Wiatjcie,
moja suczka (labrador, 4 miesiące) po weekendowych dłuższych spacerach ma dziwne objawy...
1. czerwone krostki podchodzące ropą na brzuszku (tylko i wyłącznie na brzuszku i tylko te większe sa ropne) - nie ma ich bardzo dużo - około 20, są różnej wielkości
2. uszy w środku są zaróżowione - tak jak poliki po mrozie (ale utrzymuje się to przez kilka godzin)
dodam jeszcze że krostki w ciągu tygodnia, jak spacery są krótsze - goją się i poźniej znow w weekend pojawiają
.............
co o tym sądzicie? czy czyjs piesek tez mial podobne objawy? no i czy... isc do veta?
z góry dziękuję :)
szaruga