Bo jest wampirem i przy świetle dziennym leży w trumnie :-)
Ale do rzeczy:
Po pierwsze
Wygląda na to, że wcale nie trzeba MR 'srać na buty', bo sam sobie doskonale z tym radzi.
Po drugie
Starzy psiarze wyraźnie wiedzą, że dobre psy to można sobie mieć, zawsze coś skapnie dobrym psom ze staropsiarskiego stołu na zachętę. Ktoś w końcu musi te dobre psy od starych psiarzy kupować, wyłącznie dla dobra polskiej, europejskiej i światowej kynologii, rzecz jasna. Starzy psiarze mówią potem, że inni ich kąsają, bo starzy psiarze mają lepsze psy, bo ich psy mają zauważalnie więcej literek przed nazwiskiem, i całe to kąsanie to z czystej zawiści. Tia. Ale starzy psiarze wyraźnie wiedzą, że dobre psy nie wystarczą.
Po trzecie
Starzy psiarze wyraźnie wiedzą, że regulamin jest dla frajerów, a rządzi tak naprawdę grypsera. I że trzeba się dobrze naharować, żeby się do grypsery wkupić. Pół Europy zjeździć, albo i trzy jej czwarte. Starzy psiarze są zbyt starymi psiarzami, żeby płacić za wystawę, jechać -set kilometrów i w niecierpliwym drżeniu oczekiwać na ocenę sędziego. To zostawiają frajerom, nie po to przecież się tłukli po tej Europie, lata lecą, a hodować dla dobra trzeba. Starzy psiarze wiedzą, że ich dobre psy muszą mieć zauważalnie więcej literek, bo patrz punkt drugi.
Po czwarte
Starzy psiarze wyraźnie wiedzą, że muszą pilnować, żeby frajerzy nie przesadzili z literkami swoich dobrych psów. 'Hold the positions at all costs'. Oczywiście, że starzy psiarze nie ustalają list z kolejnością. Natomiast niewątpliwie, przy rozmaitych okazjach wymieniają komentarze i niezobowiązujące uwagi. Wyłącznie 'dla dobra', rzecz jasna, i tylko nim się kierując.
Po piąte
Starzy Psiarze dostają wścieklizny, jak ktoś sugeruje, ba, ma jakieś katalogi i filmy, z których wynika, że może być jak wyżej. Że płaci za rzetelną pracę sędziego, a zdarza mu się dostać jego i koleżeństwa buty. Do wyczyszczenia. Starzy psiarze są oburzeni. Domagają się szacunku i zasług uznania. Często słusznie. Szkoda tylko, że te buty tak potrafią śmierdzieć, że w załzawionych oczach szacunku nijak nie widać.
Po szóste
Rzeczywiście, chciałbym, żeby się stary_psiarz odniósł do pytań postawionych w moim poprzednim poście. Zresztą chyba nie tylko ja?
:-)