Dorothy, Filip dzięki Tobie przeżył swoje najpiękniejsze chwile. Niech pocieszeniem w Twojej rozpoaczy będzie to, że tak wiele Mu ofiarowałaś. Ostatnie miesiące swego życia przeżył godnie, tak jak na to zasłużył. I odszedł godnie, otoczony Twoją miłością i troską, a także troską - wirtualną i nie tylko - tych, którzy śledzili Jego losy. Wiem, że boli, mnie też bolało, kiedy podjęłam najtrudniejszą decyzję w moim życiu. I długo będzie bolało, ale kiedy ból zacznie się powoli zacierać, będziesz wspominać te piękne chwile z nim spędzone i bedziesz żyć ze świadomością, że uczyniłąś wszystko, co tylko możliwe, by był szczęśliwy. Jesteś dzielna, więc nie piszę, byś była dzielna w tych chwilach...
Filipku, śpij spokojnie pod świerczkiem. Dobrze, że już Cie nie boli, nie cierpisz. A swoją Dorothy kiedyś zobaczysz. Czekaj na Nią za TM.