wiesz Flaire, nie mam ma myśli szczepień przeciw chorobom wirusowym, które są niezbędne u szczeniąt , jednak wścieklizna nie jest taką chorobą i uważam, że z tym szczepieniem nie ma co się tak bardzo spieszyć. jeżeli chodzi o ludzi to wybacz, ale mam na ten temat inne zdanie niż Ty. tak się składa, że mam niepełnosprawne dziecko, którego układ odpornościowy nie był od początku dobrze wykształcony i z niektórymi szczepieniami (szczególnie bardzo inwazyjnymi) czekaliśmy dość długo i jakoś z tego powodu nic się dziecku nie stało. nie twierdzę, że nie należy szczepić, tylko uważam, że jeżeli chodzi o wścieklinę (szczególnie w mieście, gdzie nie ma bezpśredniego zagrożenia) można poczekać do 6 miesiąca.
pozdrawiam, ewa