Mój Papilotek(ma 1roki 8mies) jakieś dwa miesciące temu miał jak to określił weterynarz "taką psią grype żołądkową" i było z nim na prawde nieciekawie...ale kroplówki i dieta pomogły postawić go na nogi. Po miesiącu miałam tą samą sytuacje wymioty,biegunka ze śluzem i odrobiną krwi...ale stracił nawet przytomność...byłam przerażona,to wszystko działo się w tempie kosmicznym.Znowu kroplówka,leki,dieta. A dzisiaj znowu źle się czuje jak narazie nie wymiotuje ani nie ma biegunki ale nie chce stać na nogach...tak jakby mu odmawiały posłuszeństwa,jakby nie miał sił, jest taki osowiały i tylko śpi pod kocykiem i spogląda co się dzieje :(
czy może mieliście kiedyć takie problemy,jakieś choroby z przewodem pokarmowym,a może wiecie czy to są obijawy jakiejś konkretnej choroby?
Aga i Papi