Jump to content
Dogomania

Alina1

Members
  • Posts

    8
  • Joined

  • Last visited

Contact Methods

  • WWW
    http://

Alina1's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. No i mój Pluto nie żyje.Zmarł 06.01.2009r.Nie zabiła go pałeczka tylko raczej serducho.Przewrócił się nagle na bok i bardzo zaskowyczał.Pobiegłam po weterynarza.Powiedział że przyjdzie za 15 minut.Wróciłam do domu, a on nadal leżał na boczku.Podniósł na mój widok łepek.Zaczęłam go po nim głaskać i tak za chwilę zmarł.Weterynarz przyszedł wkrótce i stwierdził zgon.Nawet nie mogłam go pochować tak jak chciałam bo ziemia była bardzo zmrożona.Weterynarz widząc że ryczę zabrał go ze sobą.
  2. Uśpienie już mi jeden wet proponował dlatego jestem teraz u innego,ale w tej chwili są już zainfekowane łapy.Na razie nie chcę nawet myśleć o jakiś drastycznych posunięciach.Z drugiej strony nie darowałabnym sobie gdyby zaraził się ktoś z rodziny a w szczególności dziecko.Podobnież u ludzi też jest to paskudne do leczenia.Z kolejną wizytą u weta mogę być dopiero w sobotę.wtedy mam dostęp do samochodu.Na pieszo pies nigdzie nie dojdzie bo jest chory na serce.Jestem z okolic Warszawy.
  3. Leczenie nie dało żadnego rezultatu.Przez jakiś czas pies miał ładne ucho,ale teraz objawy wróciły.Wygląda to jeszcze gorzej niż przy pierwszym ataku choroby.Ręce mi opadają.Tym bardziej,że wet nadal przepisuje nolicin,ale chyba sam nie bardzo wierzy,że to coś pomoże.Nie wiem czy ta bakteria nie uodporniła się już na ten antybiotyk.Tym razem oprócz brunatnej maziowatej wydzieliny pojawiła się opuchlizna.
  4. Rzeczywiście coś jest nie tak,ale bardziej bym stawiała na wzrok.Dzisiaj po powrocie ze sklepu rzuciłam mu na posłanie jego przysmak.Wiedział,że mu coś daję,ale nie mógł tego znależć chociaż wąchał 10 cm od smakołyku.Musiałam mu podać jedzenie ręką.On ostatnio bierze antybiotyk może to jest przyczyną słabszego węchu.Zauważyłam jeszcze,że często pociera oczami o wersalkę.
  5. Mam 10-letniego cockera.Od początku był to bardzo towarzyski psiak.Na dźwięk dzwonka do drzwi biegł merdając ogonkiem i witał z radością wszystkich nawet tych których widział pierwszy raz na oczy.Na starość natomiast zobojętniał na tyle,że do naszego domu może wejść kto chce i kiedy chce i naszemu cockerkowi nawet do głowy nie przyjdzie żeby obcym osobnikiem zainteresować się chociaż przez chwilę.Napiszcie proszę czy wasze cockery też tak reagują.Kocham te psy i jeżeli będę miała w przyszłości jakiegoś to też to pewnie będzie psiak tej rasy,ale trochę przeszkadza mi ta cecha mojego psa.Wiem,że nie są to psy stróżujące i nie ma tu czego za bardzo wymagać ale ten mój stanowczo przegina.Ostatnio na widok hydraulików ziewnął szeroko i poszedł spać dalej.
  6. CoolCaty nawet nie wiesz jaka jestem Ci wdzięczna za informację o tym Nolicinie.Wet o tym nie wiedział.Jak mu otym powiedziałam, poszperał po mądrych ksiegach i stwierdził,że rzeczywiście istniej taka możliwość.Tym płynem wykończyłabym psa.Już i tak ma tego dosyć jak mu wlewam to do uszu.
  7. Dziękuję Wam za informację o tabletkach.Jeżeli takie są to nie ma problemu.W pasztecie psiak zje wszystko.Wiem,że lekarstwo w płynie można podawać strzykawką do pyszczka ale tego jest spora ilość w jednej dawce i jeszcze o paskudnym smaku.Raz może udałoby mi się to zastosować a potem mielibyśmy pościgi za psem po całym mieszkaniu.Dzisiaj będę u weta bo on też miał spróbować zamówić ten antybiotyk pod inną postacią.
  8. Mam 10-letniego psa zakażonego pałeczką ropy błękitnej.Badanie wykazało,że bakteria ta nie jest odporna tylko na jeden antybiotyk"norfloxacine".Antybiotyk ten jest w płynie i nie bardzo wyobrażam sobie podawanie go psu.Zamierzam podawać mu go wlewając na siłe do pyska ale w ten sposób na pewno część się rozleje.Może orientujecie się czy są szanse wyleczenia psa i na ile ta bakteria zagraża człowiekowi.Wiem,że niektórzy decydują się w takim wypadku na uśpienie psa i trochę mnie to przeraża.
×
×
  • Create New...