da-NUTKA
Members-
Posts
747 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by da-NUTKA
-
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
da-NUTKA replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Ja też :thumbs: Danka -
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
da-NUTKA replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Dunajek, gdzie twój domek/ Danka -
NIe wiem dlaczego;) , ale jak czytam, to mi się strasznie pocą oczy :lol: . Pięknie piszesz Hanuś. Danka
-
Szok. To musi być straszne dla całej rodziny. Bardzo im współczuję. Bastera chronię Advantixem - mam nadzieję, że będzie skuteczny. Danka
-
Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .
da-NUTKA replied to arima's topic in Foto Blogi
A przed chwilą przeczytałam w gazecie, że Janas ma opracowaną taktykę :mad: Wstyd :crazyeye: Danka -
O żesz............. Psiaki piękne i taaaakie biedne. Kinga, co się stało - choroba, wypadek? Matko, tak młoda sunia :placz: Danka
-
Najpierw się wystraszyła, a później uśmiałam serdecznie :lol: To ci Lotnik :mad: Danka
-
Haniu, :klacz: :Rose: :Rose: :buzi: Coś pięknego, po prostu . Żeby jeszcze zdrowy był i troszeczkę przytył. Danka
-
[quote name='basia'][SIZE=1]Rozbiłam swój post na dwa, bo balam się, że mnie rozłączy z dgm.[/SIZE] Gotować też trzeba umieć!! To nie jest tak, że wrzuci się do gara cokolwiek i juz jest jedzonko. Pies ma inną fizjologię od ludzkiego organizmu a dobór odpowiednich składników posiłku trzeba opierać nie tylko na fachowcach i dietetykach ale i na własnych obserwacjach, ale do tego jest potrzeba doskonałego poznania własnego psa, stała kontrola jego zachowania, wyglądu a nawet jakości i częstotliwości oddawania kału.[/quote] Basiu, podziel się wiedzą. Ja gotuję Basterowi i chciałabym porównać nasze sposoby gotowania, tzn. nawet nie porównać, ile poznać Twój, bo zawsze przecież można to zrobić lepiej, a Ty na pewno masz więcej doświadczenia ode mnie. A jeżeli o chodzi o Bastera, to teraz na balkonie leży Romeo :shake: - szczeka i wyje na widok dwóch znajomych suczek - obie akurat po cieczce. Lena, labradorka, ma ciążę urojoną, a Baster tylko by ją wylizywał, fuj. Na dzisiejszym spacerku, po godzinnym szaleństwie z psami (oj, trochę ich było) ponownie zainteresował się suńką i wykonywał ruchy kopulacyjne - gdzie ta choooooooo.... się tego nauczyła. Na koniec, pierwszy raz w życiu warknął :mad: na kumpa (Ali, labrador), gdy ten za blisko zbliżył się do Leny. Oj, dorasta mi chłopak. Danka
-
Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .
da-NUTKA replied to arima's topic in Foto Blogi
Pysiu, trzymam kciuki za Szelmowe maluszki. Danka -
owczarek podhalański uratowany przez Kasie -MA DOM u Biserki
da-NUTKA replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
W górę malutki. A myślałam, że masz już domek :placz: Danka -
Migawki z życia Białych Misiów trzech i Niepieseczki :-)
da-NUTKA replied to Camara's topic in Owczarek podhalański
Ale Ty masz tam cuuuuuuuuuuuuuudnie, zazdraszczam ;) bardzo Danka -
Elu, niechby te wyniki były "tajne przez poufne" :eviltong: i tylko dla hodowców, ale żeby były. Wtedy drogą selekcji dysplazja zostałaby zahamowana lub wogóle wyeliminowana, o ile to możliwe. Baster zawsze był na czczo, gdy miał robione zdjęcie. Czy Wasze psy też tak długo się wybudzają? Owczarek niemiecki, który też miał robione zdjęcie, po pół godzinie już wstawał i chodził, a Baster prawie 4 godziny był jakby w letargu - mąż z nim siedział w samochodzie i pilnował, bo jak takiego klocka wnieśc na drugie piętro? Dorinia, moja 11-letnia Nutka jest karmiona bardzo nieprofesjonalnie - wsuwa parówki, kabanosy, gotowane i pieczone mięsko z obiadu, chleb z masłem, zup nie lubi :shake: . Jak mąż ją przyniósł do domu eksperymentowałam z różnym żarełkiem, ale ta niedobra nic nie chciała jeśc. Przetrzymałam ją 3 dni o suchym pyszczku i Nuta wygrała. Teraz je, co chce. Jak na razie, a to już 11 lat, trzyma się nieźle, trochę ma problemów z chodzeniem, wypadającą rzepkę - ale to raczej nie od jedzenia. Bastera tak nie karmię, bo nie starczyłoby mi kasy na kabanosy ;) Jak chcesz, to dzwoń, najlepiej gdybyś dostała namiary na właścicieli psiaków z tego miotu, wtedy może się czegoś dowiesz? Danka
-
Tutami, to bardzo złożony problem i chyba długoterminowy, na całe lata. Ale, zakładając, teoretycznie i idealistycznie, że wszystkim hodowcom chodzi o polepszenie rasy, można obligatoryjnie wprowadzić w umowach sprzedaży zapis o prześwietleniu RTG w wieku 18 miesięcy (jeżeli ktoś zdecydował się na psa z metryką, to chyba stać go też na prześwietlenie) i później zbierać dane z całej Polski od wszystkich hodowców - to chyba dałoby jakiś obraz populacji podhalanów. Jednocześnie, mając kontakt z właścicielami psów, zebrać dane na temat żywienia i warunków życia. Trudna sprawa, ale chyba wykonalna? Ale to zależy od Was, hodowców, czy chcielibyście przeprowadzić takie badania? Pozostaje jeszcze Księga Wstępna. I tutaj jest problem. Przykładowo: kupuję psa pod Gubałówką, albo z drugiego nielegalnego miotu po rodowodowych i nawet z uprawnieniami rodzicach i zgłaszam go do Księgi. I właśnie - nie mam żadnych wiarygodnych badań. I wszystko trzeba zaczynać od początku. Wiem, że to co piszę, brzmi pewnie infantylnie, bo nie znam realiów hodowli, ale myślę sobie, że dla dobra podhalanów można coś takiego zrobić. Co prawda tutaj kłania się genetyka (a to mnie niestety przerasta), ale Wy, jako hodowcy, musicie się na niej znać, choćby dobierając psy i suki w pary, tak aby potomstwo było jak najlepsze. Danka