza 1976 Dziękujemy za wszystkie odpowiedzi, sytuacja wygląda teraz tak: pies po 5 dniach już bardziej zaznajomił się z nami, zaczął bawić się z nami, obgryza kostki do zabawy, chodzi za nami po mieszkaniu (przedtem tylko leżał, i nie szukał kontaktu z nami), reaguje już na swoje imię i komendę "chodź". Ale jak wracamy z pracy do domu to zawsze na początku jest nie ufny, a czasem nawet szczeka. Nadal jest bardzo strachliwy jeżeli o chodzi o jakiekolwiek hałasy, stukoty, gwałtowne ruchy. Na dworzu boi się ludzie nas mijających chowając się za mnie, albo wyrywając się na smyczy. Widać, za to , że bardzo go interesuje otoczenie, bacznie rozgląda się na wszystkie strony, poznaje okolicę. Problem jest z wyjściem na dwór, za każdym razem muszę go brać na siłę, tzn. biorąc na ręce bo inaczej się zapiera (nie cieszy na okazję wyjścia na dwór), nie chce wyjść z pokoju, nie mówiąc o tym, żeby samodzielnie przekroczył próg mieszkania. Natomiast gdy jest już na korytarzu spokojnie zmierza do windy. Poza tym jest problem z załatwianiem się, sika i grubszą sprawę robi również w domu mimo częstych spacerów np. dzisiaj rano wrócił ze spaceru i za chwilę zrobił kupę na środku pokoju (nie był to krótki spacer, a tylko wysikał się). Musimy odzwyczaić go od tego, że może załatwiać swoje potrzeby kiedy tylko ma na to ochotę. A i jeszcze nie chce wogóle korzystać ze swojego posłania, mimo naszych wysiłków. Na dzień dzisiejszy, widać że są postępy w jego zachowaniu, ale jeszcze daleka droga przed nami do normalności.
×
×
  • Create New...