Tak, mam ją z niemieckiej amatorskiej hodowli, którą raczej nazwałabym produkcją psów :evil:
Asti wyszła z połączenia długowłosej mamy w kolorach najczęściej spotykanych u owczarków, oraz z wilczastego krótkowłosego taty.
W rezultacie przyszło na świat 10 szczeniaków, każdy w innym umaszczeniu, długości włosa itp.
NIgdy nie chciałam takiego psiaka, ale gdy ją zobaczyłąm, zakochałam się od razu i nie było mowy o wzięciu innego psiaka.
O wystawach wcale nie myślę, ani o rozmnażaniu, więc nie ważne jest dla mnie czy jej kolor jest dla kogoś piękny czy nie. Dla mnie jest najpiękniejsza :wink:
Jeśli chodzi o rodowód, to ona nie ma rodowodu, bo niby nie powinno się łączyć krotkowłosych i długowłosych psów, nawet rodowodowych :-?
Poza tym te warunki, które tam widziałam... biedne psiaki...
Cóż mogę więcej napisać o mojej Asti?...
Jutro zaczyna 12 tydzień życia, 16.grudnia skończy 3 miesiące.
Jest z nami 4 tygodnie.
Przez ten czas bardzo się zmieniła i z wyglądu i z charakteru.
Wiele się nauczyła:
- siad
- daj łapę
- do nogi
- nie gryź
- chodź
- siadanie przed przejściem przez ulicę
- siusianie na dworzu
Sama zostaje w domu nawet 5 godzin, bez płakania (pytałam sąsiadów), bez siusiania w domu. Włączam jej tylko radio dla towarzystwa i daję mnóśtwo zabawek i kość do gryzienia.
Dziś wypada jej termin szczepienia, ale nie idziemy, bo musi być najpierw spryskana ponownie przeciw pchłom, muszę potem ją wykąpać, bo śmierdzi jak tygodniowa skarpeta, potem pobrać kupkę do zbadania na obecność robaków, no i może w poniedziałek się wybierzemy na 3 szczepienie i będę wreszcie o nią spokojna.
Bawi się na dworzu z wszystkimi napotykanymi psami czy one tego chcą czy nie :wink: Jest bardzo przyjacielska, nieświadoma zagrożeń wynikających z podeptania przez wielkie psy :wink:
Prawdopodobnie od tej soboty zacznie brać udział w szkole dla szczeniaków, więc moze jej maniery też się poprawią.
Nie wiem co jeszcze napisać...