-
Posts
11625 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by rodzice
-
U moich okres plodnosci trwa okolo tygodnia .
-
My po wymazie jechaliśmy do Czech , suka nie byla plodna - dla mnie to nic nie warte .
-
Ja swego czasu zrobiłam niezlą trase po Czechach , bo pani doktor stwierdzila ze suka szczytuje i natychmiast mamy jechać . Suka nie dała , gryzła więc myśleliśmy ,ze partner jej nie odpowiada , pojechalismy do drugiego i to samo . W sumie 2 dni urlopu , setki kilometrów i nic z tego . suka pokryła sie po tygodniu . Teraz juz nie wierze w badania tylko mam inny sposób . Moja kumpelka ma psa , samca i ja jeżdże do niej. Pies ma " pas cnoty " i jest na smyczy , suka również . Jak widze ,ze nadstawia się i piszczy do samca czas jechać . Bywa tez że według mnie jest gotowa a kiedy jedziemy do kumpelki ona i owszem tylek nadstawia ale zaraz odskakuje . Kiedy zaczyna nachalnie się nadstawiać - jedziemy . Jak dotąd nigdy nie bylo kuchy .
-
A moze byłaby taka mozliwosc ,zeby do granicy dojechać swoim autkiem , potem przejść granicę na piechotkę i w tej miejscowości moze bedzie kursował jakiś ichniejszy autobus do Kaliningradu .
-
My się wybieramy z terierką tybetańską , jedziemy z Poznania , nocujemy w Warszawie , jeśli ktoś jedzie z Warszawy to mozemy jechać razem - zawsze w kilka aut rażniej - my jedziemy tam pierwszy raz w życiu i szczerze mam strach ,ze pobłądzimy i że nie wypełnię prawidlowo zgloszeń bo chcemy na obydwie wystawy . Bursztynki ty tez zglaszasz na obydwie ? Macie jakieś spanie zalatwione ?
-
Ja miałam chęc jechać na tę wystawę ale nie wiem czy nie zdecydujemy się na Palangę , bo to jednak krajówka i nie bardzo orientuję sie czy może się liczyć do intera . Też chcieliśmy połaczyć ze zwiedzaniem miasta .
-
Asiu wystawiaj Dandiego aż zrobisz mu reproduktora a potem zetnij wlos jak chcesz .
-
Wiesz ze Fibi po tym pogryzieniu panicznie boi sie psow i zdazylo sie ,ze nawet uciekla z ringu . Zawsze był problem z opuszczonym ogonkiem .Wiesz co poradził mi treser i spróbuj u Dandiego to zastosować . Teraz najważniejsze dla niej nie jest to ,ze jest na ringu wśrod obcych psów tylko to co mam w kieszeni . Spróbuj .
-
Terier tybetański (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
rodzice replied to Nata's topic in Terier tybetański
Fibi jest bardzo cierpliwa i pozwala na wszystko . Hana je obserwuje i jest poblazliwa , ale nie wobec Akiry . Jej nie pozwala na kontakt z dziecmi . Martynka ma dostęp nieograniczony - psy podporzadkowały sie temu malemu czlowieczkowi . Tylko ja musze mieć oczy dookola glowy ,zeby nie zrobila psiakom krzywdy . Korzysci sa obopólne , mala uczy się jak postepowac z pieskami a psy maja kontakt z dzieckiem które nie jest dla nich zagrożeniem . Za kilka dni zamieszkaja na dworze . Fibi zostala dzisiaj zaczipowana i ma wyrobiony paszport - może wyjazd do Niemiec wypali ? ;) -
Terier tybetański (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
rodzice replied to Nata's topic in Terier tybetański
parę fotek z życia maleńkich posokowców [IMG]http://img337.imageshack.us/img337/4222/img4467in8.jpg[/IMG] [IMG]http://img337.imageshack.us/img337/5715/img4477ad7.jpg[/IMG] Maleńka Martynka szybko zorientowala sie ,ze można wejść do klatki i od tej pory trudno bylo ja wywabić na zewnatrz [IMG]http://img337.imageshack.us/img337/2581/img4535cp5.jpg[/IMG] [IMG]http://img82.imageshack.us/img82/5100/img4542ht5.jpg[/IMG] w koncu maluchy poszly na kompromis ku zadowoleniu obydwóch stron [IMG]http://img260.imageshack.us/img260/5695/img4558cq5.jpg[/IMG] -
Terier tybetański (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
rodzice replied to Nata's topic in Terier tybetański
Dziewczyny - masakra - uczuliłam sie na dzieciątka Hany !:placz: Nie moge z nimi przebywać bo sie duszę . Maluszki są na razie w klatce w salonie i chodza sobie kiedy maja na to ochotę , bawią sie z terierami , a ja czuję sie fatalnie . Jestem już po 3 poważnych atakach od wczoraj - szczenieta sa na górze u nas od 2 dni -i dopiero teraz skojarzyłam ich obecnośc z moim stanem . Jestem wprawdzie uczulona na Hanę ale nigdy nie bylo tak drastycznie jak z jej dziećmi . Mialam je wczoraj na piersiach i tak sobie leżeliśmy , a kiedy je odlożylam nie moglam dojśc do fotela . Dzisiaj masakra , bez sterydów nie mogę normalnie funkcjonować . - jak wróci Darek musi mi je wynieśc na dół i niestety nie będzie już pieszczotek z nimi . A teraz są najsłodsze . Co do programów do zdjęc bardzo dziekuje i mam nadzieję ,ze chlopak który mi robił formata zaistaluje je , jest tylko jeden problem - nie mogę wgrac żadnych zdjęc z aparatu na komputer - nic nie działa . A mialo być tak pięknie :madgo: -
Teriery zawsze wchodzą jako ostatnie i my przeważnie przyjeżdzamy na wystawe kolo 11 i nie czekamy tak dlugo . Gratulujemy braciszkowi i Ajrze debiutu :multi: . Wydaje mi się ,że wykrok to kwestia treningu - moze trzeba go nauczyć biegania np przy rowerze ? Jednak czasami jeden sedzia na coś zwróci uwagę a inny nie więc nie ma się czym przejmować . Fibi zawsze miała opisy ,ze rusza się idealnie i ma super katowanie a w Opolu kątowanie było nie takie jak trzeba .
-
[quote name='mysza30']Gratulacje dla was wszystkich.:laola: Ale widze że sędziowi nie docenili polskich piesków :confused: ( czyszby byli czechami lub słowakami). My ruszamy jutro do Bydgoszczy, zobaczymy jak nam pójdzie. To nasza pierwsza wystawa.:shock:[/quote] Sędzia był Słowakiem - ale to nie powinno mieć znaczenia . Widać nie bylo zadnego polskiego psa który by mu się spodobał . Tak bywa . Mnie osobiscie bardzo podobaly się 2 czeskie psy i uważam ,ze jeszcze niejednokrotnie bedziemy je podziwiac na podium . Daj znać jak wam poszlo i czy mieliscie konkurencję . Dhunga spotkamy sie w Lesznie ?
-
No to do roboty - zaczynam relację . Pierwsze wrazenie - bardzo duszno . Potem kiedy spotyka sie tylu tybeciarzy o wszystkim się zapomina . Zdjęc z klasy posredniej i otwartej psów nie mam bo moj maz czekał na nas nie przy tym ringu co trzeba . w klasie pośredniej wygral Allilah Jackanory- Czechy w otwartej Pam-Zamirin Ibex - Ifii -Czechy.Zaczynam fotorelację od klasy championów [IMG]http://img127.imageshack.us/img127/9537/img4309wbn6.jpg[/IMG] [IMG]http://img253.imageshack.us/img253/1174/img4313wef5.jpg[/IMG] wygrywa Ala-Batog Go-Kar - Czechy , pies któremu moja Akira odmówiła swoich wdziekow dwa lata temu . Teraz porównanie psow [IMG]http://img110.imageshack.us/img110/7820/img4321wiu5.jpg[/IMG] [IMG]http://img61.imageshack.us/img61/3230/img4315wnw0.jpg[/IMG] Porównanie wygrywa Alilah - to ten pierwszy [IMG]http://img102.imageshack.us/img102/8449/img4316wvh6.jpg[/IMG] Suczki klasa mlodzieży [IMG]http://img482.imageshack.us/img482/8599/img4322wwg4.jpg[/IMG] [IMG]http://img118.imageshack.us/img118/7017/img4331wpx5.jpg[/IMG] [IMG]http://img108.imageshack.us/img108/8601/img4323wfj6.jpg[/IMG] Anastacia of Darkness - Polska [IMG]http://img517.imageshack.us/img517/4792/img4324wpg3.jpg[/IMG] Debbie Masinial - Slowacja [IMG]http://img119.imageshack.us/img119/8761/img4325wdw0.jpg[/IMG] Lucy Fluffy Dog - Polska [IMG]http://img119.imageshack.us/img119/8865/img4326woj9.jpg[/IMG] [IMG]http://img265.imageshack.us/img265/5980/img4328wll5.jpg[/IMG] wygrywa suczka słowacka Suki klasa posrednia - Fibi i Pam - Zamirin Noisette -Czechy [IMG]http://img512.imageshack.us/img512/1849/img4329fibitu4.jpg[/IMG] [IMG]http://img254.imageshack.us/img254/43/img4333wxd5.jpg[/IMG] [IMG]http://img364.imageshack.us/img364/1285/img4336fibies8.jpg[/IMG] nasza czeska konkurentka [IMG]http://img67.imageshack.us/img67/7562/img4337wrh5.jpg[/IMG] Wygrywa Pam - Czechy [IMG]http://img250.imageshack.us/img250/5118/img4338fibijy3.jpg[/IMG] Suki klasa otwarta - Dhunga Draka a Akacjowej Doliny [IMG]http://img108.imageshack.us/img108/7899/img4341dhungajz4.jpg[/IMG] konkurentka Dhungi , czeska suczka Dendrobates Lynette [IMG]http://img250.imageshack.us/img250/461/img4343wwa2.jpg[/IMG] [IMG]http://img108.imageshack.us/img108/1496/img4342dhungaha5.jpg[/IMG] Wygrywa suczka Czeska - co już nikogo nie dziwi [IMG]http://img364.imageshack.us/img364/5527/img4347dhungaeh9.jpg[/IMG] Rasę wygrywa Alilah Jackanory . Tutaj na romantycznej fotografii z Fibi . Moze za rok coś pięknego z tego wyjdzie ? :razz: [IMG]http://img519.imageshack.us/img519/2669/img4350fibijacokc8.jpg[/IMG] [IMG]http://img519.imageshack.us/img519/1210/img4351fibijacolr3.jpg[/IMG] Ten buziak dobrze rokuje :calus: [IMG]http://img508.imageshack.us/img508/4025/img4352fibijacoeh8.jpg[/IMG] Siostry przyrodnie Fibi i Dhunga [IMG]http://img508.imageshack.us/img508/7247/dhungafibiyl8.jpg[/IMG] Rzodkiewka to jest to co Dhungusia lubi najbardziej , na Fibi nie zrobila jednak specjalnego wrazenia . [IMG]http://img519.imageshack.us/img519/3015/dhungafibi1sb3.jpg[/IMG] Nasi dogomaniacy trzymali za nas kciuki - dziękujemy . [IMG]http://img385.imageshack.us/img385/5042/img4304wzq5.jpg[/IMG] To tyle z soboty . Ta wystawa byla ostatnią zaliczajacą na sukę hodowlaną . Nasza Fibi jest juz dorosła - jak ten czas leci :fadein:
-
Violcia pies moze być uczulony na wszystko tak jak ludzie , z tym ,ze to rasa raczej odporna i myśle ,ze moze czesz ja trochę rzadziej . Co do pchelek to w gestym wlosie jednego lokatora trudno znaleźć . Ja mialam podobną sytuację z Akirą . Miala pchłe i aż piszczala tak sie drapała , szukalam ale nic nie znalazlam . Żaden inny pies sie nie drapał , chociaz spaly razem . Kiedy ponownie użylam preparatu na pchly ( juz innej firmy ) drapanie ustalo .
-
Koniecznie do nas podejdź , bedziemy mialy okazje poznać sie osobiscie . Napstrykaj Bercie zdjecia w domu i chociaz pokaz w aparacie .
-
Czasami przyczyną może być napiecie jednego z mięsni . Wtedy wystarczy mały zabieg ( podciecie tego miięśnia ) i po sprawie . Niestety to widać dopiero na zdjeciu rentgenowskim .
-
Teraz czeka nas wyprawa do Opola - napstrykam sporo fotek . Ki-Wi a Ty jedziesz na te wystawę u Was ?
-
Terier tybetański (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
rodzice replied to Nata's topic in Terier tybetański
Co do ludzkich kup to niestety wiem coś o tym , bo mieszkam przy lesie obok boiska sportowego . Kiedyś , bardzo krotko stał tam Toy toy ale nasza inteligentna mlodzież go spalila . Tak wiec wszyscy chodza do " naszego lasku " . To też miejsce spotkań naszej "śmietanki towarzyskiej " i oprócz pozostawionych puszek po piwie i butelek sa tez inne niespodzianki . Tak więc ja najlepiej wiem co to znaczy kiedy psy natkną się w lesie na ludzki podarek . Dlatego też miedzy innymi tak często moje psy odrobaczam ( co 3 miesiace ) . Z drugiej strony nie mogę zrozumieć czemu one to jedza ? Brrrrrrr Terazmiana tematu . Moje maleńkie posokowce to prawdziwe kluski . [IMG]http://img154.imageshack.us/img154/2614/45920424sw4.jpg[/IMG] Mają dopiero tydzień a wygladaja na 3 - zreszta Hana urodzila w 67 dniu ciązy wiec one już byly prawie jak tygodniowe . Tutaj mają 5 dni [IMG]http://img408.imageshack.us/img408/6350/hanamalenstwa2kr5.jpg[/IMG] Prawda ,ze wielkie ? Co do wystawy w Niemczech to akurat mam dyżur z Martynką - mlodzi jada na wesele . Napisz jednak czy to jest daleko od naszej granicy ? Moze coś wykombinuję . -
To moze i ja kiedyś skorzystam z tych usług ( tak po znajomości ) ;) . Teraz jeździmy na wakacje z całym towarzystwem lub któreś z dzieci z nimi zostaje . Ale synuś juz na swoim a córka tez pewnie kiedyś powie ,ze ma swoje plany . Taki hotel dla psów gdzie nie trzyma sie ich cały czas w klatkach a wlasciciel ma hopla na ich tle bedzie miał duze wziecie . Co do kosci ja podaję wieprzowe , ale nie z goplonek bo łamia się na bardzo ostre kawaleczki - moje bardzo wymiotowały po takich kosciach . Wolowe podaje tylko te ogromnaste z kulką . A kurze wszystkie z kur hodowlanych - nie wiejskich . One mają kosci tak miękkie ,ze czlowiek spokojnie je pogryzie a co dopiero pies . Unikam jak ognia kosci z królika i z indyka no i z tych domowych kur - kosci sa twarde i bardzo ostre .
-
Terier tybetański (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
rodzice replied to Nata's topic in Terier tybetański
Witam wszystkich po swietach . To był bardzo dla mnie goracy okres , bo dom pelen gosci , wnuczka zlamala raczkę , a Hana tuż przed porodem . Szalejace teriery nie mialy wstepu do domu ,zeby suczydlo rude mialo chociać od psów trochę wytchnienia . Biorac pod uwagę nasza tradycję dotyczacę dat porodu bylam przekonana ,ze urodzi w pierwszy dzień swiąt , ale nie zrobila mi tego . Kiedy w poniedzialek woda zaczęła sie lać po ścianach stwierdziła ,ze to jednak też nie jest pora na poród a juz wydawało sie ,ze się do tego zabiera . Osuszyliśmy siebie i dom i powiedzxieliśmy Hance ,ze nie bedzie już wiecej niespodzianek z naszej strony . Ona popatrzala na mnie i powiedziała ,ze spokojnie poczeka az goście wyjadą . We wtorek (66 dzień ciąży ) jeszcze pewnie nie wierzyła ,że spotkalo ja to szczęscie i jest cisza w domu , a ja trochę bylam zaniepokojona bo w srode mój syn miał imieniny a chrzesniaczka bierzmowanie . No jako matka chrzestna powinnam być w kosciele . Zgadnijcie jaki dzień wybrala na poród ? Zdążyłam w tempie ekspresowym machnąc 2 serniki dla syna i jadąc z córka na zajecia taneczne zawiozłam Hane do kliniki bo rozpoczęła sie jak zwykle teżyczka .W klinice utknęlismy , bo kroplowka , zastrzyki itd . Pan doktor powiedział ,ze suka jeszcze tak szybko nie urodzi bo temperatura za wysoka 38/4 w domu miala 37/2 o czym poinformowałam , no ale spierać sie z lekarzem nie bede . Wypuscili nas po prawie 2 godzinach , brakowalo mi 20 minut ,zeby odebrac córkę z zajec wiec pojechałam przeczekac do siostry . Nie chcialam jeszcze wracać do domu ,bo na moje oko teżyczka jeszcze nie mineła i liczyłam sie z tym ,ze wrócę do kliniki , siora mieszka rzut beretem od kliniki . Powiem Wam tylko ,ze siostra miala mieszkanie cale we krwi , bo sunia rozpoczeła poród po 10 minutach od wejscia ( brawa dla pana doktora ) a nie miala swojego miejsca wiec latala po calym mieszkaniu . Błyskawicznie braliśmy psa do auta i udalo sie dowieść ją do domu na najlepszym reczniku kąpielowym jaki ściągnęlam siostrze z łazienki . Nie wiedzialam czy robię dobrze , ale stwierdzilam ,ze lepiej ,zeby rodzila na swoim miejscu . Zdążylismy - Hana urodzila chlopca i dziewczynkę . Tak wiec znowu utrafiła w datę dla mnie szczególną ale tym razem mogłam juz po porodzie jechać na bierzmowanie ze spokojem jedynie na imieninach syna nie mialam szans być . Cala psia rodzinka ma sie dobrze i mam nadzieje ,ze nie czekaja nas juz zadne niespodzianki . -
Plany ulegly zmianie i Hadżi już dzisiaj pojechala do nowego domu . Mam nadzieję ,ze sprawi wszystkim domownikom tyle radości co nam . To bardzo wesoła i kontaktowa sunia . Mam sporo fotek z jej ostatniego dnia ale goracy okres przedświateczny nie zostawia dość czasu na ich wstawienie .
-
Hej hej co tak tutaj cichutko ? Czas się obudzić z zimowego snu , wiosna na dworku !
-
Pierwsze sloneczne dni wiosenne - aż chce się żyć . Nasze psiaki cały dzień spedzaja na dworze . no moze oprócz Hany która jest na podwórku tylko tak dlugo jak jest na nim slońce , kiedy nie ma jej co grzać to robi taki raban ,ze trzeba czym predzej brać ją do domu . Nasza Harsha ( krówka ) wczoraj pojechala do swojego nowego domu . Dzisiaj juz wiem ,ze nocka przebiegla bardzo spokojnie , wychodzi na spacerki i tam ladnie robi siusiu . Nowa rodzina jest zaskoczona ,ze wszystko przebiega tak pezproblemowo ( na razie ) . A to jej ostatnie zdjecie u nas . [IMG]http://img513.imageshack.us/img513/6140/14538982cu3.jpg[/IMG] My zaś dzisiaj wybrałysmy się z małą Hadżi na jej pierwszy spacerek . Pierwszy raz miala zalożoną smycz i obróżkę . Po kilku metrach oporu dala sie pięknie poprowadzić . Było super . [IMG]http://img526.imageshack.us/img526/5330/16301836px4.jpg[/IMG] potem przyszedł czas na wiosenne wypasanie suczek na łace [IMG]http://img507.imageshack.us/img507/100/wypascc0.jpg[/IMG] Ten dodatkowy ogon Akiry nalezy do jej córki - tez sie pasła Jak na psa pasterskiego przystalo Fibi pilnowała bezpieczeństwa pasącego sie stada [IMG]http://img517.imageshack.us/img517/6595/wypas1cv0.jpg[/IMG] potem były gonitwy i wszystko co im przychodzilo do glowy . Kiedy przyszedl czas powrotu do domu zameldowały się posłusznie i czekały cierpliwie na coś smaczniejszego niz trawa . [IMG]http://img518.imageshack.us/img518/2218/lakawiosna1ia7.jpg[/IMG] Nauka cierpliwości [IMG]http://img519.imageshack.us/img519/7966/39020226hw8.jpg[/IMG]