Ja tez mysle jak malawaszka-problem jest w socjalizacji.Ja mam psa,ktory byl wziety za wczesnie-i choc jeszcze szczeniak,to sa z nim ogromne problemy :( .Rzucal nam sie do twarzy,ogolnie jest karny(tez poczytalam te ksiazki),slucha duzo wiecej niz mozna by zadac od 11 tygodniowego psa-tzn-puszcza mnie pierwsza w dzrzwiach,jak mowie nie-to sie kladzie i udaje niewinnego,daje lapy,siada,aportuje......Ale....jednoczesnie sie zlosci-podgryza np.reke..jak powiem nie..to puszcza..ale warczy i szczeka,jest pokaz uzebienia :roll: ....i ja to skaladam na karb socjalizacji-ze chodowca nie spedzil z nim wiele czasu :( ...Czytam coraz wiecej ksiazek,dostaje czarnej rozpaczy-gdy sa 2 dni spokoju,a nagle szczeniolowi odbija i nas terroryzuje.Myslalam,ze moze to walka o dominacje-ale zachowuje sie,jakby uznawal ze ja jestem ta alfa-a nagle mu odbija..i on sie stara nia byc-chce nawet uzrec nas w noge jak jemy-bo czeka na kaski,ktorych nigdy nie dostaje...strach pomyslec co bedzie z psami-bo tych dlugo jeszcze nie zobaczy :( ...Nie wiem,co ci poradzic-moze tylko duzo cierpliwosci i stosowanie sie do rad fishera-ja sie do nich stosuje,kupilam nawet te dyski..i dziala..choc psu odbija czasem..ale ja sie nie poddaje,mam cierpliwosc i nadzieje.Twoj jest juz doroslym psem..ale moze to reakcja na przeprowadzke??nowe miejsce-to stres dla psa :(