Ehh ja miałam podobnie jak Daga..Ale gdyby nie mój kuzyn nie wiem czy teraz bym miała Nekiego :)
Zaczęło się to od tego że kuzyn miał królika.. Spodobał mi się od razu taki włochaty, biały, dosłownie kłębek waty :)
I marudziłam mamie: mamo..taki króliczek mały...proooooszęęę....
W końcu mama powiedziała tak na odczepnego:
"No to ja już wolałabym mieć takiego małego jakiegoś pieska"
Ja na to:"Jakiego?"
mama:"a takiego Yorka włochatego"
I się zaczęło.... :D Królika sobie odpuściłam i szukam wszędzie informacji na temat Yorków..Gdy zobaczyłam na podwórku jakiegoś Yorka pomyślałam"OOOooo nie..Skoro ona może mieć Yorkshire Terriera to czemu ja nie?!" Pewnego dnia poszłyśmy do weterynarza i...
Ogłoszenie: Sprzedam Yorki(...) Pare dni później pojechałyśmy do hodowcy..
Były tam 2 szczeniaczki,dwa pieski..Od razu się w nich zakochałam!
Ale szczególnie zwróciłam uwagę na tego jednego. Miał taki układ włosków że wyglądał jakby się do mnie uśmiechał! Ale to był "noworodek" i musiałam trochę poczekać..Ale już był "zaklepany" przez nas :) Doczekać się nie mogłam!!!! Nadszedł ten wielki dzień..
Pogoda nie sprzyjała bo pamiętam do dziś, że padał deszcz... :x
No ale trudno. Gdy tam przyjechaliśmy i gdy zobaczyłam go słów mi zabrakło. Na początku chcieliśmy go nazwać Toffi :) takie słodkie imię :D :shiny: Ale zostało :loveu: NEKI :loveu: Wyglądał przecudownie, wydawał mi się najpiękniejszym pieskiem na świecie, byłam w 7 niebie, taka szczęśliwa jak nigdy! Gdy zawołałam "Neki" i kucnęłam, Neki uciekł (biedacze się przestraszył mnie!) ale potem podszedł i pozwolił się wziąć na ręce.
Od tamtej pry Neki jest oczkiem w głowie całej rodziny, kochamy go najmocniej jak potrafimy i nie wyobrażamy sobie życia bez niego..Tego dnia nigdy, przenigdy nie zapomnę. To był piękny dzień. Jeden z najpiękniejszych, chociaż pogoda nie sprzyjała.
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów, a w szczególności tych co też się tak namęczyli jak ja :) :) :)