Ja u mojego pierwszy raz taką brodawkę zauważyłam 2 lata temu. Byłam u weta, ale lekarka powiedziała, że nie ma sensu tego ruszać, bo samo zejdzie a ruszając to może się roznieść. I zeszło mu to. W tamtym roku nie było nic a w tym roku niedawno też jedną zauważyłam, ale nie wybieram się do weta, bo pewnie powie znów to samo co wcześniej :). I prawdą jest, że psy się w zabawie zarażają, bo oprócz mojego 2 lata temu miały jeszcze je 2 goldeny z którymi się bawił :D. Takie świństwo się zawsze jakieś musi przyplątać :/. To tak jak u ludzi :D