Mam problem z moim bokserem gdyż lubi zjadać prawie wszystko co napotka na swej drodze. :( Są to kamienie, papierki, worki, szmatki a co uwielbia najbardziej....................moje skarpetki! :-? Jestem wręcz przerażona jego zachowaniem i nawet po domu chodze za nim jak cień żeby tylko nieczego niepotrzebnego nie włożył do swej mordki. Ostatnio jego zwyczaj skonczył sie bardzo tragicznie, gdyż po połknięciu skarpetek wylądował na stole operacyjnym. Boje sie że może to sie powtórzyć. :( Pochowałam już wszystkie rzeczy, które mógłby chwycić, na spacerze chodzi w kagańcu. Wiem jednak ze to nie są jednyne rozwiązania gdyż nie bede przecież do końca życia chodzic za nim i go pilnować - jak on do pokoju to ja też, jak do kuchni to ja też.
Kastor ma dopiero 6 miesięcy. Czy może to byc spowodowane wiekiem??? Czy może wyrośnie z tego kiedyś. Juz sama nie wiem!
Poradźcie mi jakoś bo wydaje mi sie ze to nie jest normalne...... :Help_2: