Jump to content
Dogomania

elle

Members
  • Posts

    4
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by elle

  1. Zgodnie z prośbą :D. Moje kundlice :D: Lamia: [img]http://www.ck-zone.com/~elee/zdjecia/dogolamia.jpg[/img] Sonia: [img]http://www.ck-zone.com/~elee/zdjecia/dogosonia.jpg[/img] Lolka: [img]http://www.ck-zone.com/~elee/zdjecia/dogololka2.jpg[/img]
  2. Sliczności te wasze sznaucie :D. A tu moja Gaja, seniorka, 9-lataka. [img]http://www.ck-zone.com/~elee/zdjecia/gaja1foto.jpg[/img]
  3. :D Już. Wziełam na 400 :D. Właśnie nie byłam pewna w jakich rozmiarach można dawać zdjęcia :D. Teraz już będę wiedzieć a pod koniec tygodnia wszystkie będą miały nową sesję zdjęciową, bo pożyczam aparat cyfrowy :D.
  4. [b]Sonia.[/b] [img]http://www.ck-zone.com/~elee/zdjecia/sonia1a.jpg[/img] Urodziła się gdzieś pod lasem u jakiegoś alkoholika. Potem była zabrana jako piesek stróżujący i do towarzystwa dla stróża huty. Wtedy nie mieszkaliśmy jeszcze tutaj gdzie mieszkamy. Po bankructwie huty wynieśli się wszyscy ale o psie zapomnieli. I błąkała się. Przygarnęła ją sąsiadka mieszkająca 3 domy dalej. Dawała jej jeść ale Sonia (wtedy Landi), nie była zabezpieczona przed ciążą. No i szczeniła się biedna co pół roku. Ta pani wyjechała do Niemiec, do pracy. Została jej córka, mąż i dzieci. Wogóle jej nie karmili. Biedna Sonia oszczeniła się w norze (to była zima), szczeniaki jej przemarzły. Wyglądała strasznie i była bardzo nieufna. Zostawialiśmy jej jedzenie za ogrodzeniem. Któregoś dnia Sonia przyszła na jedzonko i już została . Jest z nami do dziś. [b]Lamia.[/b] [img]http://www.ck-zone.com/~elee/zdjecia/lamiadivel1a.jpg[/img] Któregoś wieczoru dzwoni do nas TOZ. Pani pyta czy nie chcemy suki, bo ona się dowiedziała, ze chcieliśmy wziąć ze schroniska, a jest suka w potrzebie. No i chgcieliśmy ją wziąć, bo Soni było smutno samej na podwórku. Lamia (wtedy Saba) była u zakonnic. Tam się skądś przybłąkała. Ale była traktowana okropnie. Jakś facet ją bił grabiami (jak do nas przyjechała to miała szramę pod okie, już się zagoiła), zakonnice chciały ją uśpić. Ale poszły do weterynarza i on się nie zgodził. To zamówiły jakiegoś myśliwego. Jedna z nich, ta bardziej ludzka, pożaliła się nauczycielce a ta z kolei zadzwoniła do znajomeju z TOZu. TOZ wział ją do nas w ostatniej chwili. Była bardzo chuda,zarobaczona i zapchlona. Po jakimś miesiącu się okazało, ze Lamia strasznie przytyła. No i na świat wydała potomstwo w postaci 2 szczeniaków, z tym, ze jeden urodził się martwy. Bardzo chciała go przywrócić do życia ale się nie udało. Został Niuniek (teraz Frater). Trafił w odpowiedzialne ręce (nie na łańcuch, uff). Ma 6 miesięcy i jest już wielkości dorosłego bernardyna . Wogóle to wygląda jak czarny bernardyn. [b]Lola.[/b] [img]http://www.ck-zone.com/~elee/zdjecia/lola1.jpg[/img] W nocy strasznie ujadały psy. Wstawaliśmy kilka razy ale nic nie zauważyliśmy. Szydło wyszło z worka rano. Tata wyszedł za ogrodzenie, wysypać popiół z pieca i wziął psy ze sobą. One się strasznie zinteresowały czymś przy piwnicy. Tata podszedł i okazało się, ze tym czymś jest szczeniak wielkoiści dwóch pięści. No to ją za pazuchę i do domu. Mama w szoku. No i jest u nas do dziś, bo nikt jej nie chce. Nadal szukamy jej domu. Nie wiem jak to się wszystko skończy, oby dobrze. Takie to właśnie są historie moich psów. Jest jeszce [b]Gaja[/b], seniorka, ale ona jest rasowcem (sznaucer miniaturowy biały) :).
×
×
  • Create New...